sobota, 2 grudnia 2017

Blade Runner 2049 (2017)



kino z Wojtem
jednak trochę za długi, choć trzeba to docenić w teraźniejszości, no i bardzo głośno
mniej by mi doskwierało, gdyby zostawiono w konwencji czarnego kryminału, bez durnych mesjanistycznych wstawek, mniej by mi przeszkadzało, gdyby na siłę nie robiono z tego drugiej części Blade Runnera
oczywiście łopatologia/podawanie na tacy wskazówek dla widza jest wstydliwa, nie obyło się też bez kopaniny i strzelaniny z filmów akcji, reszta całkiem przyzwoita jak na współczesność i mógłbym się w tym filmie zakochać (jak onegdaj), biorąc pod uwagę taką samą pogodę, jaka będzie u nas do kwietnia oraz zamiłowanie do popadania w klimat i ambient = mógłbym się tym wałkować



Brak komentarzy: