czwartek, 28 kwietnia 2016

Agente S 03: Operazione Atlantide (1965)



(Operation Atlantis)
tytuł brzmi zacnie, początek również
Rzym, Rzym! Roma, Roma!
no, i nawet pchli targ
poza tym film jest głupi, jak pajacowaty jest jego bohater, zaś gatunkowo wkroczył do przygodówki/SF, ale się ogląda
Teo Usuelli muzycznie również się nie wysilił
zasadniczo jest to klasycznie zły film, gdzie zgromadzenie absurdów, złej scenografii, kiepskiej gry aktorskiej przybiera formę udanej zabawy dla współczesnego widza
(musiałem wiele wstawić, żeby zaprezentować pełnię)






Brak komentarzy: