wtorek, 4 czerwca 2013

Odcinek zaprzeszły


a w lidlu rzucili nowe rożki

29 maja, środa

Odcinek z próbą zespołu, a w lidlu rzucili nowe rożki

My drogi i Miłościwie Nam Panująca rozpoczęliśmy pierwszy weekend w tym tygodniu.

A Miami nie do końca daje radę. 2-2. Sprawiłaś się (brawo) i doprowadziłaś i odprowadziłaś auto do szczęśliwego przeglądu. No.
Tutaj osiągam mini sukcesy kosztem robienia cicho sza.
Mieliśmy próbę z pogadankami — bo dawnośmy się nie widzieli. No i mamy już rozpiskę do po wakacjach.
Na dobranoc była siostra J.

==============================
30 maja, czwartek

Odcinek z punktowaniem albo z zupkami błyskawicznymi

My drogi i Miłościwie Nam Panująca mieliśmy dzień nieszczęść z wylewającymi się płynami.

Pobudka i jajecznica (z tych dobrych).
Smarowanie, balsamowanie. Nogi teraz to mają być codziennie, bo się "popsuły".
Będzie dużo gabartytów do prania, a potem do prasowania.
Tramwajem na wro.
Gril, dużo jedzenia i dużo piwa.
Mieszkanie na Morenie z widokiem.
Poważne sprawy — ściąganie zaległych odcinków.
Big bang i lecimy spać.

==============================
31 maja, piątek

Odcinek z kolejnym początkiem weekendu. I to nawet z niespodziewanie dobrą pogodą.

My drogi i Miłościwie Nam Panująca znowu zmieniamy miejsce i łóżko spania — kolejna premiera.

Pessoa, ciepło, Miami-Indiana 3-2, tego już nie obejrzę, robię, wiem, co mam robić — git.
To już drugi początek weekendu w tym tygodniu.
W Osso znowu się obłowiłem (Orson, Lubiewo, Historia architektury).
Na kosza już za późno, poza tym nie mam gardła, więc lepiej nie ryzykować.
Zapiski, a na kino piątkowe mamy Le Szyfra i duńskie "Polowanie", o którym przeczytałem chwilkę na Quentinie. Trochę straszne, ale skończyło się nie tak strasznie — dało radę po tym spać.
Jagten (2012)


Brak komentarzy: