nie wiem czemu były wątpliwości, bo mam dwie Woody'ego, to znaczy wiem, okładka jest niewyjściowa, a brzmienie nie jest studyjne, ale to jednak kawał dobrej muzyki
mamy taki wewnętrzny żart domowy, że początkowe oklaski to padający deszcz, tak więc znowu L4 i takie bajery


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz