piątek, 16 października 2026

Warna (2026b)

 


czyli to jeszcze przede mną!
The Band Wagon (1953)
https://youtu.be/T8QmkDzD8Sk
***

Beat the Devil (1953)
nazwiska!
John Huston, Truman Capote, Humphrey Bogart, Gina Lollobrigida
"Len Deighton cited the film and its "terror and belly laughs" as the inspiration for The IPCRESS File.[17]"
camp camp
o, taką bym obejrzał:
"In August 2016, an uncut version of Beat the Devil premiered at The Reel Thing Technical Symposium. The 4K restoration was done by Sony Pictures in collaboration with The Film Foundation and overseen by Grover Crisp.[18][2] Five major differences between the two versions of the film were reported by Gary Teetzel for the website DVD Savant.[19] Four minutes were restored, as compared to the original version, bringing the total running length of the film to 93 or 94 minutes.[1][18]", acz kolory tutaj:
https://youtu.be/o2T5V2ydnqQ
***

Beneath the 12-Mile Reef (1953)
to się nazywa film panoramiczny!
https://youtu.be/A8Wq00CVVSc
Bernard Herrmann OST, jest to o tyle dobre, że ilustracji podwodnych nie powstydziłby się Barry z "Thunderball"
https://youtu.be/J8fZJAgyB58
***

The Big Heat (1953)
Fritz Lang ani Glenn Ford mnie nie robią (nazwiska!), choć stylówa jest, niemniej ciekawe jest z powodu autora OST, którym jest niejaki Henry Vars, czyli ten od "Ach, śpij kochanie"
warto porównać pl i en stronę wiki:
https://en.wikipedia.org/wiki/Henry_Vars
https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Wars
***

The Blue Gardenia (1953)
kolejny Lang, tym razem z piosenką (aranż Nelson Riddle)
https://youtu.be/p06aXQWbl60
***

Botany Bay (1953)
nie pogardzę, ze względu na technicolor i cudowne brzmienie Jamesa Masona, fragmenty Franza Waxmana też są do wzięcia:
https://www.youtube.com/watch?v=ZoHjZP1n9XE
***




czwartek, 15 października 2026

Warna (2026a)

 


Frances Wayne & Neal Hefti
to para z piosenki w poprzednim odcinku


tutaj dobra okładka do "Sayonary" Franza Waxmana (1957), która dowodzi, że nie byliśmy totalnymi głąbami pisząc na okładce tytuł numeru: Goodbye Sayonara
(oczywiście pamiętamy, że Marlon najlepszy jest w rolach komediowych)





Kenyon Hopkins – Nightmare!! (1962)
nie wierzyć w opis: easy listening
to istny koszmar, najbardziej irytująca (i śmieszna) płyta, jakiej słuchałem dzisiaj
"Fantômas contre Scotland Yard" (Michel Magne) jest bardziej strawne niż "Invasion of the Locusts", które mogłoby służyć przykładem na zajęciach z muzyki sperymentalnej
***
Piero Piccioni – L'Alba dell'Uomo (1975)
jest bardzo przykurzone, welurowe, Lounge Tribale mogłoby skręcić niejeden funkujący wieczorek towarzyski; Piero założył sobie bandcampa, szacun!
***
kiedyś też mieli muzykę stockową:
The 49th Man (1953)
***
All The Brothers Were Valiant | Soundtrack Suite (Miklós Rózsa)
posłuchasz jednej = znasz je wszystkie
***
Appointment In Honduras (1953)
***
***

Lizabeth Scott
***

The Bandits of Corsica (1953)
Lee Van Cleef & Dona Drake = hej!


środa, 14 października 2026

Warna (2026)

 



warto nad Warną, dla zmyłki również

Neala Heftiego traktowałem jako zdolnego aranżera dla śpiewających wokalistek ew. twórcę chillowego jazziku (mam jedną), a tymczasem okazało się, że dwoma OST idealnie trafił w moje gusta do kontynuacji dylogii naszego człowieka Flinta

Barefoot In The Park (1967) /  The Odd Couple (1968)

pewnie w zależności od tego, które zwiedziło się pierwsze, to bardziej jest się zakochanym w którymś z tych dwóch miast, oba w zasadzie są tego warte

i tak jak ostatnio świetnie trafił tu Gadda ze swoim pasztetem, chyba przez to słońce i chylącą się architekturę, będącą wspomnieniem czasów, kiedy ludzie żyli na ulicach i w sklepikach swoimi małymi, niedrogimi sprawami

zatem połączywszy tekst z muzyką w technikolorze z hollywoodzkiego wcale nie hitu 50s/60s, temperaturę i światło otrzyma się zauroczenie towarzyszące pierwszemu ogladaniu Rzymu, a potem śledzenia go w obrazach typu "Three Coins in the Fountain", słodkie :D

https://music.youtube.com/watch?v=N7tMWTUMSlc&si=EkiNxVeQbjx2pg4b



wtorek, 13 października 2026

Wojt & Vreen 2026

 


w zasadzie zdążyliśmy zrobić ze Starszym, ale wstawić już nie :D
(grunt, że wrócił cały do domu!)

https://youtu.be/NbwmzGJulbE



poniedziałek, 5 października 2026

plik wszystkiego

 


nostalgia na pełnej, a teraz piwnica jeszcze bardziej zatkana rzeczami do skanowania

a tvp w sobotnie popołudnie rozłożyła mnie na łopatki (ogólnie to telewizja tak działa na starych ludzi) i puściła cudownie technikolorowy To Catch a Thief (1955), kiedyś to wiedziano jak sprzedawać relaks


czyszczę zakładki, więc drugi BJ Jazz Gag ku pamięci (pierwszy wciąż trzymam otwarty):
https://fonterossa.bandcamp.com/album/figura

fot. Artur Lysak

przejeżdżaliśmy, stąd widziałem
https://balcyny.pl/wies-balcyny/

***

Local Natives widziałem w Białymstoku, stąd ta reminiscencja; za czasów porcysów itp. to był całkiem opisywany zespół, takiego indie(-folku) się wtedy słuchało, bez nich pewnie nie poznałbym Small Leaks Sink Ships, wtedy też po raz pierwszy zobaczyłem wąsy

***

za długie, nie czytam, ale coś takiego jest we wszechświecie:
http://www.improwizacja.com.pl/wp/

***

fot. tworze.com

też przejeżdżaliśmy, było szokująco drewniano i ładnie

***



to "nasze" piątkowe "odkrycie" z cheviego (ależ tam basy boostują) i jak w końcu zajrzałem, to mnie bardzo bawiło, jest słodko odpowiednio i tak ładnie przetypowo, a jednocześnie nie w aucie, to ta perkusja jest taka, że da się tam usłyszeć realną perkusję, więc rozbawili mnie już tutaj:
https://gooseberryband.bandcamp.com/track/durak-2
a przy tym to się bardzo śmiałem:
https://gooseberryband.bandcamp.com/track/fault-lines-2
nic dziwnego, że grają trasę po UK i Germanii

***

czy obserwuję na bieżąco upadek Nike? nie; czy powinienem częściej robić babkę? tak, ale na ch.. mi teraz ta wiedza; czy zmieścimy się w 31 minutach? walczymy; czy wiem, kto gdzie w NBA? niekoniecznie; czy zdążę z roleczką? no nie wiem; czy widziałem mecz, no nie, ale przypomnieliśmy sobie, że to była Chełmża; czy muszę się spakować? wypadałoby; czy słuchałem wczoraj naszego człowieka Flinta? oczywiście; czy podobało się? a jakże

***
addendum, technika obserwowana jest jeszcze bardziej imponująca:
https://youtu.be/Ii2MLgbPD6M

***

normalnie bym słuchał

***


piątek, 2 października 2026

Rodan (Louisville, Kentucky)

 


czy ja już pisałem, że nie przepadam za nagraniami live?

https://youtu.be/BcizXcJRuNg



środa, 30 września 2026

577 Records

 


nie jestem pewien, czy prawdziwi muzycy powinni chodzić w sandałach, proszem paniom



Federico Ughi feat. Leo Genovese and Brandon Lopez zbyt nieco Sun Ra-owi, ale jestem na przerabianiu 577 Records

https://federicoughi.bandcamp.com/album/infinite-cosmos-calling-you-you-you-vol-1-feat-leo-genovese-and-brandon-lopez



albo to wszystko przez ten stres by Eddie Prevost, NO Moore, Henry Kaiser, Binker Golding, Olie Brice

https://577records.bandcamp.com/album/the-secret-handshake-with-danger-vol-2