wtorek, 22 grudnia 2015

xls_24



Jazz Icons — Count Basie Live in '62
avi, 56 min, CAAAAŁAAA swingująca orkiestra! Świetni instrumentaliści, ciekawe, czy oni grali 007, są takie patenty, a płyta tak zjechana, aż szkoda igły
7

Jazz Icons
Chet Baker Live '64 & '79
avi, 32 + 39 min, dobre swingowanie, pierwsza część wygląda bardziej "francusko" niż amerykańsko (= biali, w swetrach i palą papierosy), uduchowiony Chet bez zęba na przedzie nawet śpiewa balladę (http://fundacja-karpowicz.org/utrata-zeba-w-przednim-odcinku/), ba napisy są po fr; wywiad ze zniszczonym brzydalem, drugi koncert na dużej scenie (auli), nieładny kolor, gorszy dźwięk, bez perkusji, z wibrafonem, nr tylko na trąbkę i ambientowy wibrafon jest bardzo ok
7

Jazz Icons
Charles Mingus Live in '64
avi, 120 min, jest drive, jest humor, rozbujali się, przy 1:30 wchodzą oldschooloowe napisy
6

Jazz Icons
Dave Brubeck Live In '64 & '66
avi, 32 + 35 min, perkusista biały, w okularach, nie szczupły, a jak ładnie wywija, drugi na większej scenie, też jakby aula, są standardy w obu, miłe granie
6

Jazz Icons
Ella Fitzgerald Live In 57' & 63'
avi, 34 + 22 min, są przeboje, jest solo na gitarze, jest wielka scena teatralna, jest słaba jakość nagrania, ale buja; drugie jakby w studio tv, ze scenografią
6

Jazz Icons
Art Blakey & the Jazz Messengers — Live in '58
avi, 54 min, vel Abdullah Ibn Buhaina, energiczny jest ten chłopak na podwyższeniu, ma humor i charyzmę, zwykły swing/jazz, numer na perkusjonaliach najlepszy
—  5



Brak komentarzy: