niedziela, 18 września 2011

pociągi jednakowoż


wtorek, 13 września
Urodziny, urodziny. Prezenty rozdane, oczka niewyspane. Zabawy w "introligatora". Wieczorny rowerowy zwrot pożyczanki (wybornie). No tak, "Nine" (2010) było teraz, bo poprzedniego dnia wykładaliśmy pociągi, aż do zużycia. Już mi się nie śnią trasy.

środa, 14 września
Wietrznie. Paczuszki wysłane. Muszę przyznać, że formalne przygotowanie Irka (karton + zadatek) zrobiło na mnie wrażenie. Fota z serii ostatnio odnalezionych.
***
Grunt to znaleźć odpowiednią kasetę na odpowiednią porę. "Walkabout" (1971),"Alice in Wonderland/Petulia" (1972). "Wilcze echa" mamy zaliczone. Scenariusz: Ścibor-Rylski, muzyka: Kilar - gdyby ktoś pytał.
***
Acha: "przygoda" z docentem.
Pan docent ma kaprawe paluszki i nie lubi wysyłać przesyłek kurierem. Może trudność mu sprawia wykręcenie nr telefonu. Więc jeśli pan docent życzy sobie, żeby ktokolwiek odebrał przesyłkę z pociągu, którym pan docent przejeżdża, to tak musi się stać. Naczelne dowództwo podziela tę słuszną sprawę (no k...). Jeśli pan docent sobie życzy, to nieba należy mu uchylić. Zwłaszcza, że nie naczelni będą to robić. Zatem na życzenie pana docenta należy wykonać x telefonów, by zorientować się, kiedy zamierza pojawić się na mieście, co przy obecnym kursowaniu pociągów pkp jest kwestią dynamiczną.
Szczęśliwie, wobec poświęcenia koleżanki, ja, niezmotoryzowany, nie musiałem tego robić, i przy okazji było zabawnie, jakkolwiek dług będę spłacał jakiś czas. No, ale w końcu to koleżanka. Może się jeszcze kiedyś przejadę samochodem.
Quiz dnia: "Na czym polega informacja kolejowa w Polsce?", "Na tym k..., że o spóźnieniu pociągu dowiadujesz się nie przez telefon, tylko dopiero na miejscu". Na szczęście są tacy, co prują armii krajowej w 5 minut. Chwała im za to.

Brak komentarzy: