sobota, 7 października 2017

Island of Death (1976)



exploitation, "this graphic Grecian proto-slasher is one of the most perverse exploitation films released to the public, a laundry list of outrages that will cause the viewer to wonder what kind of mind could conceive such a monstrosity
= dla mnie jednak bezsensowne są takie filmy
jakkolwiek, dobrze w kontrze było umieszczenie akcji na Mykonos



The Swordsman (1974) (sequel Big Zapper)



w drugiej części miast napalonego kochanka pojawia się przygłupi pomagier z Japonii, a w głównej roli występują pojedynki szermiercze z demonicznym bękartem, który przejął się rolą, również jako aktor
funky-OST typowy dla filmów akcji tego czasu, znowu niezły



Big Zapper (1973)



niewątpliwie jeden z najgorszych filmów (akcji) w ogóle, z fatalną realizacją, pomysłami, aktorstwem (nieustannie rżący zły bohater), co ciekawe = muzyka daje radę
niemniej, troszkę zamierzenie, śmieszne to było, choć powolne i fatalne
były cycki, zupełnie naturalne, mało apetyczny naturalizm



Song to Song (2017)



oglądamy już od drugiego turnusu, dawno nie widziałem takiego "uduchowionego" gniota (te młodzieżowe rozważania nad własnym życiem, osobowością, ygh = też to mam), owszem, technicznie poprowadzenie fabuły jest w pewien sposób ciekawe, tyle że całość zbyt obarczona banalnymi krajobrazami i długimi, nużącymi, statycznymi ujęciami (teledysk Where is Jerry = OK, to = nie)



12 + 1 / The Thirteen Chairs (1969)



Sharon Tate to jednak żywiołowa laseczka była i nie bała się pokazywać cycków, Vittorio Gassman już jednak za stary troszeczkę, owszem grał, ale pochmurny dosyć był, Orson Welles zaplusował w slapstickowej scenie w teatrze
Music by Stelvio Cipriani, Carlo Rustichelli
komedyjka banalna, głupawa i niewiarygodna, więc tylko z rozpędu obejrzałem dla fabuły i scenek, a dzięki kilku z nim się szczerze ubawiłem, niemniej = średniak



The Counterfeit Traitor (1962)



absolutnie nieudany, naiwny i zły obraz szpiegowskiego ruchu oporu Szwecja-Niemcy-Dania-Wlk. Brytania
kiepska muzyka w rzewnych 50s
Klaus Kinski jako migawkowy Żyd
Hugh Griffith z prawdziwie żydowskim nosem
William Holden wymieniony na końcu filmwebu, jako aktor pierwszoplanpowy, solidna rola i męski głos z offu
urocza Erica Beer jako kochaneczka
Wernera Petersa "widziałem" w 3 filmach SPY + "Fine Madness"
u nas nikt tego filmu nie widział na oczy



The Day of the Jackal (1973)



jednak kiedyś widziałem kawałek?
imponujący plan i realizacja, bardzo ciekawy kawałek
Edward Fox jako piekielnie umięśniony mózg (Komandosi z Navarony, a jakże, oraz M z "Never Say Never Again"), ba, on wciąż żyje
Michael Lonsdale (Moonraker) jeszcze na czarno, a nie na siwo
zaskakująca puenta