czwartek, 23 lutego 2017

Black Tight Killers / Ore ni sawaru to abunaize (1966)



ninja!
tym razem kolorowy japończyk z angielskimi napisami, połączenie komedii szpiegowskiej z dalekowschodnią specyfiką sztuk walki (3 dziewoje w skórzanych kostiumach), początek bardzo obiecujący
poźniej zmieniły się sojusze, wyjaśniły się sytuacje i powody intrygi, kobiety-ninja ginęły jedna za drugą, zawsze w ramionach głównego bohatera i z tą samą towarzyszącą muzyką
kuriozalne sceny i "filmowa obyczajowość" zaakcentowana (= żadnych cycków), trochę elementów komediowych związanych z rodziną (zasuszony starzec wyjęty z filmów o karate), romantyczne zakończenie



środa, 22 lutego 2017

Agente Anacleto (2016)



ładnie nakręcone, zabawny pomysł wyjściowy, dobra komediowa rola drugiego bohatera (syn), którego gra kolo z "Granatowy prawie czarny", wykorzystane "wszystkie" schematy kina szpiegowskiego, bardzo dużo zabawnych scen, chwilami nagranych w stylu brutalnej komedii Tarantino
git



Agente 00 Sexy (1968)



cała akcja bardzo zabawna, ostatni twist zupełnie z dupy (czyt. znienacka), ale komedia (okazało się, że meksykańska) żyła dzięki świetnej grze głównego bohatera, w całości byłem zadowolony i ubawiony





Our Man in Havana (1959)



po pierwsze, Hawana przed rewolucją, cz-b
niespecjalnie urodziwy Obi-Wan Kenobi
owszem, intryga i role niejako komediowe, ale tło tych wydarzeń oraz możliwość zaistnienia takiej sytuacji wydała mi się z gruntu groźna, co zresztą nieco ujawniał film w roli drugoplanowej, zakończonej śmiercią bohatera
było kilka śmiesznych scen i pozytywne zakończenie, które mnie nieco uspokoiło




wtorek, 21 lutego 2017

Una giornata particolare (1980)




na wstępie były nagrody za znakomite odrestaurowanie obrazu
kolorystycznie stonowane, w szarych zieleniach i zblakłych kolorach, specyficznie
całość, długa, z intrem i kodą, była rozpisana na dwie role Zośki i Marcello, oboje już w swoim wieku, konieczność zmieszczenia wszystkiego w "jednym miejscu" i jednolitości czasowej pod względem WSZYSTKICH tam poruszonych treści może nie do końca wiarygodna, ale oczywiście dramat codzienności vs. (nie)zwyczajnych okoliczności, umiejscowionych w niezwykłych czasach, zakończenie oczywiście niesatysfakcjonujące, "przemiany" niepełne, film może nie do końca udany


 

S+H+E Security Hazard Expert (1980)



kolorowy obraz trochę trącący kolorkami z lat 80., jest pół obsady (Omar), bohaterka, agentka w stylu Jamesa Bonda, muzę to chyba Lalo skreślił (nie, Kamen), były gadżety i głupawe sceny walki
fabuła nawet mi się podobała, choć pozbawiona zakrętów, doprowadzona sprawnie do oczekiwanego końca, pokazywanie pośladków oraz skąpy kombinezon też podbudowywało to wrażenie



Roma ore 11 (1952)



biało-czarny obraz, może nie kryształ, ale realizacja znakomita, fabuła społeczna na podstawie wydarzeń, jak najbardziej dramatycznych
role aktorskie, głównie kobiece, rozpisane bardzo dobrze, tło ludzkie dojmujące, z biedotą i problemami ekonomicznymi
klasyk