już za chwileczkę, bo jeszcze napis się montuje
no i "Wiosna panie sierżancie" (1974)
***
ja w kinie (!) samodzielnie (i dzielnie) byłem 5 razy, starszy widział ze 3, a młodszy teraz; starszy wolał na dzikim zachodzie (piosenki bardziej w ucho), ale te niezgorsze, zawsze lubiłem (maryzian wymiata)
https://youtu.be/yTDA_2RJc-Q?list=PLdm5kGETB9nHaQUdzayInJ-K49dLR9E9P
https://youtu.be/IH7mCftV31A?t=4353




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz