czwartek, 22 kwietnia
Wczoraj Wojt posiedział i w parę godzin umocowaliśmy pliki i kształty do wizerunku płyty. Kopiuj i wklej, tam wstaw tu utnij i mamy 15 numerów. Wiadomo, za dużo, ale tym razem trwają krócej. 50 min. Bo mamy od razu ustawione na długość i teraz Paweł nagra perkusję do całości. Być może to wynika z naszej "etyki" pracy: trochę nierówno, ale nie będziemy się tym przejmować; a tam się coś dogra i będzie git — ale muszę przyznać się do mojego zachwytu nad tą formą współpracy, właściwie wszystko przebiegało błyskawicznie: podoba się? wklejamy, 2 razy zwroteczka, mostek, tu będzie fade out.
Jak mówią, niektórym napisanie piosenki zajmuje tyle czasu ile komuś wyjście do kibla. Wojt co prawda "napisał" wcześniej, a ja pomostkowałem elementy następnie, więc układanie klocków przyszło nam z łatwością. Może zbyt łatwo. Ale to w końcu blues-rock z rzewną balladą. Będzie nieźle.
piątek, 23 kwietnia
Jako że planujemy zaangażowanie Pawła, odnalazłem pliki miasto1000gitar destroy columbus (wciąż ładne) i przerzuciłem na sztapel do nagrywania. Zdaje się, że teraz ruszy z kopyta i za rok będzie gotowe :)
***
Ponadto tamburyno w kilku miejscach i chyba w poniedziałek rusza akcja mastera ITNON.



***
Johny Barry bierze mnie za bary.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz