czwartek, 15 października 2026

Warna (2026a)

 


Frances Wayne & Neal Hefti
to para z piosenki w poprzednim odcinku


tutaj dobra okładka do "Sayonary" Franza Waxmana (1957), która dowodzi, że nie byliśmy totalnymi głąbami pisząc na okładce tytuł numeru: Goodbye Sayonara
(oczywiście pamiętamy, że Marlon najlepszy jest w rolach komediowych)





Kenyon Hopkins – Nightmare!! (1962)
nie wierzyć w opis: easy listening
to istny koszmar, najbardziej irytująca (i śmieszna) płyta, jakiej słuchałem dzisiaj
"Fantômas contre Scotland Yard" (Michel Magne) jest bardziej strawne niż "Invasion of the Locusts", które mogłoby służyć przykładem na zajęciach z muzyki sperymentalnej
***
Piero Piccioni – L'Alba dell'Uomo (1975)
jest bardzo przykurzone, welurowe, Lounge Tribale mogłoby skręcić niejeden funkujący wieczorek towarzyski; Piero założył sobie bandcampa, szacun!
***
kiedyś też mieli muzykę stockową:
The 49th Man (1953)
***
All The Brothers Were Valiant | Soundtrack Suite (Miklós Rózsa)
posłuchasz jednej = znasz je wszystkie
***
Appointment In Honduras (1953)
***
***

Lizabeth Scott
***

The Bandits of Corsica (1953)
Lee Van Cleef & Dona Drake = hej!


Brak komentarzy: