uśmiechnięty 86-latek! (a to nie jest Maryla)
początek brzmi jak beef
no a potem
ale porzucając ten ton, jak już znudzi się Sinatra, Dean Martin, Matt Monro, to wtedy wskakuje on - Jack Jones, następnie Johnny Mathis, Arthur Prysock (kobiety mają nawet szerszą półkę)
z dzisiejszej perspektywy gdyby był bardziej wklejony w tło, byłoby lepiej, a Billy May wcale nie jest anonimowy! orkiestra musi być





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz