czwartek, 22 listopada 2012

Odcinek z Nowym Portem



18 listopada, niedziela

Odcinek z pracą na zewnątrz

My drogi i Miłościwie Nam Panująca rozrywamy się poza domem — baaardzo pracowicie.
wstawaaaanie 2czytanie 2ibedekerowy spacer po Nowym Porcie (Luis) - ziiiimnokrótki kurs komunikacji miejskiejgorący obiad!45,2 km (Dworzec Główny PKP, Podwale Grodzkie, Gdańsk Świbno), nawet 70 km/h, niemal 1,5 jazdy, "zadane" przejścia dla pieszych w stosunku 10:6 = zaliczone, choć kilku pieszych nie przeżyło, ogólnie w miarę odważnie (jedno zgaśnięcie), tradycyjne "hamowanie na dzień dobry"powrótnieudane szukanie lotu za złotówkę zmęczeeeenie2 odcinki (nie 1, ani nie 3, 4 też nieodpowiednią liczbą jest)

http://wearefrompoland.blogspot.com/2012/11/wojt-i-vreen-kandibura-radio-rodoz.html

==============================

19 listopada, poniedziałek

Odcinek z pracą w pracy

My drogi i Miłościwie Nam Panująca rozrywamy się w różnych miejscach
wciąż pracowicie.

Budzik mnie wyrwał. Poniedziałek mnie zmęczył. Cukru!
 
16:20 Ledwo zdążyłem na tę jazdę jakaś była czarna dziura komunikacyjna. Wyjątkowy dojazd 175.
 
17:00 Będą 2 ha miast 1,5 trza brać. Brałem zakręty. 4 w prawo, 4 w lewo, ósemeczka do zaliczenia. Za drugim razem + 2 wymuszenia + 4 zagaśnięcia. A potem nawet 75 km/h. Najeździłem się. Ale to nie jest mój ulubiony instruktor nie dla mnie taka szkoła cięcia. W końcu ja ciężko pracuję w pracy.

19:00 Dojazd 183 na Brętowo. Małe pogaduszki, nieduża próba, większe zadowolenie, jeszcze większy spokój przed następnym występem. Akustycznym:

http://www.facebook.com/events/366422496785825/
 
21:00 Szczęśliwie dotarł do domu, napasł się, nabrał jedzenia na zaś i poległ.
 
23:00 To były strasznie miłe, taakie spokojne i taakie leniwe spoleżyny. Poproszę więcej, tylko bez ubytku energetycznego w ciągu dnia.


Brak komentarzy: