poniedziałek, 21 września 2026

Bracia Rusakow znowu w akcji (1984)

 


jak to mawia mój szlachetny kompan i towarzysz: jestem zniszczony jak zamek w Malborku

https://imarcquattro.bandcamp.com/album/new-sound-n-2


środa, 16 września 2026

a czy pani słucha Pod Budą?

 

fot. @another.prospect

elo, elo! bawimy się aż do niedzielo! yei!

Białystok * Olsztyn * Toruń * Łódź

będzie mrocznie (Vespertilionidae)

https://youtu.be/Wc4tT-55ZzI


poniedziałek, 14 września 2026

piątek, 11 września 2026

Vreen(s) – melon i wielokrotna morela

 


rytmikę wymyślił Starszy, Młodszy tytuł, Młodszy robił też Grohla, nic więc dziwnego, że musiałem to nagrać w tamtę sobotę wieczorem (dr to Kapitan Thunderstick jbc); Starszy mówi, że nie mam używać stockowych, więc zaraz mi zbraknie

nie obiecuję, że kiedyś to doszlifuję!

https://youtu.be/WfZ4PxTiLTI


jakim zespołem (progrockowym) był Parnicki?

 


czytałem LnŚ 4/1974, ale dopiero jak zobaczyłem okładkę, tom zorientował się, że była w rękach, na półce, być może nawet przeczytana (pozycja nieźle pojechana); a tamże wywiad z zapomnianym mistrzem, wiadomo, ten żal, ze gdyby tylko, szkoda że nie szwedzki pop, no ale wybrnął ładnie, choć w dalszej części wywiadu coś mu się tam ulewa delikatnie



tymczasem znalazłem takie stare na śmietniku, kupowałbym


zaś w drodze do pracy


(kupowałbym)

no i w końcu znalazłem tytuł tego nagle aktualnego filmu, o którym przypominam sobie co jakiś czas


***
bywa intrygująco

Gaye Su Akyol

***
to mam tylko dla tego określenia:
"Manchester's Autocamper are the perfect pop antidote to the city's predictable post-punk machismo".
potem jest gorzej (chłopaki, kto wam to pisał?): "Autocamper add colour to the everyday; transforming a sigh-ridden, pedestrian Sunday into moments of fleeting optimism amid the tangled web of love and life in The Age of Anxiety. Not twee, not anorak, not lucky, just pop: it's these truths that distinguish them from their peers, the hollow strains of Instagram Indie and the corporate pop that forces us to be joyful".
https://autocamper.bandcamp.com/album/what-do-you-do-all-day
w jakimś (jakimś) stopniu wokal męski przypomina mi zespół COLA, i muszę powiedzieć jak nie poszło "Cost of Living Adjustment" (2026), oj jak nie poszło, skoro już mówimy o post-punku, "It’s startling to hear Cola so energized, and the band carries that momentum through the whole album", ja się pytam GDZIE.
***
ale zwieńczymy to piątkiem, neopiątuniem:
https://ellathompson.bandcamp.com/album/triumph-sadness






czwartek, 10 września 2026

Wojt & Vreen 2026



ale jeszcze nie wiem kiedy, bom zajęty

a to mi przypomina


dobrze byśmy się też odnaleźli tutaj

https://youtu.be/hZgKTzqpJ1g

acz nie wiem czy można grać impro na porchu


środa, 9 września 2026

The Bobby Lees

 



Jon Spencer wiecznie młody (i żywy), wiem, bo widziałem na yt, widziałem też tę dwójkę (dobrzy są live) z tej trójki i nowy numer kręci (z drugiej strony to grał kiedyś ów zespół z Gdyni, zaraz po różowym słoniu Fest, kiedyś sobie przypomnę)

https://thebobbylees.bandcamp.com/album/hey-na



wtorek, 25 sierpnia 2026

lew i miś

 



plik wszystkiego

 


jakieś 900 nieodsłuchanych pozycji z bandcampa, m.in. nowe No Joy i zastanawiam się czemu to kiedyś zasubskrybowałem, może "Motherhood", może "Pure Shores feat. marsfade (All Saints cover)"
https://nojoy.bandcamp.com/track/pure-shores-feat-marsfade-all-saints-cover
***
na zmianę niesambowy Lalo Schifrin z BYG Records, bo jazz pierdololo mi się chce, z połowę machnąłem
***
miałem też romans z Beck, Bogert & Appice, i bardziej to przypomina lepiej nagrane rozwinięcie dokonań Cream, w obu przypadkach koncertówek nie mogę, nie mam już 16 lat, (i znowu, człowiek sięga po Cactusy i inne okoliczności i te hard-blues-rocki się powtarzają i schematyzują, już od samych wstępów) – no ale tę perkusję "bonhamowską" to potrafili nagrać
***
chociaż ok, studyjne "Wheels of Fire", alt&tromb, wiola i aranżacje (Felix, Felix Pappalardi!) to poezja, moja pierwsza kaseta, kupiona na spółę z Łysym, no i okładka


***
Mychael Danna ma trochę szczęście, a trochę nie, a może to wina wszystkich współczesnych twórców współczesnej muzyki filmowej
"Akim" czy "Capture" ze "Stillwater" (2021) mógłby być częścią OST "Skyfall"
oceny ogólnie ma na poziomie średniej krajowej (nagród nie liczę)
jego najlepsze osiągnięcia są jednocześnie wzorcem popeliny i kiczu, a jednak trudno znaleźć lepszy, chwytliwi wzorzec: "It's a Process" Moneyball (2011)
https://youtu.be/b2TyUklkpkU
romanse z tymi fletniami pana i innymi egzotycznymi instrumentami rysują klasyczną tandetę egzotyki w Hollywood
ale już na przykład mariaże z ambientem połączone z gitarą zbliżają go do Jakoba Bro
ale ogólnie to się świetnie zna na tej robocie
***
fajny dokument o bluegrass, którego nie obejrzę, podoba mi się to wykonawcze, skromne oddanie:
u nas musiano by dorzucić do tego...a dobra, nieważne
***
twórcy tego dokumentu
bardzo by się zdziwili, że 60 lat później sytuacja w tych rejonach wcale nie uległa poprawie, raczej uległa, a, no i jeszcze ciągla pada, ten deszcz
***
a jakby co, to proszę:

***
pooglądałbym
***
proste, super ta "surowość" jak na "demo" (pozazdrościć), no i historia jest z tym związana, TJ De Blois, 38 lat


***
haha!
10. Gorilla Arm 08:16
to jest shoegaze'owy numer nagrany na kasecie z radia WPRB Princeton w 1998 roku! jej!
Lenola – The Last 10 Feet of the Suicide Mile (1996)
cała płyta jest specyficzną mieszanką właśnie shoe i wczesnego Pavement (albo bardziej gitarowego indie pierwszej połowy 90s)
"The Swerving Corpse" z 1997 jest jeszcze bardziej so 90s, samo indie i dziwaczne melodyjki na gitarach, słuchanie takich płyt to jest przygoda
a na takich balladowo-emocjonalnych rzeczach to Modest Mouse zrobił historię
czasem takie R.E.M.-owe popierduszki


***
Linus – Yougli (1994)
gitarowe żeńskie indie pierwszej połowy 90s, gitary żyletkowe na ostro
nagranie nieco ascetyczne, studyjnie czyste
nie znałem tego, ani mi się to specjalnie podoba :)
pięknie wykonana strona, rzadki widok w dzisiejszych czasach, opisy każdej piosenki – imponujące!
***
Nocturnal Animals (2016)
nooo, te początkowe ujęcia ze świtu oszałamiające
aaaale ta gra aktorska to z tv lub wczesnych 00s
ale kawałek kina sensacyjnego jest
te pocztówkowe zdjęcia nieba, to jakbym sobie tapety z windowsa zapisywał
acz aktorzy dobrani odpowiednio
heeeej! no i zaczął się film, to nawet lepsze niż piątkowe kino nocne (acz dłuższe dialogi straszne)
kurcze, Michael Shannon już łysieje (widziałem na yt)
te pseudo dramatyczne melo z życia uprzywilejowanych to bym sobie darował, ale w końcu niektórzy tak w kinie muszą (więc z tą rzewną muzą też bym nie szarżował)
***
w trakcie (Christopher Lee udaje, że mówi po polsku)
Bear Island (1979)



sobota, 15 sierpnia 2026

577 Records / Desmond Blue (1962)

 


pierwszy to mocarz, drugi na dosłodzenie mlekiem, można mieszać tonacje, oba napoje bardzo warneńskie

https://on.soundcloud.com/RDgxKACDhkdo96qyJB

https://youtu.be/4qehmDypTX8


piątek, 24 lipca 2026

Mychael Danna And Rob Simonsen – Eve And The Firehorse (2005)

 

Gerhard Richter – Laret (1992)
Gerhard Richter – Laret (1992)

całość jest fantastyczna, i to co lubię, fragmentaryczność, i nazewnictwo

1.  EFH 1 1:44
2.  EFH 2 2:18
3.  EFH 3 1:17
4.  EFH 4 0:30
5.  EFH 5 0:33
6.  EFH 6 1:20
7.  EFH 7 0:44
8.  EFH 8 0:52
9.  EFH 9 1:23
10. EFH 10 1:00
11. EFH 11 0:46
12. EFH 12 0:59
13. EFH 13 0:33
14. EFH 14 0:43
15. EFH 15 1:05
16. EFH 16 0:56
17. EFH 17 0:20
18. EFH 18 0:25
19. EFH 19 0:36
20. EFH 20 0:54
21. EFH 21 0:49
22. EFH 22 1:47


sobota, 4 lipca 2026

piątek, 19 czerwca 2026

Office Dog – Prime Corner (2026)

 


jest!
na szczęście nie taka smutna i wzruszająca, jak poprzednie, to dobrze
https://officedog.bandcamp.com/album/prime-corner

a foto takie niewyjściowe, bo tam sterczy ON, De Stevens, on to robi, robi
a że jeszcze gra w School Fair!? jeju
https://roundheadstudios.com/team



piątek, 12 czerwca 2026

New York Knicks – San Antonio Spurs 107–106 (3–1)

 


oglądanie całego meczu nba, to już jest straszne archiwum, szczególnie z polskim komentarzem, acz bardziej poczucie nierzeczywistości robią te czołówki programów, spowolnienia obrazu, amerykańscy komentatorzy "przyparkietowi", paski statystyczne i projekcje na telebimach, tak jakby nic się nie zmieniło od 30 lat, w tym temacie nie mogę być wiecznie młody, dziękuję za yt i skróty meczów
niemniej
to miał być ważny mecz, z grożącym przełamaniem, a ja w rozsypce przecież
nawet kilka razy w nocy sprawdzałem wynik i gdybym nie musiał spać, to bym płakał, bo chyba tylko cud
no i zdarzył się
więc tak, od rana zrobił się dzień, acz leje
zatem już tylko o krok
podsumowując, to pierwsze takie emocje z NYK od czasu wielkiego rajdu w 1999




piątek, 5 czerwca 2026