poniedziałek, 25 stycznia 2021

dla mnie to jest odkrycie na miarę Grouper

 


to:
https://miajoy.bandcamp.com/track/haha
i wszystko po całości



starzy ludzie - Tom Brady

 


obejrzałem 3 kwartę zaintrygowany wynikiem = była fatalna w wykonaniu Bucs, i już miałem iść spać, kiedy okazało się, że Packers stanęli i nie dają rady dojść, więc śledziłem do końca historię

"Tom Brady i Aaron Rodgers. Dwaj spośród najlepszych QB w historii i murowaniu członkowie Pro Football Hall of Fame".
"Tom Brady wystąpi w swoim 10. Super Bowl. Następny rozgrywający w dziejach NFL w tej klasyfikacji, John Elway, ma pięć awansów.
Inaczej mówiąc: Brady wystąpił w 18% wszystkich Super Bowl w historii".



czwartek, 21 stycznia 2021

Laurie Johnson

 


nooo, to jest dobre
The Professionals (Die Profis) Soundtrack (Complete by Laurie Johnson)
można narzekać na powtarzający się motyw główny (jak to bywa z czołówkami w serialach), ale Playtime: 12:07:23 robi wrażenie
a, żeby nie było, dla fanów Brudnego Harry'ego jak znalazł:


Lalo / hot-dog / zima / Rosiński!

 

cóż za obfita doba
najpierw sanki trzask prask, powtórka sprzed kilku lat, a i też nie jechaliśmy z Wojtem przez jakiś czas; te ostre po lodzie = strach w oczach
robotnicze formalności, a następnie leżę zimą - lubię dodatkowe takie zajęcia
z konieczności ominięcia kopary lazłem nieco bokiem, przygoda była, żołnierze zimą nie mieli lekko, adrenalina wspomagała wzrost temperatury ciała, ale ja tylko wracałem do domu
***
no i żarłem zadowolony


***
moim aktualnym teraz dorosłym zauroczeniem pozostaje Grzegorz Rosiński, od niedawna własna "Skarga utraconych ziem" (a wszystko dlatego, że uruchomiłem najstarszy twardy dysk = skarbnicę skarbów) zachwyca grafiką i kolorem i jest bardzo Thorgalowa, ale ta cała reszta to wciąż nieustająco kosztuje, nie uda się


***
teraz wstawka o zbiorze Lalo Schifrina (słuchane było, spotify wskazał)
The Early Years, 1959, 97 utworów, 5 godz. 29 min
początek jest zaskakujący, bo Lalo w wersji chill z orkiestrą nie znałem - super nowość (Lalo Schifrin & Orchestra ‎– Spectrum, 1957)
potem następuje kilka świetnych albumów bossa i okolice, tyle że na pamięć
w połowie, od "Variations" rozpoczyna się ta część jazzowo-sperymentalna, intrygująca, acz nieco wymagająca [Explorations (Louis Bellson album), 1964, którego swoją drogą też coś mam]
a kończy się wspaniałymi orkiestrowymi jazzami "New Fantasy" i "Gone with the Wave"
więc brać brać, dużo słyszane, mało na winylach
***
w końcu zająłem się tymi słuchawkami, wyniki są opisane i wysłane
prawda jest taka, że nie da się siedzieć i słuchać dla samego słuchania - nikt nam nie ufundował dożywotniej pensji, a i ucho jednak się męczy
niemniej - te douszne ciekawe, acz wymagające - uwagi właśnie
***
taki ciekawy temat:
https://sixers.pl/najgorsze-transfery-sixers/
***
no wreszcie znalazłem zagubione:
Jerry Goldsmith: The Early Years Volume 1
***
jeszcze z okazji przewodnika po serialu z Hansem Klossem mam ochotę z książką brać odcinek i śledzić klatki, ale to też się nie uda




poniedziałek, 18 stycznia 2021

chill-out w wersji PRL

 


co za ciało w wersji płd.-am.
jakaż wiedza i zdolności naszych rodzimych muzyków
jakiż bossa teledysk!
pamiętajcie o spółgłosce półotwartej bocznej dziąsłowej welaryzowanej
https://youtu.be/o3ZeocsyiUI


fajna torba