środa, 27 lutego 2008

weekend 3

A "Dziennik" tnie koszty!
"Dziennikowi", a raczej Rojkowi jestem wdzięczny za dwie piątkowe recenzje (piątkowe dwojako: ukazywały się w piątek i miały po 5 słuchawek).
Dodatek "Kultura" o filmach i książkach jest całkiem całkiem. A teraz ubawiło mnie, że na I stronie okładki zapowiadali wywiad z Matusiakiem na 26 stronie gazety, tam co prawda jest jeszcze sport, i nawet piszą, że obok jest wywiad z Matusiakiem, ale nie ma już żadnego obok, he he. "Kultura" też chudsza: ze 100 do 70 stron, około. Już nie wspomnę, że na początki dawali mini książeczkę z recenzjami kinowymi, ale to już dawno zniknęło.

W sobotę nagrywaliśmy z Wojtasem u Endriusa akustyka. Cacy!Wojtek, członek legendarnej gdańskiej formacji COLD FISH szykuje solowy album, w czym mu pomagam, choć nie umię.

Od dłuższego czasu strona zespołu wygląda tak: http://www.coldfish.mgw.pl/ a do archiwum foto ostatnio nie zaglądałem, niestety. Historia COLD FISH jest tematem na inną, sentymentalną notkę. Ostatnia pyskówka na wirtualnej kończy się tekstem: "Idź do foniatry śmieszny hansie...", i przyznaję, imię Hans było inspiracją do tekstu piosenki MIASTA 1000 GITAR z "odessie" (tam zmienił się w smutnego Hansa).

Wracając do płyty, Wojtek trzepnął kilkanaście numerów, spokojnych, akustycznych, z lekkim alt-folkiem, trochę grunge. Jak wspólnie się śmiejemy, muzycznie zatrzymał się na Nirvanie i Smashing Pumpkins. Starość inspiracji decyduje, że w dzisiejszych czasach będzie to jak powrót do młodzieńczych lat 90. XX wieku.Są już perkusje narejestrowane na 4 mikrofony (to nie ten mikrofon na zdjęciu) (ot, zdjęcie z netu), a teraz genialnie nagrane akustyki przez Endriu. Brzmią fantastycznie i powoli numery nabierają kształtów.

aaaaaaaaa, były polskie eliminacje do eurowizji, ha! Wygrała niejaka ISIS GEE. Pioseneczki były słaaaabiutkie. Zdjęcie z: lansik.pl (dooobra nazwa).


Jestem wychowankiem kultury obrazkowej. Stąd lubię obrazki. Na przykład takie:

Brak komentarzy: