wtorek, 11 grudnia 2012

para-Guacamole



3 grudnia, poniedziałek

Odcinek z estetyką i kolacją

My drogi i Miłościwie Nam Panująca aktywnie spędzaliśmy wieczór przy biureczku.

— spóźnionko
 
— kac?
— czytać czytać 
— transfer 
— obiad (pyszny, nie zapominajmy) 
— wieczorem lody (tanie i dooobre) 
— a dzięki Tobie (przez Ciebie?) napisałem list do Mitchów 
— odcinek raz — pierwszy wspólny 
— internetowo 
— para-guacamole i estetyka i kolacja

==============================

4 grudnia, wtorek

Odcinek z Barbórką
 
— dobrze wypadło 
— Aldous Huxley, Dwie albo trzy Gracje 
— goście nie dopisali, ale grunt że jest ciepło, jest kasa, jest ciasto, jest likier 
— byli piraci z karaibów i mile spędzony wieczór 
— aronia pracuje

==============================

5 grudnia, środa

Odcinek z niespodziankami 1

My drogi i Miłościwie Nam Panująca zaskoczyliśmy się nie raz.
 
— kocioł książka/suplement/reprint 
— wracam, zmarzłem, jem zupę, piję kawę, Szefowa nie idzie na fr — relaksuje się 
— idę na próbę, trenujemy dwa nowe numery, zaczyn jest, pomysły mam 
— wracam, włosy 1 i włosy 2 
— niespodzianka za niespodzianką 
— relaks, lody, Bałtroczyk nam się trafił, naprawdę do łez 
— więc wieczorem niespodzianka i rano niespodzianka





Brak komentarzy: