czwartek, 21 lipca 2016

400 Days (2015)



horror-sf, się okazało, trochę w takim collegowym stylu (młodość, żarciki, miłostki), mały budżet, ale estetycznie, w końcu to eksperyment/symulacja/ludzie w zamknięciu
sugestywną delikatną muzykę zrobił Polak, Wojciech Golczewski, który ma w dorobku kilka zagranicznych filmów
http://www.soundtracks.pl/reviews.php?op=show&ID=1089
niestety schematy postępowania są takie filmowo=młodzieżowo-wtórne, na szczęście od 44 minuty zaczyna się coś dziać (a ponieważ nie mogę odłączyć kabelków), to muszę patrzeć, w życiu ryż nie był taki smaczny
nudne to jednak, czy horrory jeszcze potrafią straszyć?



Brak komentarzy: