abstrahując od tego czy Stephen Jones (a.k.a. Babybird) inspirował się Bono (a.k.a. Bongo), to bym puszczał, kupował, a teraz słucham:
https://fonterossa.bandcamp.com/album/somestring-else
oczywiście lepsze te post-rockowe wejścia niż impro-pierdolety (pamiętaj, jak będziesz pisał o swoich): Alghero / Fino all'ultimo respiro / Native American painting / no ale to zakończenie Emblemata!
druga płyta inna, bardziej Karate'owa, ale jest lepszy hit:
https://fonterossa.bandcamp.com/track/quicksilver
(kurde, ta druga nawet nie ma cd)

























