poniedziałek, 20 sierpnia 2018

moja rodzina



takie zatem weekendowe szaleństwa (od 2 mies.)
wobec czego ten porządek po papierówkach, w końcu




niedziela, 19 sierpnia 2018

Who the fuck is lucky enough to have the Appleseed cast play fishing the sky in their living room?


przeszłość przeszłość przeszłość


niby trzech facetów z otyłością to nie jest to samo, ale numer jest numer

https://www.youtube.com/watch?v=6-jv8-G3atI
***
a myśmy to nawet pod Warszawą byli
to już jest poważna sprawa
***
j. dzedzej:

u nas potrójne zapalenie płuc dzieci

a Wy mi tu o morzu ;)


nie wiedziałem, że... nadejdzie dzień...


***
***
na koniec tej intensywnej soboty coś zwyczajnie przygnębiającego: (wciąż jesteśmy już teraz)



jak człowiek jest młody to się częściej uśmiecha



tribute głównie za rok 2013
no i trzeba być jakoś charakterystycznym
potem się okazuje, że ma się 37 lat i tej masy jest więcej
mecz za meczem, występ za występem, potem przychodzi sobota, człowiek siedzi, ogląda i wrzuca
na szczęście zanim nastąpi poniedziałek w niedzielę można się wyspać



piątek, 17 sierpnia 2018

Ovlov 'am' (2013)


 

byłem dłuuugo cierpliwy i bam!
wciąż nie wiem, co tam się działo w reżyserce (zazdrość; sens; kraj nasz cały)
daj mi tak zaśpiewać
sam nie wiem, który numer = każdy

https://ovlov.bandcamp.com/track/wheres-my-dini




wtorek, 14 sierpnia 2018

na marginesach Łubieńskiego



jest zabawa
jest dużo do czytania/oglądania

http://lubicki.blogspot.com/2017/01/jozef-chemonski-kuropatwy.html

http://lubicki.art.pl/



Łeba v. Stogi



tamtej Łeby już nie ma i trzeba mocno użyć wyobraźni, by sobie ją zobrazować, przebłyski

 
 

z kolei odjeżdżając nieco od cywilizacji (choć nowoczesność jest przystanek tramwajowy stąd) (acz znak czasu odcisnął piętno), można wrócić do wakacji dzieciństwa, niektóre wciąż schowane tam w domkach kempingowych albo wręcz leżą na torach