
Nie wiem czemu wydawało mi się, że do Tomka jedzie się strasznie długo (fakt, że tam kawałek piechotą od skm), a przecież to raptem za Zaspą, nie naczytałem się. Fakt też, że środki komunikacji podpasowały. Dokonaliśmy wymiany towarowej (oj, znowu Skarbie będzie słuchać i płakać) (mówi, że czuje taki niepokój w żołądku), okazało się, że Tomek już bardzo dawno zrobił teksty do ITNON — klasa. Otrzymałem "Columbus meets Arszyn" — będzie co komentować. No i bestseller na serpencie — brawo!

Zaś co mnie zdziwiło najbardziej, iż Tomek wyznaje się sporo na siatkówce polskiej męskiej, i potrafi wymienić w jakim klubie grają jacy siatkarze, zaś z tabeli potrafi wyczytać, kto zdobył punkt itd. (akurat trwał mecz eliminacyjny Polska-Słowenia). Takie buty.

Po powrocie (późno) zrobiliśmy ciasto, upiekliśmy pizzę (tradycyjnie dobra) i powoli trzeba było się zbierać. Po 20 byliśmy u Jerzych i graliśmy w monopol zapijąc żołądkową gorzką z miętą ze spritem. Ale już złota gorzka z miętą on the rocks była zbyt hard-core'owa. I tak skończyliśmy koło północy.

— najpierw super torba wkręciła się w koło i zgniotła maksymalnie puszkę piwa, które rozlało się definitywnie (jaka strata!) (później okazało się, że zgniotła dwie — podwójna strata — ale wtedy jeszcze o tym nie wiedzieliśmy)
— potem, już w Gdańsku w moim rowerze odpadła zębatka z tylnego koła, co uniemożliwiło dalszą jazdę.
Za dobrą radą Skarbie postanowiliśmy wrócić na chatę, udało się nam nawet to sprawnie, Skarbie pedałowało ile sił w nogach, ja zaś trzymałem ją za siodełko i wiozłem się swobodnie (na zakrętach było ryzykownie, ale daliśmy radę).
Więc ponownie, już około 12 wybraliśmy się na plażę, tym razem tradycyjnymi środkami komunikacji. I postanowiliśmy zostać tam cały długi dzień, wypiekając się i obsypując piaskiem (mocno wiało). A właśnie, drugą część obiadu z poprzedniego dnia spożyliśmy na plaży — pycha.

W gruncie rzeczy pierwsza część filmu — opisująca specyficzne miłosno-erotyczne konotacje między trojgiem młodych ludzi była chyba ciekawsza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz