to było tak, poszedłem sobie wczoraj na salę, myślę, że skoro już jestem tym "improwizatorem", to se potrenuję, np. do "podchodów", chwyciłem gitę, zagrałem kawałek i chuj, musiałem to nagrać, wyszło jak wyszło, czyli jak zwykle; tak to jest, jak się jednocześnie kupuje pralkę i telewizor; thurstony macham od ręki, na dłuższe formy proszę pisać na poste restante, czołem!
https://youtube.com/shorts/qbzFH5vS4e8








