środa, 31 grudnia 2025

Jack Jones, Billy May And His Orchestra – Shall We Dance (1961)

 


uśmiechnięty 86-latek! (a to nie jest Maryla)

początek brzmi jak beef


no a potem


ale porzucając ten ton, jak już znudzi się Sinatra, Dean Martin, Matt Monro, to wtedy wskakuje on - Jack Jones, następnie Johnny Mathis, Arthur Prysock (kobiety mają nawet szerszą półkę)

z dzisiejszej perspektywy gdyby był bardziej wklejony w tło, byłoby lepiej, a Billy May wcale nie jest anonimowy! orkiestra musi być




wtorek, 30 grudnia 2025

plik niewszystkiego

 


w ramach czyszczenia starych złogów, bo ileż mogę mieć otwartych kart
rzeczy, których nie przeczytam, jakieś wypisy z LnŚ, ale nawet nie pamiętam z której, pewnie z tej, gdzie zaanonsowano śmierć Gaddy (czyli życie współcześnie też ma swoje zalety)
Maurice Clavel - Le Tiers des étoiles (1972)
Jean Carrière - L'Épervier de Maheux (1972)
https://www.reveeveille.net/cevennevivante/lepervier-de-maheux/
sky showtime na 6 dni
telewizor popsuty
wszyscy chorzy, bardzo psychodeliczny czas
30 grudnia spadł śnieg
muszę zrobić listę muzycznych planów, bo się zaraz pogubię
Karol przypomniał o His name is Robert Poulsen
acz są też takie bez literówki
https://61606.bandcamp.com/album/his-name-is-robert-paulson
https://polyphony.bandcamp.com/track/his-name-is-robert-paulson
https://banchtheband.bandcamp.com/track/his-name-was-robert-paulson
https://lilaignite.bandcamp.com/track/his-name-was-robert-paulsen
https://hisnamewas.bandcamp.com/track/music-is-my-life
muzyka to jednak jest dla poważnych ludzi, a ja przecież obejrzałem WSZYSTKIE fantastyczne zwierzęta
ale też World War Z, ale to już jest temat na zupełnie inną historyjkę
spać!



poniedziałek, 29 grudnia 2025

Johnny Keating & 27 Men – The Keating Sound (1964)

 


nie wiem co jest bardziej niesamowite, to zdjęcie (oryginalnie w części przełożone na rewers), czy ta wkładka informacyjna


tak dobrze notowane na www, że AI musiało posługiwać się opiniami z discogs

należy tu wspomnieć, że Johnny Keating jest również odpowiedzialny za wspaniały OST "Robbery", którego mroczność (mocne kino) została częściowo na okładce




sobota, 27 grudnia 2025

leer – SPRINGBREAKNOPARENTS (2013)

 


wiem, dziwny pomysł na wieczór, ale ładne brzmienia jak na ten gatunek (trochę post-punku się wkradło), szczególnie perkusja intensywna, całkiem mocna przy pewnej miękkości, do tego przejrzystość nagrania i precyzja wykonania

https://laurenrecords.bandcamp.com/album/springbreaknoparents

no oczywiście szkoda tego darcia mordy, ale nie można mieć wszystkiego (tutaj i tak mały wymiar kary), a jak tylko grają ciszej i spokojnie to jest super

a co jeszcze mnie zachwyca, że są tacy, co umieją to rozkładać na kawałki i pisać o tym zdania:

https://www.sputnikmusic.com/review/60757/leer-SPRINGBREAKNOPARENTS/



Barbara Carroll Trio – We Just Couldn't Say Goodbye... (1956)

 


jazz, easy listening
0,99$, dustygroove

internet, podobnie jak ja, nie poświęca zbyt wiele niektórym albumom, co może nieco (?) martwić
https://en.wikipedia.org/wiki/Barbara_Carroll

co jest poniekąd zastanawiające w przypadku tak długowiecznej i aktywnej artystki
https://www.telegraph.co.uk/obituaries/2017/04/19/barbara-carroll-jazz-pianist-singer-obituary/

(z tego obszernego nekrologu trzeba sobie szybko skopiować treść, jbc)


co ciekawe, w tym trio jest perkusista ("Joe Petti does the soft drumming"), którego w ogóle nie słychać xd



mamy właśnie taki nastrój świąteczny, gdzie wszyscy jesteśmy chorzy, więc idealnie



poniedziałek, 22 grudnia 2025

90 Day Men – (It (Is) It) Critical Band (2000)

 


ajajaj, gdybyśmy jeszcze o tym słyszeli 20 lat temu obok June of 44 etc. byłoby większe sikanie pod siebie niż dzisiaj!

https://youtu.be/-sSzDUjbKsk

Numero Group wydało genialnego boxa:

https://numerogroup.com/products/we-blame-chicago?variant=42889956327622



piątek, 19 grudnia 2025

Dan Duszynski – kellen / Good Looks / Maks The Fox / Constant Follower

 


eksplorując produkcje Dana Duszynskiego, trafiam na same perełki

Constant Follower – The Smile You Send Out Returns To You (2025)
które określiłem jako folkowy Pink Floyd; ma znakomitą produkcję (prócz oczywiście wyważonej muzyki), (to trzeba na słuchawach), na razie grają jeno w UK
https://constantfollower.bandcamp.com/album/the-smile-you-send-out-returns-to-you
***

Maks The Fox – That We Exist (2021)
https://maksthefox.bandcamp.com/track/questions
tutaj to zapewne "miękka pała" (patrz kluczowa próba przed live Germanią)
no co zrobić, że to takie wyważone i piosenkarskie – gdyby Kings of Leon grali folka rockowo jak Creedence Clearwater Revival, a nie, czekaj
*** 

Good Looks – Bummer Year (2022)
https://goodlooksband.bandcamp.com/album/bummer-year
słuchałem dopiero drugi raz, a już rozpoznawałem, no Wilco
a Lived Here For A While (Deluxe Edition) (2025) jeszcze lepsza
no nie wiem, czy to się opłaca tak ładnie układać tylko pod melodie wokalu, ale co zrobić
***

kellen – lowercase god (2018)
https://www.facebook.com/watch/?v=2858977874327988
to nawet jak na mnie jest zbyt lo-fi i zbyt oryginalnie nagrane, ale coś leży w tych prawie mono perkusjach (ależ gość nawala) i gitach na pogłosach
https://communityrecords.bandcamp.com/album/lowercase-god
***

z tym wszystkim sęk jest taki, że najlepiej CD i najlepiej na super słuchawkach, a nie na mojej zacnej unitrze (rozmawialiśmy kiedyś o tym, że my, ale to właśnie MY, powinniśmy mieć sprzęt audio za miliony)


poniedziałek, 15 grudnia 2025

Jess Williamson – Sorceress (2020)

 


więc aż tak za łatwo nie jest, bo perka chyba nagrana w Gary’s Electric Brooklyn (nie czytałem socjali, więc nie wiem), ale jak już Dan Duszynski zmiksował, to mucha

https://jesswilliamson.bandcamp.com/album/sorceress

ma chłopak nosa (bo mucha)

Dandy Sounds proszę Państwa (https://hyy.ive.mybluehost.me/):



co by się nie wydawało, że to tylko country, to bywają zaśpiewy idące w folkową P.J. Harvey (jak nic) (też Dan)

https://jesswilliamson.bandcamp.com/album/cosmic-wink



wtorek, 9 grudnia 2025

Outland (1981)

 


powtórka z rozrywki, w sam raz na chorobowe

zdania nie zmieniłem, ba, coraz bardziej urocze, doceniam architekturę ze i wnętrz, a także całą resztę nietrafionej filmowej sztampy – do klasyki przeszło coś innego (podobnego, ale), taki Bar Perełka


John Stears with the Con-Am 27 Shuttle model


https://curatorofthisdigitalmorass.tumblr.com/post/660056243949502464/outland-1981



piątek, 5 grudnia 2025

Raça – 27 (2024)

 


też bym se taki walnął

a poza tym cały katalog Balaclava Records od dawna robi, piątek jak nic

https://balaclavarecords.bandcamp.com/album/27


poniedziałek, 1 grudnia 2025

Spy (2005)

 


płyta nagrana przez Steve'a Albiniego, za 0,99$? proszę bardzo

(już musiałem kiedyś o tym pisać/mówić) (tak jest biała, kiedyś pstryknę)

brzmi jak Albini? ależ oczywiście, acz muzycznie przypomniało mi się w związku z niedawnym Superheaven (cały koncert z 2025 obejrzałem na yt), bardziej prymitywne, acz wciąż piosenkarskie, coś oni tak majo

https://spytheband.bandcamp.com/album/spy