czwartek, 22 stycznia 2026

narodziny jazzu

 


Szanowni Państwo, wczoraj w godzinach wieczornych (19:30-20:00) narodził się jazz. Taki jazz jazz. A nawet z awangardą.

Mieliśmy już dobre loty, takie jak "amator", pierwsze "nie błaga się słońca o litość", albo późniejsze, germańskie. Nasz długi "deszcz" był (i jest) naszym "oposem", ale tzw. czternastka, to teraz jest cudo, co prawda nie dobiliśmy do 13 minut, ale biorąc pod uwagę ostatnią historię odsłuchów, to jest spełnienie marzeń w kwestii rock/jazz/awangarda. I jak to gra! Elo, to są przygody! Teraz mogę odejść niepokonany. No dobra, nie aż tak. Teraz niech sobie spokojnie leci Martin Denny albo teraz Laurie Johnson, a ja teraz idę w chill.



poniedziałek, 19 stycznia 2026

Stan Kenton Today: Recorded Live In London (1972)

 


sprawdziłem! mój egzemplarz ma dodatki, autorskie, urocze, a taśma wciąż trzyma



sobota, 17 stycznia 2026

Stan Kenton And His Orchestra – Kenton '76 (1976)

 


muszę to w końcu zdjąć z talerza (po raz n-ty), bo słucham i słucham; bywają reakcje, są opisy:

https://en.wikipedia.org/wiki/Kenton_%2776#cite_note-SPARKE-1

jestem swoją matką, jestem swoim dzieckiem, mówiąc: musisz to zobaczyć!

początek jest piękny, nawet cudze wykonania to mają:

https://youtu.be/UKz7rrz1eys

Hank Levy (o Donnie Ellisie – 3 płyty – będzie innym razem)



bo tutaj kurwa numery są absolutnie znakomite (https://en.wikipedia.org/wiki/Send_In_the_Clowns) (tę Sinatry mam na innej płycie), nawet cudze wykonania to mają (acz Kenton ma to bardziej):

https://youtu.be/rxn-yt_lNZM

https://youtu.be/yvZex3Qf7QQ?list=RDyvZex3Qf7QQ

The instrumentation is 5 saxophones (2 altos, 2 tenors, baritone.), 5 trumpets, 4 trombones, tuba, and piano, bass, drums and percussion. This is a dynamic piece, moving from slow (even 8ths), multi-meter sections to double time jazz sections and back again – gdyby ktoś pytał

https://youtu.be/4-llbGGsmRU

z "My Funny Valentine" nawet się nie będę wygłupiał, ale Kenton ma to bardziej

kolejny Hank Levy, Nouki Band to ma, nawet cudze wykonania to mają:

https://youtu.be/Lb2hQSD-wso

i jeszcze kolejny Hank Levy, tu jest trudniej, ale zapewniam, że Kenton to ma:

https://youtu.be/4Zfh4zN9k2w

a na koniec warto sobie coś hapsnąć!

https://www.instagram.com/reels/Cx8bJq4Ojlw/



piątek, 16 stycznia 2026

Division Of Laura Lee / Wild Moth

 


nie wiem dlaczego w słuchowisku postanowiłem porównać

Division Of Laura Lee – Das Not Compute (2004)

z

Wild Moth ‎– Over, Again (2013)

bo to przecież dwa różne przedstawienia

może dlatego, że ci cholerni Skandynawowie znowu skonfudowali mnie profesjonalną "niezależną" muzyką/nagraniem, w każdym razie dużo już mają na liczniku i się mi przypomniało, że kiedyś to było modne (Kasabian), no przebój w przebój, aż mnie zmęczyło (a Where is Jerry mnie nie męczy!)

stylistyka tego drugiego też była/jest modna od tamtego czasu, bez tego nie było by Willa Andersona i tego wszystkiego (swoją drogą, to ciekawe, że tego dnia po graniu z Wojtem w domu wieczorem włączyliśmy WPRB Princeton, a tam "Heal"), to w zasadzie też same bangery, tylko te historie bywają krótsze (ale super, że jest dokumentacja)
https://wildmoth.blogspot.com/

https://asianmanrecords.bandcamp.com/track/coma



Sara Colaone

 


taka ciekawostka, bo byliśmy rodzinnie w Palazzo Blu (Piza) i nie dość, że komiks (ilustracja), to jeszcze wystawa ładnie przygotowana:



"We Włoszech wszyscy są mężczyznami" ukazało się również po polsku, nawet dla samych rysunków:

https://www.oblomovedizioni.com/libri-ariston.php



fragment większego foto, lato zeszłego roku, oczywiście w impresjonizm

 




czwartek, 15 stycznia 2026

Piero Piccioni ‎– Gunz Concerto (1973)

 


co prawda ten Alberto Sordi pasuje tutaj jak... (film "Anastasia mio Fratello"), ale ten wykrojony bas, to bangier, i lepiej brzmi po starości!

https://youtu.be/lBG8zMwAcKs