chyba najbardziej Dreamend z niedościgłej "So I Ate Myself, Bite by Bite", ale zupełnie słuchalna rzecz
https://plantasiarecords.bandcamp.com/track/philautia
no to już są sentymentalno-filozoficzne pierdolety, w dodatku firmowane nazwiskiem Eno, acz fragmenty robią wrażenie
https://gavinbryars.bandcamp.com/album/sinking-of-the-titanic
dyskografia jest do ogarnięcia, dobre zestawy
https://bygrecords.bandcamp.com/music
to jest już porypane, ale dobrze mi się kojarzyło z wypasaniem krów na połoninach! ('mont pierdu'), przepiękne wydawnictwo
https://thodolnetlabel.bandcamp.com/album/lymage
https://www.soundohm.com/product/l-ymage-2lp-book
https://pl.wikipedia.org/wiki/Guillaume_de_Machaut





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz