
Pogoda tegoroczna. Lipcowa. Dobry katar: człowiek się naje i napije. Wieczór pełen emocji. Po ostatnich wahaniach formy w gotowaniu tym razem danie powinno być na wypasie. Pasjami obieram młode ziemniaki. Właściwie same takie mogą stanowić potrawę. Zatem pięknie się przygotowałem na dzień następny. Potem popsuł się dvd-rom. A kiedy już wypalałem audio w prędkości jeden/jeden włożyłem wtyczkę i wszystko pierdyknęło. Więc nakład nie będzie 100, tylko 99 egz.

Z cyklu (tym razem wersja dzielona na akapity), kto ma dobre płuca do jarania (Kat Dennings):

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz