piątek, 7 grudnia 2012

Odcinek z pierwszym śniegiem i dogrywką


fot. Andrzej Zając
1 grudnia, sobota

My drogi i Miłościwie Nam Panująca mieliśmy/mamy ogromne szczęście.

Nasze rano to nie jest rano, ale to już wiemy. W końcu ja odsypiam cały tydzień, Ty czytasz, i z ponowienia to już nie jest dla nas zaskoczeniem. I wiadomo, kto skacze po poranny chleb. I coś, co jeszcze wpadnie w oko. Tak, tak, zdradzieckie.

Ach, wiec to Ty miałaś pracę do wyczytania, chociaż potem się okazało, że dupy z nas, i mogłaś to robić jutro, kiedy mnie nie będzie.

Oczywiście, że nie trzeba obejrzeć wszystkich 1001 filmów. Tak powiedziałem. Ale mi to przeszło przez głowę. Bardzo ładne trójkąciki zaznaczamy.

Martobiad i ona mówi, że mamy szczęście, bo jest rozrywana. Nie dalej jak wczoraj pani w kwiaciarni rzecze, że z kolei to ona ma szczęście, że tym razem wracam do domu wcześniej niż ona kończy pracę. Jakkolwiek by to zabrzmiało. Nie chce mi się przedstawiać całego dialogu. A canneloni zabrzmiało prawie bardzo dobrze. Więc z jego napychaniem chili poszło nam bardzo dobrze, sos beszamelowy do tego. I jedzenie i picie dobrze. Beforek 1.
Beforek 2 (dogrywka).

Mitch & Mitch with Their Incredible Combo — "Zaginiony świat" — reż. H.O. Hoyt, USA, 1925, 64 min.


http://rozrywka.trojmiasto.pl/Nieme-na-Zywo-festiwal-kina-niemego-i-muzyki-imp326540.html

ps. i kto tym razem miał szczęście?

fot. Wojtek Rojek


Brak komentarzy: