środa, 30 grudnia 2015

Tomasz Rogacki — Ekspedycja egipska 1798-1801 (2008)



to jest DZIEŁO, którego nie zdążę w tym roku, a przecież nie można tak bez cytatów, bez komentarzy, bez tych wspaniałości
bo ta książka jest jak zły film, twórcy zasadniczo coś/wszystko/coś wiedzą o kręceniu, ale niechcący wyszło im źle, naprawdę źle
to się nazywa podwójna korzyść z lektury (poprawiłem, ale machnąłem przez "ó"): człowiek spełnił obowiązek, a przy okazji się zabawił



Brak komentarzy: