oczywiście większość tego albumu to twarda awangarda, i cały ten jazz, bardziej Don Ellis na dziko, ale ten numer chwilami dorównuje "Main title" z "The Taking Of Pelham One Two Three", mógłby być w sensacyjniaku (takim twardym) (i dzikim); bossski:
co ciekawe, a może tylko mnie to dziwi, umieją na żywo (dać emotkę? bo nie wię):
https://youtu.be/mCiDZU9Exsc?list=RDmCiDZU9Exsc&t=265


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz