sobota, 2 grudnia 2017

Army of Shadows (1969)



nowo poznany Lino Ventura, Simone Signoret oraz fr ruch oporu (to mnie najbardziej gryzło = wygodne okoliczności) (oki, rozumiem, to szyszki), Melville, przepiękne lokalizacje oraz końcowe zaskoczenie (wcześniej się nie zorientowałem, kto jest szefem = ta czapka mnie zmyliła)
bohaterów tragicznych już się naoglądałem w polskim kinie z okresu



Brak komentarzy: