poniedziałek, 25 października 2021

odcinek z obrazą

 

Konrad Hamada

Konrad Hamada

Konrad Hamada

Higgins Rigg


poniedziałek, 13 września 2021

IN THE NAME OF NAME


pokłosie nocnego zachwytu, bo późną nocą to ja się znakomicie czuję
kiedyś to się jednak tych recenzji/opinii zbierało, acz człowiek głupi był i tylko zabawa w muzyka (acz wszystkie nagrania to pełna praca) (trochę zawijałem w te sreberka)
niemniej wczoraj marzyłem o tych planach mocarstwowych, znaleźć pliki, remaster, LP to może nie, ale chociaż maxi singiel, dwa podchodzące pod genialne:
ANTI-EPIDEMIC WATER UNIT SUPPLY UNIT 731 06:43
THE PEOPLE'S TEMPLE FULL GOSPEL CHURCH 06:50
(już bym poświęcił ten MACHU PICCHU)
ale to jest tak drogo, że nawet dla mnie, a kasy mam jak lodu, nie stać
później cała wstawka o tym, jak się Dżerdżej wspaniale sprawił, wszyscy inni włączeni, bla bla bla, wspomnienia włączone (tam się najlepiej czuję)
po latach ta mitomańska duma mi nie przemija, czasem wydaje mi się ("pan zdał, pani się zdawało"), że najlepsza (a potem włączam sobie inną)
niemniej wstydu nie ma


poniedziałek, 30 sierpnia 2021

Fat History Month - "Bald History Month"


następnie wersja deluxe:

na koniec coś ultra ofensywnego, z widokiem na perkusistę, który wygląda, jakby grał przypadkiem, a przecież tak nie jest (co jednocześnie oznacza, że realizacja płyty była wyjątkowa) (i nie mówcie, że to nie pop):


Charlie Watts / Jerry Sloan / skojarzenie


obejrzałem końcówkę 6 meczu 1998, wcale nie wyglądało tak mistrzowsko jak na mistrzowskich DVD, ale poniekąd przypomniałem sobie te emocje, które wtedy towarzyszyły, Stockton nie powinien był rzucać wtedy za 3


czwartek, 26 sierpnia 2021

Southern Culture on the Skids


no nie wiem, czy chciałbym kończyć, jak ta szacowna kapela:
już abstrahując od zacnych początków i inspiracji, które były w kręgu '68 Comeback, Reverend Horton Heat, the Jon Spencer Blues Explosion
no owszem, JSBE to nigdy nie byli, ale wszystko tam jest:

no, ale tego jednego to żałuję w życiu:

Heaven & Hell: A Tribute to the Velvet Underground
z 3 płyt tylko nieliczne:
Chapterhouse – "Lady Godiva's Operation"
The Motorcycle Boy – "Run Run Run"
Beef – "Femme Fatale"
The Mock Turtles – "Pale Blue Eyes"
Swervedriver – "Jesus" (co mi przypomniało naszą smętną wersję)
ale Imaginary Records ma kilka takich składaków


poniedziałek, 23 sierpnia 2021

plik wszystkiego


wczorajszy wieczór po pracy przypadkowo poświęcił się "Raw Power"
stąd do obejrzenia dokumencik:

należy zbierać materiały, żeby potem zrobić sobie taki zestaw (proponuję dla każdego swojego zespołu):

to jeszcze wciąż było dzikie:
acz posłuchałem sobie płyty przed snem, to nie spotka jej ten zaszczyt co "Transformera", acz dzięki tytułowej piosence "Trainspotting" zagryzł od pierwszego ujęcia

zatem 2LP wciąż jest do zdobycia, niemniej porównałem sobie miks Bowiego oraz Popa, to, jakkolwiek rozumiem przesłanki wyrażone w dokumenciku:
to w tych latach wolę miks Bowiego, w końcu on ustawił tego chłopaka na resztę życia, już jeden "Fun House" jest ok

kilka innych stron musiałem pozamykać (składak Gdynia, demo Po Prostu, Apteka, Miasto nocą) (czy to dlatego, że dzisiaj jadę do Gdyni?), do tego refleksje premierowego koncertu "Mendy", Buda na plaży, starzenie się lokalnych gwiazd (Dr Granat), (dzisiaj strasznie wieje), (a na śniadanie była jajecznica z wczorajszymi grzybami), ponieważ nowy zakup głośno potupuje, to że kiedyś wszystkie zespoły w każdym miście grały jak RATM, trzeba było to nagrywać i skupować wtedy

osobny odcinek powinien być poświęcony:
Greaser's Palace (1972)
(The Hellstrom Chronicle (1971) już niespecjalnie)

i bardzo ciekawie zrealizowane zjawisko, które zostało w całości również opisane, ale to jednak jazz Ziętek i Wojtczak, a nie Ścianka, bardzo rasowo i w "te" lata:


środa, 18 sierpnia 2021

plik wszystkiego


po przejrzeniu skrótów muzycznych z filmu z Sex Bob-omb oraz OST (człowiek ma sentyment do takich młodzieżowych obrazów, które obejrzał rok temu) musiałem dotrzeć do przepięknej ballady w stylu „Sea Change”
https://youtu.be/r1ugc5IQS1U

We Were Sharks, słyszałem kiedyś nazwę = niepotrzebnie

Wavves, Hideaway, opis zawartości bardzo zacny, ale nie do mnie ta mowa, i nie żebym negował objawy, bo swoje w kalendarium zostawili po wsze czasy:
https://youtu.be/pzPMQ1Js21Q

Taylor Swift, Folklore = tak z ciekawości posłuchałem po skrócie (winyl był) = a co, kupiłbym

do znalezienia, koniecznie!
Cleopatra Jones and the Casino of Gold (1975)

po Saturn 3 mam ochotę od razu obejrzeć Outland = głos nie współpracuje

Moonrise Kingdom (2012), trzeba mi było nowej wersji, nie włoskiej

Metralleta 'Stein' (1975) = o filmie może inną razą, muzyka w filmie bardzo dobrze grała, solo już niekoniecznie na winyla, ale ten hit Daniele Patucchiego był chyba na wszystkich lounge’owych składakach:
https://cinedelic.bandcamp.com/track/la-dimostrazione-d-patucchi 



niedziela, 1 sierpnia 2021

plik wszystkiego

po serii występów, list przebojów, płycie, raportach wybieramy się na straszliwe rodzinne wakacje z wózkiem, "Małym modelarzem" i pieluchami, a papierówki gnijo

w związku z tym trza zamknąć te wszystkie okienka, które "kiedyś" się obejrzy i dosłucha, kolejność przypadkowa

***
tych to wysłuchałem na tyle grubo, że poszedłem w polski big-beat i dotarłem do Tonów, Pięciolinii i tego dnia najbardziej szałowych Czarnych Golfów (porady!):
https://kronikidziejow.pl/porady/10-zapomnianych-gwiazd-muzyki-z-czasow-prl/

***
kiedy już pominie się tony płyt SBB, to cała muzyka filmowa, funk, jazz, big-beat i orkiestry są powalające, kupowałbym, a 07 zgłoś się już nie ma, ale jakie to jest!
https://kultowenagrania.pl/kategoria-produktu/label/gad-records/

***
ta muza towarzyszy mi od dawna, więc będzie kupowanie, a pewnie, czemu nie hurtem, i tak, to jest polski lounge:
https://www.discogs.com/seller/recordsale-de/profile?q=maria+koterbska

***
co jakiś czas schodzi do 90 zeta, więc muszę brać, tyle, że tera wyjeżdżam, Ovlov to to nie jest, ale Steve Hartlett urodził się BOGIEM:
https://www.dodax.pl/pl-pl/filmy-muzyka-i-gry/inne/stove-s-favorite-friend-dp1L258O0RAPF/

***
jeden z kluczowych momentów bardzo prawdziwego tytułu nba, nieco (skrótów) widziałem i to dobre historie były:
https://twitter.com/JustEsBaraheni/status/1416612949632880640

***
SPACEHOG - Resident Alien (1995)
no właśnie kiedyś takie cd się kupowało i to nie były jakieś wielkie pieniądze, ale częstokroć miało się obsłuchane do cna drugorzędne zespoły, które zdarza się wykopywać na blogu "I Hate The 90s" (np. przedostatnia miłość - FAR); nie kupię nawet ten odsłuch pokrótce był męczący, ale dziwne czasy i się pamięta:
https://www.turntablelab.com/products/spacehog-resident-alien-pink-colored-vinyl-vinyl-2lp?goal=0_a40291b0ff-0adff5ca1b-27890333&mc_cid=0adff5ca1b&mc_eid=15e47d6f5e

***
wciąż chodzi, ale przecież nie będę płacił za coś, co znam na pamięć albo aż tak nie potrzebuję (acz to się może zmienić w ciągu godziny, tzn. nie pamięć):
https://chodzasluchy.com/
Crass ‎– The Feeding Of The 5000
Eels - Shootenanny! (tak cenią: https://pitchfork.com/reviews/albums/2687-shootenanny/)
Ella Fitzgerald & Nelson Riddle ‎– Ella Swings Brightly
Chet Baker & Crew - Chet Baker & Crew
Chet Baker - Chet Baker & Strings

***
tutaj doszedłem do literki D (interesują mnie tylko lata 50. i 60.), trailery są cudowne (wspomnienia niektórych obejrzanych również), oczywiście idę w kolekcję, teraz pora na "Drogę na Zachód" (1961), kino psze państwa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Droga_na_Zach%C3%B3d

***
już idą transfery NBA 2021, będą historie, palma przekroczyła 1000 odcinków, w zasadzie słucham typków już jakieś 7 lat = dużo wędrówek w lesie i z wózkiem, pewnych rzeczy nie da się nadrobić, ale może:
https://www.youtube.com/watch?v=kM9MYvoQn8M

***
Sean Bean ma znowu perkusistę, który nie jest tak dobry, jak Mark Fede, ale jest lepiej niż "Old Blues", to jest niezal jednak, żaden tam stadionowy rock w piwnicy:
https://fathistorymonth.bandcamp.com/



sobota, 15 maja 2021

wtorek, 27 kwietnia 2021

Ryan Charles Wilson (5.7.1991-31.5.2017)


a to dlatego, że "Blessed Suffering" trafiło na kasetę, a to nie zdarza się wielu płytom, bywały zakusy na winyla (genialna okładka), ale to było daleko z przesyłką
to było w okolicach mojego Fat History Month, uogólniając, jeden z bardziej Modest Mouse-podobnych wykonawców
nagle mnie uderzyło (że over), kiedy szukałem po Fog Lake
też mamy takie foty Umpagalore w piwnicy => na przyszłość
trzeba lecieć po całości:


poniedziałek, 26 kwietnia 2021

to jest tak dobre


przesłuchałem cały polski album, a przecież tego nie robię
https://enjoylife.bandcamp.com/album/ana-2

wtorek, 20 kwietnia 2021

miałem wyjątkowy wolny wieczór spędzić jakoś bardziej kreatywnie

tzn. obejrzeć film czy komiks w pdf,
ale są ważniejsze sprawy
(w dzisiejszych czasach to jest chyba punk?):
https://youtu.be/HvnieFO2sho


czwartek, 8 kwietnia 2021

Candy


(ten naturalizm mi się podoba, wrażenie swojskości)
***
szwedzki Steve Wonder robi bardzo dobry lounge, znakomicie oddaje stylistykę oraz brzmienie (szczególnie perkusji)
https://svenwunder.bandcamp.com/album/t-ryanse
***
kilku jeszcze muzykantów (jakiś vaporwave) się trafiło, ale niewartych dla mnie notowania
***
takie to tak (od Forged Artifacts):
https://kibby.bandcamp.com/album/blabracadabra
***
pozostając w łóżkowym popie:
https://annieblackman.bandcamp.com/track/why-we-met
***
klasyka zawsze lepiej mi wchodzi:
The Man From U.N.C.L.E. Vol.3
***
brzmienie "A Pull To Heal" mnie nie przekonuje, ale coś musiało sprawić, że mam te australijskie lo-fi zalajkowane, może to New Order:
https://candy-band.bandcamp.com/track/apartment-in-the-city


środa, 7 kwietnia 2021

Fog Lake


Kevin Devine = miły, ale przynudza
***
Les Brown - Let's Fall in Love = z cyklu moich wszystkich swingujących orkiestr, to jest zabawne:
Les Brown And His Band Of Renown AKA:
Lee Braun, Les Brown & His Band, Les Brown & His Band Of Renown, Les Brown & The Band Of Renown, Les Brown And & His Band, Les Brown And Band, Les Brown And His Band, Les Brown And His Band Of Reknown, Les Brown And His Band Of The Renown, Les Brown And His Orchestra, Les Brown And The Band Of Renown, Les Brown And The Super Sounds Of Renown, Les Brown Band, Les Brown E Sua Banda de Renome, Les Brown Style, Les Brown Und Seine Band, Les Brown Y Su Band Of Renown, Les Brown y Su Famosa Orquesta, The Les Brown Band, The Les Brown Story, The Swingin' Sound Of Les Brown And His Band Of Renown
***
Elyne Road, to od Toumani Diabaté = o tyle mnie ujęło, że ten nr jak muzyka filmowa
***
Double Grave, EP "Chrysanthemum" już słyszałem wcześniej, w przypadku tego zespołu "Performed and recorded at home" ma znaczenie, zatem do oszałamiającego:
https://ggrraavvee.bandcamp.com/track/long-drive-home
***
Fog Lake, singiel "Catacombs" równie w stylu, co album "captain", na którego się rzuciłem z Dog Knights Productions (promo było)



wtorek, 6 kwietnia 2021

plik wszystkiego


a Christopher Allen Lloyd (dla mnie "Lot nad kukułczym gniazdem") jest pięciokrotnie żonaty: 1. Catherine Boyd (06.06.1959 - 1971, rozwód); 2. Kay Tornborg (1974 - 1987, rozwód); 3. Carol Vanek (1988 - 1991, rozwód); 4. Jane Walker Wood (21.02.1992 - 28.12.2005, rozwód); 5. Lisa Loiacono (od 23.11.2016)
***
https://www.diggersfactory.com/vinyl-pressing
***
https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1926630,1,parszywa-dwunastka-czyli-tuzin-tandetnych-filmow-o-ii-wojnie-swiatowej.read
***
https://pitchfork.com/features/lists-and-guides/the-200-best-albums-of-the-1960s/
***
https://pitchfork.com/features/lists-and-guides/5932-top-100-albums-of-the-1970s/
***
https://www.granice.pl/ksiazka/twierdzi-pereira/901938
https://www.komiks.gildia.pl/komiksy/twierdzi-pereira/1
***
https://youtu.be/xfxJIxFAzpc
***
z ciekawością obejrzałem:
https://youtu.be/GT0nSp8lUws
***
słuchałbym/kupiłbym:
El Michels Affair - Yeti Season (2021)


czwartek, 1 kwietnia 2021

wieczór prawie noc


najpierw były niezakupy:
Frank D'Rone — Frank D'Rone Sings ... LP
Mercury, Late 50s Condition: Very Good ... $0.99
Ann Richards/Stan Kenton — Two Much ... LP
Capitol, Mid 50s Condition: Very Good ... $1.99
Bob Florence — Name Band 1959 ... LP
Carlton, 1959 Condition: Near Mint- ... $1.99
Dinah Shore — Dinah, Yes Indeed! ... LP
Capitol, 1959 Condition: Near Mint- ... $3.99
Stan Kenton — Stan Kenton Conducts The Jazz Compositions of Dee Barton ... LP
Capitol, 1967 Condition: Very Good+ ... $4.99
Tony Bennett & Count Basie — In Person! ... LP
Columbia, 1958 Condition: Near Mint- ... $4.99
John Barry — Legend Of The Lone Ranger ... LP
MCA, 1981 Condition: Near Mint- ... $6.99
Andre Previn/Shelly Manne/Red Mitchell — West Side Story ... LP
Contemporary, 1959 Condition: Very Good+ ... $7.99
Men — Open Your Heart ... LP
Sacred Bones, 2011 Condition: Near Mint- ... $11.99

a potem miałem obejrzeć (po raz n-ty) tylko początek, ale z tym filmem tak się nie da:
Three Days of the Condor is a 1975 American political thriller film directed by Sydney Pollack (...)

być może Faye Dunaway była trudna we współpracy i jej hairdresser miała kupę roboty, ale ich wspólny wysiłek był wart każdego dolara w tej hipsterskiej opowieści szpiegowskiej

mam wciąż dreszcze


poniedziałek, 29 marca 2021

Alexander Povetkin


 to po drugiej walce z Dillianem Whyte'em chyba pora pożegnać mistrza


środa, 24 marca 2021

Wild Pink


a video mi się podoba, bo zawsze jest coś ekscytującego w tym, co niedostępne, a jeżeli było dostępne chwilowo, to nigdy nie było satysfakcjonujące, no i to odwieczne zastanawianie się: po coś oni te wszystkie skrzynie z kablami muszą mieć!
https://youtu.be/DiMomAgyqSc

trochę szkoda, że oni (czyli Wild Pink) poszli w tego Toma Petty'ego, bo obecnie to jest mega amerykańska (dwójnasób) produkcja, do której jest mi się ciężko przekonać, acz nie mogę odrzucić, w końcu się starzeję, słucham Coldplay, Keane, Today Is The Day...

niemniej ten lawendowy jest mój od dawna i oczywiście wolę odgrzewanie tych samych pomysłów na modłę 90s, stąd ów sentyment, a i nastrój płyty - whoa

(idę dzisiaj na te zakupy klasyków, ciężka praca w domowych warunkach wymaga rekompensaty)


poniedziałek, 22 marca 2021

to mnie bardzo zaimponowało


 Czechoslovakia - HVST

Bajkonur rec. - 2019
Indie, noise, grunge, shoegaze
Rated: ****

A little different from our usual fare, drifting in from Gdańsk, Poland in a haze of noise and melancholy come deceptively named trio Czechoslovakia, who play a fittingly tricky mix of indie pop-rock covered in waves of harsh distortion on their third LP HVST. Playful melodies bounce and glide under a thick coat of screeching, grinding fuzz, topped off with ghostly vocals adding to the eerie and wistful proceedings. At the more rocking range of Czechoslovakia's sound is album highlight "wstyd" (Polish for "shame"), with its driving drums and repetitive riffs building an energetic groove alongside haunting, echoing vocals. When the distortion kicks up a notch, the vocals respond in kind, creating a cavernous sound verging into noise rock. On the other end of HVST's spectrum lies "ciała" (Polish for "body"), laying down a simultaneously busy and languid drumbeat that would be right at home on an All Them Witches tune, accompanied by minimal, floating guitar. The track is an impressive mix of relaxing groove and toe-tapping beat, and is smoothly followed by closer "chwasty" (Polish for "weeds"), which brings the album to an operatic and melancholic end in a wash of lush noise. With HVST Czechoslovakia have built an emotional record that successfully joins sounds rarely found together, covering poppier melodies with a jolting crunch and wail of distortion to create one of the most unique releases of the year.

(Written by Kyle / Shastabeast)



czwartek, 18 marca 2021

plik wszystkiego


coś, co oglądałem miesiąc, dwa temu, prehistoria

S*P*Y*S (1974) = komedia z  Elliottem Gouldem, Donaldem Sutherlandem oraz niejaką Zouzou / ciekawe, że Sutherland jest tym nieśmiałym, nieco przestraszonym i bardziej głupkowatym / Elliott Gould = lubię (obejrzałem 10, ale głównie dzięki serii Ocean's) / oczywiście, że jest głupawe, można powiedzieć, że prymitywne, ale bawi mnie ta lekkość i oczywistość / kilka pomysłów zabawnych - szkło kontaktowe u psa / trzecioplanowo Władek Schejbal // zasadniczo na tym poziomie lekkości i absurdu do końca (np. sceny podczas ślubu) / rozrywkowy film / 

Boccaccio '70 (1962) = bardzo długi, 4-nowelowy obraz / w zasadzie często smutny, a nie wesoły /  Fellini, Visconti, De Sica i Monicelli / pierwszy odcinek społeczno-włoski o zakazie małżeństwa wśród pracowników fabryki / w drugim Fellini usiłował być zabawny przerysowując i gigantyzując erotyzm Anity Ekberg wobec typowych stróżów moralności (to ta piosenka najczęściej się pojawiała na winylu) / okazało się, że Romy Schneider w ogóle nie jest sexy, tylko zimną Niemrą, i gdzieś tam między jej chudymi łopatkami kryje się jakaś atrakcyjność - to odcinek ze sfer hrabiowskich / więc przy niej Sophia Loren to wulkan erotyzmu, zaś sama nowela jest pełnym blasku i folkloru obrazem wsi/wiejskiego miasteczka i tu historia jest rozegrana charyzmą Loren i ulgowym potraktowaniem poważnego tematu

Carey Treatment (1972) = James Coburn! / a prócz tego piątkowo-sobotnie obyczajowo-kryminalne kino nocne, zanim jeszcze weszły nadmierna brutalność i pościgi samochodowe // mam takie wrażenie, że Coburn jest hippie super-bohaterem-lekarzem, który zaciągnął swoją pewność siebie od Dereka Flinta / do tego muzyka Roya Budda, aczkolwiek najbardziej zrywny nr jest podczas napisów początkowych // 

tegoś to mało słucham, odświeżam(łem) się:

nowość od Piero, też funkująco-psychodeliczna:
PIERO UMILIANI, Grazie! 2LP

Phil Elverum po 17 latach ponowił The Microphones, Porcys mógłby o tym pisać, gdyby żył (co zabawne, na fb umieszczają głównie "nekrologi")


miało być kupowane, ale nie było:


środa, 17 marca 2021

Yaphet Frederick Kotto


obejrzałem ponad 3 filmy oraz komentarze DVD, więc się wypowiem
o, to już
myślę, że to jest dobry numer funeralny, taki opty:
https://youtu.be/qQ0TtgsV1fY

wtorek, 16 marca 2021

Anthony Joshua i Tyson Fury


wcale się tak nie czuję po tych 519 stronach, ale niech będzie 
oraz że historię piszą zwycięzcy (groza też jest):


czwartek, 11 marca 2021

Sumack vs. Nude Party


dzisiaj krótko bo muszę spać przed obejrzeniem 007 przed tyraniem

i love 90s
Sumack ma wiele bardziej innych rzeczy (bo jest Cake - drummer, Experimental Pop Band, Beck, Eels i Gorillaz zanim oni powstali) niż "Ballad of Frank & Charlie", ale takie rzeczy nie zdarzają się codziennie (to nawet nie jest półka najlepsze rockowe ballady wszechczasów, bo to nie jest rock), to jest coś więcej, jest tru

z drugiej strony mamy pofarbowanych urwipołci z Naked Giants (zawsze mi się mylą z Nude Party, ta sama literka) (aczkolwiek NG są k dobrzy), których stylistyczna ballada (bo oni to robią) jest cyzelowanym atakiem na tę sferę, i, nie można im odmówić skuteczności (jakkolwiek oni odwołują się do hippie pop-rocka, tutaj)
zatem mamy medal, chyba złoty? 



środa, 10 marca 2021

przesłuchałem Alice Moki Jayne i to było dobre wydarzenie


a prócz tego był dzisiaj dzień zakupów (jestem styrany i odreagowuję), a wszystko w sumie przez Psychic Hearts [fun fact: mam chyba od roku, ale słuchanie zawsze kończyłem na olbrzymim Elegy for All the Dead Rock Stars (w końcu tak mam na kasecie), a wczoraj postanowiłem obrócić drugie LP na drugą stronę, haha)

w ogóle Thurston, jednak troszkę megalo-artysta, zaskoczył mnie i tak nagle, bez uprzedzenia walnął By the Fire, które specjalnie fire nie jest (nie tak jak nasze Free Fire), ale "po latach" to zawsze jest bezkompromisowość, aczkolwiek pozostaje wrażenie, że swoje 10 szablonów piosenek już nagrał, a teraz tylko robi ich wersje

oczywiście z I hate 90s, kolejna perła The Hades Kick ("Indie rock band from Austin, Texas. Formed in 1998 and active for around 14 months") (http://www.bandtoband.com/band/the-hades-kick/ate) z czego nagranie (może nie tak kultowe jak jakość nagrania kaset Kevin Arnold) ujawnia same zalety i przewagi takiego grania, które jest wszystkim i jest lepsze niż cokolwiek innego

nocne seanse z 007 mi służą (to jednak nowy tv) (mam kalkulator na sen polifazowy), WSZYSTKIE niewiedziane wcześniej dodatki, Barbara Broccoli to straszna raszpla jest, córeczka tatusia,  nawet nie stara się przekonać, że ściemy, które wypowiada, są serio, z kolei szacowny pasierb (jednak z tym parciem na ekran) to jest bardzo dziadzio i nawet sobie szuflady nie podmienił, ba Daniel, który przez długi czas miał niewyjściową fryzurę, to już nie ten człowiek, ale to już 15 lat minęło => więc lecę dalej, to jest jak rocket launch, w pewnym wieku takie rzeczy się robi

a ten czerstwy koleś Mark Kozelek robił takie kombinacje, a człowiekowi się wydawało, że to zwyczajne smęty:
ale albumy, kiedy nie patrzysz na człowieka, to miękisz, "kiedyś to były czasy" i lecę kupić winyl

tym sposobem nie przeczyściłem sobie dzisiaj smarta z albumów, ale co ja na to mogę 


wtorek, 9 marca 2021

muzyka drugorzędna - słucha się pierwszorzędnie


3 płyty Luna - nawet nie wiem, czemu się za to zabrałem, pokłosie Malkmusa/Preston School of Industry w wersji Silver Jews, co gorsza, to wcale nie jest jakieś gorsze, takie piosenkarstwo to ja lubię (https://youtu.be/E_OXonD74q4)

4 płyty Varnaline - zapewne z bloga I hate 90s, to ciekawe, bo pierwsza płyta nagrana w wersji demo, acz ze swoistym brzmieniem, natomiast kiedy już grają na "ostro" to jest brakujący support dla SDRE => wspaniałe płyty wciąż czekają nieznane (https://youtu.be/POefiQMIbeM)

3 płyty Fleeting Joys - ten shoegaze wpada, bo klimatyczny jest, owszem, ileż można zgapić od podstaw (https://youtu.be/fzVyvrtn76Y), acz bywają momenty gdzie idą w SY

Grant Lee Buffalo x 4 = do wyrzucenia
z tym jest problem, bo w przeciwieństwie do 80% płyt z 90s, które do nas nie dotarły, to oni pozostawali nazwą, i sądziło się (oczywiście nie słysząc), że to musi być coś ekstra, a niestety (dla mnie) jest to najbardziej brytolski z USA zespołów, który mógłby się witać z Travisem etc., więc ja akurat nie lubię tych ballad, bo oni jeno ballady grają = "nie ma tam gitar" (to jest np. takie pytanie: wolisz słuchać U2 czy Grant Lee Buffalo) (https://youtu.be/REMdFVUv-0g)

zespół pierwszorzędny

Yellow Ostrich
hah, głównie dlatego, że kupiłem winyl za 1,99$
sobie poukładałem to między Cold War Kids, Radiohead oraz ALL TIME BEST Small Leaks Sink Ships (acz oni z tych powielających), może nieco powtarzalne (haha - repetycje wokalne stanowiące strukturę numerów), ale niepowtarzalne, wyjątkowe w kreacji indie-rocka, może chwilami Vampire Weekend obok tego byli
wisz, chodzi o to, że ani porcys ani screenagers o tym nie pisali
https://youtu.be/D1KCsOT1VaM (swoją drogą, jakbym szedł do Wojta na Niedźwiednik)
https://youtu.be/k4f-LnU67mM 


środa, 24 lutego 2021

Mia Joy - Haha

 


musi to słońce i po nagłej zimie nagła wiosna, że się tak rozmarzyłem songiem:
https://miajoy.bandcamp.com/track/haha
i tak bym sobie siedział na balkonie, pobierał alkohol w formie piwa, i czytał (mam takie zdjęcie, stąd ten obraz)


wtorek, 23 lutego 2021

Mattiel - Looking Down The Barrel Of A Gun

 

https://youtu.be/kKTJ-wX4ATg
oczywiście dlatego, że to Beastie Boys i że to żona naszego znajomego perkusisty wygląda
przyjrzałem się również innym teledyskom i było dobrze
https://youtu.be/q-CjjIOlHWg
https://youtu.be/UsEEKkHOq_g
wzbudza też mieszane uczucie towarzyszące śpiewaniu Nico
https://youtu.be/T8jTwdqJtZU?t=37


piątek, 19 lutego 2021

środa, 17 lutego 2021

NBA STAR KYRIE IRVING’S ‘MAGICAL’ RAW DENIM TRICK IS A FORGOTTEN ART


https://www.dmarge.com/2021/02/nba-kyrie-irving-denim-jeans-jordans-walking-stick.html

Nie wiem czy wiesz ale to specjalny kij podróżny Nike Kyrie Globetrotter 3. Specjalne zagięcia na kiju powodują dogrzewanie nadgarstków w drodze na trening/mecz, tak że od razu po wejściu na kort trafiasz stepbacki jak mistrz Kyrie.

A jak podpalisz koniec kija, to możesz okadzać halę i wyganiać złe duchy.


wtorek, 16 lutego 2021

no tego mnie na angolu nie uczo



Harness your hopes
On just one person
Because you know a harness
Was only made for one

Don't telegraph your passes
You'll end up with molasses
Cauterized in syrup
And syrup and molasses

And I'm checking out the asses
The assets that attract us
To anything that moves
We're deep inside the grooves

And it's time to shake the rations
'Cause someone's gonna cash in
The plot it turns again
The reference starts at ten

Well, show me
A word that rhymes with Pavement
And I won't kill your parents
And roast them on a spit

And a-don't you try to etch it
Or permanently sketch it
Or you're gonna catch a bad bad cold

And the freaks have stormed the White House
I moved into a lighthouse
It's on a scenic quay
It's oh so far away

Far away from the beginning
The shroud is made of linen
The yearling took your purse
The goth kid has a hearse

Heart-breaking
Earth-quaking
Kiwis they are home baking
Minds wide open truly

Leisure
A leisure suit is nothing
It's nothing to be proud of
In this late century

And I'm asking you to hold me
Just like the morning paper
Pinched between your pointer
Your index and your thumb

It's a semi-automatic
Believers are ecstatic
You see the way they cling
The cold metallic sting

And I'm living in a coma
For Donna de Varona
The harness made of hopes
The lovers on the ropes

Nun is to church
As the parrot is to perch
And my heart's
Wide open truly


środa, 10 lutego 2021

poniedziałek, 8 lutego 2021

Blinker the Star - My dog (1996)

 

troszku Nirvany by Jordon Zadorozny na dzisiejsze mrozio (-11)

 

 

niedziela, 7 lutego 2021

film zawodowy

 

- Pan się namęczy, a oni i tak z błędami wydrukują.
-No, ale już z innymi.


wtorek, 26 stycznia 2021

Air Miami - Me. Me. Me. (1995)

 


dla mnie bywa Breeders, bywa Autolux, bywa Stereolab, cudownie miękko, z kapitalnymi riffami budującymi całą piosenkę, poważne zaskoczenie, że 1995 rok potrafi brzmieć również dzisiaj