niedziela, 28 czerwca
Musimy wrócić do poprzedniego czwartku, kiedy mieliśmy próbę z Wojtkiem. Próba była dosyć regularna, bo musieliśmy się poczuć, że jednak jesteśmy gotowi. Wojt też był w gorszym nastroju ("nie dość, że fałszowałem, to jeszcze piec się popsuł"), ale co najważniejsze — okazało się, że to tylko kompresor był włączony, więc zagadka się rozwiązała. I oczywiście zakończyliśmy próbę nowym pomysłem: zbieramy je, zbieramy.
Potem jeszcze na dworze piliśmy piwo, było nawet ciepło, właśnie zbliżała się najkrótsza noc w roku. Wojt opowiadał, jak lubi właśnie początek lata, długie i jasne wieczory, przebywanie na dworze — też się rozmarzyłem.
Musimy wrócić do poprzedniego czwartku, kiedy mieliśmy próbę z Wojtkiem. Próba była dosyć regularna, bo musieliśmy się poczuć, że jednak jesteśmy gotowi. Wojt też był w gorszym nastroju ("nie dość, że fałszowałem, to jeszcze piec się popsuł"), ale co najważniejsze — okazało się, że to tylko kompresor był włączony, więc zagadka się rozwiązała. I oczywiście zakończyliśmy próbę nowym pomysłem: zbieramy je, zbieramy.
Potem jeszcze na dworze piliśmy piwo, było nawet ciepło, właśnie zbliżała się najkrótsza noc w roku. Wojt opowiadał, jak lubi właśnie początek lata, długie i jasne wieczory, przebywanie na dworze — też się rozmarzyłem.

Zajrzeliśmy do euroAGD i saturna, aby oblukać telewizory kineskopowe. Jeszcze jakieś były.



Taaaak. I pomyśleć, że to dopiero początek.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz