piątek, 13 listopada 2015

L'espion (The Defector) (1966)



zacząłem, i słonie na wybiegu w zoo — zapamiętałem na chwilę
ach boże, ten stary człowiek to Montgomery Clift! (in his last role)
jest na poważnie, to autentycznie smutny film, w prawdziwych NRD-owskich dekoracjach
końcowy fragment akcji przyprawił mnie o drżenie serca — napięcie było!
nieco zaskakujące zakończenie bez happy endu
na podstawie książki, z muzą Sergio G.
Roddy McDowall — twarz, którą się gdzieś widziało
Hardy Krüger — przystojny Niemiec z filmów o Niemcach
David Opatoshu — ponownie jako zły "radziecki" charakter, patrz: nieudane Torn Curtain (1966) Hitchcocka, zresztą ten sam rok, podobna tematyka zimnowojenna
szpiegowski na zimno, czyli ta druga seria filmów, z których ten wypadł co najmniej poprawnie, jak ktoś napisał, powinien być czarno-biały





Brak komentarzy: