środa, 27 września 2017

Danger Route (1967)



Richard Johnson na poważnie, jak i cały film, trochę słabo rozumiem angielski, ale  Richard oczywiście robi wrażenie, gra również Harry Andrews, muzyka kapitalnie dopasowana, oglądam z emocjami
skojarzenia z rolą Richarda Burtona, tym razem oszukany agent kończy w miarę szczęśliwie, fajne takie kino w "starym stylu"




Brak komentarzy: