piątek, 29 maja 2015

Dorota Masłowska — Kochanie, zabiłam nasze koty (2012)



emo-fejsbukowa książka napisana w JĘZYKU
okropnie, STRASZNIE, byłem zadowolony
mógłbym cytować cytatami
z całej książki
krótsza od wszystkich recenzji
fabułą się (bez rzecz jasna) nie przejąłem
i bez tego mógłbym jeszcze raz sobie poczytać
pewnie trzeba będzie znowu czekać (weź to wszystko ubierz)
zatem: żadnych tam dramatów i sztuk, broń boże śpiewania piosenek — następną książkę poproszę!

(ps. przeczytana w lesie, podczas spacerów, raz kropił deszcz)



Brak komentarzy: