to jednak musiało być wydarzenie w tej Stodole (TEJ Stodole!), skoro nakręcono również film z serii Portrem Jazzem Malowany
wykon jest bardzo dobry, mimo że realizacja mono, sama okładka to trochę nieudana polska szkoła plakatu, na plusik pomysłowy tytuł, no i oczywiście nazwa serii
orkiestra w tamtym czasie wyglądała pewnie podobnie
na razie tylko 6, w tym jeden dwupłytowy, a genialną wersję Kentona West Side Story muszę dokupić ponownie, bo skacze; oczywiście ("oczywiście") interesują mnie jego "solowe"/studyjne dokonania (ew. kiedy patronuje June Christy), kiedy zaczął wymyślać stereo i mieszać stylistyki (jak gra funky, to można pęc z drive'u)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz