poniedziałek, 9 czerwca 2008

w Larissie nowo narodzony

warto zwrócić na akcent podobny do Odessy: "lari-ssie"

nie ma się co oszukiwać, sam obstawiałem 0-4 (i prawie tyle by było, widząc to, co wyprawia polska linia obrony i liczenie na spalonego)
to jest drużyna, która jest lepsza tylko od Austrii

najlepszym naszym zawodnikiem był Lewandowski — to ja przepraszam (powiedział wódz i odszedł) (i czy on musi tak dużo i tak niecelnie strzelać?)
mamy 11 wyrobników i jeżeli wszyscy nie zepną się naraz i nie wzniosą na wyżyny nie można marzyć o korzystnych wynikach

pierwsza połowa — oczywiście wszyscy wychodzą z obsranymi gaciami — no tak niestety nie da się grać; druga połowa lepiej

jeżeli mamy jakieś 3 elementy, które mogą zabłysnąć, to właśnie one zawiodły najbardziej: Żurawski, Krzynówek i Smolarek

nie ma co winić Golańskiego czy Wasilewskiego, im mógł się zdarzyć błąd i się zdarzył


ogólnie widzę w tym jedną korzyść: nie było obciachu

no i Kubica wygrał piewrszy wyścig w karierze i to na torze w Montrealu, gdzie w zeszłym roku uszedł z życiem z wypadku; i od razu 1 miejsce w klasyfikacji generalnej


no i Boston prowadzą 2-0

no i w ogóle mistrzostwa mamy!

Brak komentarzy: