środa, 13 stycznia 2016

winyle kolor (sly 04) / suplement 2015



213 pozycji

brać VINYL
nie ma (albo jest napisane gdzie indziej lub oznaczone na żółto)

jest
nie ma

1
Citizen Fish – Manmade // Black Vinyl 10”s (2015) — nie wiem, czy jest jakaś muza, która drażni mnie bardziej niż ska-punk, pewnie się znajdzie
Batu – Numen / Cazz // Black Vinyl 12” (2015) — nie słuchać takiego elektro
Robag Wruhme Als Die Dub Rolle – Lampetee (Incl. Nick Curly Remix) // Black Vinyl 12” (2009) — iii, elektro-dub
Trey Parker - Cannibal! The Musical OST // Opaque Red Vinyl LP (2015) — na kiepskim syntezatorze + dialogi, niefajne

2
LAURAPALMER - LAURAPALMER // Black Vinyl 12" (2016) EP — "“obscure-techno” project by the italian artist Tiff Lion." z ANOSTa, techniawka jak nic
Airbird & Napolian - Mr. Foolish // Grey Vinyl (2015) — taneczna techniawka (Todd Terje, Four Tet, Blackbird Blackbird, Neon Indian, Toro y Moi)
Heathered Pearls – Body Complex // Clear Vinyl (2015) — piti pitu na klawiszach + techno bit, błee
In Aeternam Vale – Dust Under Brightness // 999 Black Vinyl (2012) — elektro
We Are Bodies - We Are Bodies (2015) popłuczyny po Coldplay (wokal) oraz nowym U2 — to jest dopiero dziwny pomysł
Children Of The Stones — The Stars And The Silence (2014) jeszcze delikatniejsze, jeszcze miększe, wciąż nieciekawe, bardziej elektro
Hour Of The Wolf - Obsolete (2009) amerykański punk, do wyrzucenia
Rebecca Nurse - Infamous Anus (2003) ekhm, taki styl jest: rock/No Doubt
Mono - Rays Of Darkness (2014) okropne popłuczyny po tzw. post-rocku w wersji nowocześnie zBLACKizowanej, strata czasu

3
Isorinne - Recollections of Forgotten Dreams // White Marbled Vinyl 12" — deszcz + szumy, ambientowo jest, ale zbyt czuć klawisz, jest zbyt proste, nieco naiwne
Loscil - Sine Studies 2 // Black Vinyl 7" — elektro-ambient tworzony wyłącznie falami dźwiękowymi
Dex Romweber and Crash LaResh - Our Night at the Great Jones // Orange Vinyl (2015) — czerstwy garaż starych ludzi
MONO/POLY - Cryptic // Marbled Green Vinyl (2016) — electronic with hip hop / dubstep beats, gra, ale nie dla mnie
Marsheaux – A Broken Frame // Various Vinyl Variations (2015) — w podstawówce to była zwyczajna codzienna muza, mówiło się na to disco, teraz jest to electro-synth-pop
Melted Toys – Washed & Dried EP // Marble Grey Vinyl (2011) — brit-rock (dreamy indie-pop trio), zupełnie bezpłciowe
Speedy Ortiz – Real Hair // Orange Vinyl (2014) — żeński indie-rock, fuj (brzmienie ok) (niby Pavementopodobne)
Kara-Lis Coverdale and LXV – Sirens // Black Vinyl (2015) — experimentalna eliectronica, plum plum, plam plam
Cankun – Only The Sun Is Full Of Gold // Black Vinyl (2015) — ot elektro, tyle że z wokalem
Jon Brooks – Walberswick // Black Vinyl (2015) — ot elektro
Ducktails – St. Catherine // Marble Green Vinyl LPs (in US) (2015) 1 indie-srindie ("Matt Mondanile, who besides playing for a little Jersey band called Real Estate")
Biffers – Frankie Road EP // Clear Blue & White Splatter Vinyl 7”s (2015) — amerykański pop-punk, green dayowy, z gorszym wokalem
Soma Holiday – Shake Your Molecules // Oxblood Vinyl 12” (2014) — elektro 80s, zawodzące
The School – All I Want From You Is Everything // Numbered White Vinyl 7” — nie słuchamy singli, zwłaszcza indie-pop — "melodic modern day indie pop (a la Camera Obscura) with the spirit and mood of mid-60’s mod & Motown girl groups (think Dusty Springfield and The Ronettes)"
The Fall of Troy – Doppelgänger // Solid White Inside Ultra Clear w/ Black Splatter & Oxblood/Ultra Clear Split w/ Black Splatter Vinyl 2xLP (180g-200g) (2005) — jw., ale lepiej nagrane
The Fall of Troy – Manipulator //200 Splatter & 200 Swirl w/ Splatter Vinyl 2xLP (140g-160g) (2007) — niektóre krążki wyglądają okropnie, brzmi też, tak jakby wersja demo Mars Volty z elementami screamo, za to postarali się z okładką/obwolutą
Brian Wilson - No Pier Pressure (2015) żyje to i nagrywa, chyba nie najgorzej, głos mu pozostał, ale całość to taki szmelc Bee Geesopodobny, no albo Beach Boys właśnie, ale nie cocomo
Monster Magnet — Last Patrol (2013) ojej, jak dawno nie słuchałem, no, powiedzmy, że "powrót" do korzeni, jeno po co
Sons of Otis — Seismic (2012) jak wyżej, muza gorsza (stoner)
35007 — 35007 (2006) nie muzyką (stoner), ale okładką się wyróżnia
SPC ECO - The Art Of Pop takie alter disco
Young Boy — Other Summers (2014) delikatne, miękkie, nieciekawe
Lilies On Mars - Dot To Dot (2014) syntezatory i Cocteau Twins
The Burning Paris - Half Truths & Indiscretions the Anthology (2006) post-emo nuda, strasznie długie to było
Hollow Sunshine — Held Above (2013) taka alternatywa potrafi zamęczyć człowieka, jednak te kasety z WPRB z lat 90. są bardziej żywe gitarowo
Death in June - But, What Ends When the Symbols Shatter (1992) no oczywiście, że mi się ta nuda nie podoba
Transistor Indiana - Songsforanactivelifestyle (2000) niewiele znaczące demo emo
The Softies - It's Love (1995) The Softies, a Northern California-based all-female pop band featuring members of Go Sailor and Tiger Trap, play refreshing pop songs without drums or bass, just two electric guitars. This isn't your typical tepid singer-songwriter fare though, the songs are smart and well-crafted and the lead guitar is really fucking cool. — nieprawda, straszna nuda
Modest Mouse - Strangers To Ourselves (2015) To już nie jest mój zespół, nudy, słabo muzycznie, powtórzenia, brak nastroju. Tzn. podjarka była, jak zobaczyłem w sieci zaraz przed wyjściem. Odsłuch domowy obnażył wszystkie słabości tej płyty, która jest też długa. Jest nagrana, już nie indie, ale pop też nie. Nijakie, do nikogo.
The Minus Tide - The Rock Autopsy Has Begun (2002) Debut EP released in 2002. WV based sci-fi metal" sounding something like Converge meets Iron Maiden. I think I saw this band nearly 30 times while in high-school. Formed after the break up of Killed at Camp and Horns to the Matador" — no ja tego nie będę słuchał więcej niż raz
Colleen Green — I Want to Grow Up (2015) kiepska żeńska rockerka w starym stylu
Led Zeppelin — Physical Graffiti (1975) nigdy nie kupować, nie słuchać.

4
The Space Spectrum - Drone Jams Vol. 1 // Splatter/ White Vinyl (2016) — taki rock psychodeliczny
Augenwasser - Drones & Love Songs // Vinyl LPs (3 Variants of 100) (2015) — rzeczywiście jest w tym Syd oraz Red Krayola i nie jest takie najgorsze
Ariya Astrobeat Arkestra – Ariya Astrobeat Arkestra // Black Vinyl 2xLP (2010) — wbrew okładce, jest to "zwyczajny" afro-beat, nie znowu żeby jakiś wyjątkowy, bez wokalu
Tennessee Jet – S/T // ‘Falling Star’ Vinyl (2015) — american rock, na nowocześnie, z chórkami, jakby Bon Jovi chcieli nieco Black Keys albo bardziej White Stripes, czerstwe, nawet Bobo Dylanowe w wolnych
Dreamweapon – S/T // Black Vinyl LP (2015) — "Portuguese psychedelic rockers", prócz dość standardowej muzy najlepsza jest cena, bo nudy jednak
Minus The Bear — Planet Of Ice (180g) Vinyl 2LP (2007) Seattle band's in demand 3rd album , sale $29.95 <= $34.95, dla mnie nieprzekonujące
Mad Max: Fury Road // White & Silver Color-in-Color Vinyl (2015) — filmówka, z sentymentu, podobno film niezły, prawda jest taka, że ostatnia każda filmówka taka sama, nawet skyfall
Totem Terrors – Hard Science // Yellow Splatter Vinyl (2015) — garażowy-elektro eksperyment, jakoś mi się kojarzy z NoMeansNo albo The Jam'opodobny punk
Super Furry Animals – Mwng // White Vinyl 3xLP (2015) — że jakiś taki psychodeliczny indie-rock tutaj grają, akustyczne Velvet Underground + Blur Gwreiddiau Dwfn / Mawrth Oer Ar Y Blaned Neifion — po takiemu śpiewają rzewnie
James Welburn – Hold // Black Vinyl (2015) — ciężkie, mroczne, elektro-rock, "Welburn mingles betwixt lo-fi black metal (a la Burzum), sludge metal, post-rock, shoegaze and ambient/drone"
Dead Ghosts – S/T // White Vinyl LP (2010) — retro garaż 60s, Rolling Stonesi i takie tam, dzisiaj e-e
Spray Paint – Punters On A Barge // Deluxe Edition LP (2015) —"post-punk noisemakers" - Fans of L.A. stinkbombs No Age and the delectably mouthy works of Mark E. Smith should find solace in the grinding, driving fuzz that is Spray Paint. Lead single Day of the Rope squirms along with the intensity of mid-80s Sonic Youth and the deadpan irreverence of Parquet Courts" — to o Sonic Youth pasuje, ale słuchać płyty się nie da
Tennis System – Teenagers // Multicolored Vinyl (2011) — "half noise pop, half shoegaze" — najbardziej stary i wtóry shoe jaki ostatnio słyszałem
Future Islands – Before the Bridge // Limited to 750 Black Vinyl 7” — płyta "On the Water", niby Thrill Jockey (2011), ale wokal jakiś wstrętny, prostota owszem, elektro rock sięgający lat 80., kurcze, wolę New Order
James Bay - Chaos and the Calm (2015) James Blunt, Arcade Fire i inne takie łącznie mieszanki
Math-core nie wiem skąd mam takiego składaka ze slow-core, a tam SEAM, Galaxie 500, Codeine, Low, Early Day Miners = smętki
Bosse-De-Nage - All Fours (2015) ot metal, black, tę z 2010 nawet słuchałem z zaciekawieniem, a tę nie
Im From Barcelona - Growing up is for Trees (2015) kolejne Arcade Fire, po co, JAKKOLWIEK, słucha mi się lepiej
Tia Carrera — Cosmic Priestess (2011) zawsze te krążki robią ładne, kolorowe (stoner)
John Escreet — Exception to the Rule (2011) eksperymentalny jazz
Kontiki Suite - The Greatest Show On Earth // Black Vinyl (2015) — łagodna psychodelia 60s/70s, BYRDS, + country, bezpłciowe
Blind Mr. Jones - Tatooine (1994) wczesny shoe-rock, nieciekawy
Nightmare Air - High In The Lasers (2013) nowoczesny electro-rock z pokrzykiwaniem i dreamy jednocześnie
Panda Riot — Northern Automatic Music (2013) żeńskie brytolskie z MBV, ale jakoś tak milej, mi pasuje
L'Altra - Telepathic (2011) uccessfully merging hints of Americana within their indie-rock / chamber pop aesthetic,... - eeee, jakieś popowe popierduchy
Raein - Nati Da Altri Padri (2008) screamo, no rzygam na razie, za dużo
Football, etc - First Down (2009) damskie alternatywne granie, strasznie mnie wynudziło, chwilami żeńskie SDRE :D
The Woodlands - Secret Language (2015) indie Pop, polski net nic o tym nie ma, akustyki i dr electro, delikatne granie z żeńskim wokalem, nie razi, nie wyróżnia się, jakieś Paule i Karole zrzynały z takich rzeczy dekadę temu, Kate Nash i inne chwilowe wystrzały
The Act Of Estimating As Worthless - How Bright They Shine (2009) lo-fi z delikatnymi akustykami i takimiż wokalami, wtórne
The Bossmen - Personally Yours - The Complete Anthology of the Bossmen (2014) nic ciekawego, amerykańscy bitelsi, później dodana lekka psychodelia byrds, bardzo obszerna i rzetelna książeczka cd
Craang - To the Estimated Size of the Universe (2014) nie wnoszący nic nowego wolny stoner, ale nie razi na uszy, 4 długaśne numery
You Blew It - Pioneer of Nothing EP (2015) kolejna słaba EPka zpopowionego indie-emo, nic ciekawego z nich nie mam
Andrew Bird - Echolocations Canyon (2015) no rozczarował mnie, bo owszem, delikatne pitu pitu na skrzypkach tutaj jest NIEUSTAJĄCO, ale nie ma utworów, nie ma piosenek, a przecież on potrafił!

5
Nicholas Krgovich - Who Cares? // Black Vinyl (2016) — songwriter z gitarą akustyczną, ale brzmienie wokalu ok, nawet dobrze się słucha tych numerów
Leafcutter John – Resurrection // Transparent Blue Vinyl (2015) — ciekawe jak wygląda, bo słucha się jeno dzwonków i szumów
Morti Viventear – Trip de boucles piquées // Black Vinyl / Hand-Screened Jackets — nie spodziewałbym się słuchać takiej alternatywnej elektroniki
The Myrrors —Arena Negra (2015) całkiem dziwne, szamańskie, mało ekscytujące (=dzisiaj nie miejsce na eksperymenty dla mnie) ("heavy psych-sounds")
The Ghost of a Saber Tooth Tiger – GOASTT STORIES // Black Vinyl 10” (2015) — drugi występ w ostatnim czasie ze strony Seana Lennona, bitlesówa
POW! – Fight Fire // Limited to 500 ‘Gold Lace’ Vinyl (2015) — bezczelny r'n'r z klawiszem
Posse – Soft Opening // Black LP (2014) — lekki lo-fi
The Spires – Eternal Yeah // Clear Vinyl (2013) — niby Pavementopodobne, niby, bardziej Preston School of Industry
Keep Razors Sharp – S/T // Pink Vinyl (2014) — w sumie niezły psych-pop-rock w stylu Kasabian, portugalskie stricte "zachodni" zespół, podobnie jak w przypadku tego, który widzieliśmy na żywo; czy jest sens grania angielskiej muzyki w Portugalii, w Polsce?
NYVES – Anxiety // Silver, White & Black Splatter Vinyl (2015) — Depeche Mode wiecznie żywe, czemu nie
STRFKR – Jupiter // Black and White Vinyl (2011) — melodyjne elektro, ładne lekko przesterowane brzmienia
Ta-Ku – Songs To Make Up To // Blue Vinyl EP (2015) — soulowy hip-hop, a ludziska to lubio
Small Wigs – New Wig // Pink / Black Vinyl 7” (2015) — garaż r'n'roll, tyle i aż
Woahnows – Understanding and Everything Else // Transparent Blue w/ Orange, Yellow and White Splatter Vinyl (2015) — amerykańskie emo-indie, oczywiście przebojowe, nie powiem, fajnie gra, ale bez wielkiego ACH
Diamond Youth – Nothing Matters // White w/ Black Vinyl (2015) — Foo Fighters z bardziej zmetalizowanymi gitarami
Gareth Dickson – Collected Recordings + The Dance // Vinyl Bundle (2015) — zbyt wyciszony pieśniarz folk jak dla mnie dzisiaj, on taki eksperymentartor folkowy bardziej
Mouth Reader – Hands // Limited to 50 Lathe-Cut Vinyl EPs with Pop-Up Book (2015) — owszem, postarali się z wycinankami, ale muzyka to czerstwy garażowy rock, jakkolwiek ma swój "punkowy" lekki amerykański urok
Pullman – Viewfinder // Black Vinyl 2xLP (2001) / Pullman – Turnstyles & Junkpiles // Black Vinyl (1998) — hah, ja to znam! się słuchało kasety — "acoustic music by Chris Brokaw (Come), Curtis Harvey (Rex, The Letter E), Ken Brown (Directions) and Doug McCombs (Tortoise, Brokeback, Eleventh Dream Day)" — dobrze gra po latach, zbyt delikatniusie, ale
Shana Cleveland & The Sandcastles – Oh Man, Cover The Ground // Limited to 1000 Lake Blue Vinyl (2015) — folk, ot folk, chyba mieli taki rzut na sly vinyl, folk mnie przestał rajcować (chwilowo), bo wolę jak my sobie fałszując gramy i śpiewamy z Wojtem i mamy jeszcze shoegaze
David Allred – Midstory // Limited to 30 Black Vinyl (słownie: trzydzieści!!!) — taka poezja śpiewana, żartuję, gdybym nagrywał w studio, to bym taki freak-folk zrobił, nie, nieprawda, to bardziej Jose Gonzales + Sufjan, czyli nie ja
Horoscope - El Espejo y el Mar // Black Vinyl 12" EP (2015) — sperymenty, nienajgorsze, tyle że krótko
Upset - '76 // Coke Bottle Clear Vinyl 10"s (2015) — żeński punk w lekkim, amerykańskim stylu, melodyjnie, jakby grunge, ładny winyl
Hinds - Leave Me Alone // Rough Trade Exclusive Transparent Blue Vinyl (2016) — żeński/dziewczęcy garaż, podobno z Madrytu, nic wyjątkowego (winyla nie widziałem), ale piosenkarsko i nagraniem nie odrzuca, dużo 60s (https://nujournalism2015.wordpress.com/comprehensive-coverage/government-taxes-unemployment-and-piracy-create-problems-for-spanish-bands-and-their-labels/)
Hozier — Hozier (2014) pieśniarz na rockowo z popem, dobrze zawodzi głosem, jeno numery strasznie długie, niewyróżniające się, co charakterystyczne, czasem garażowe brzmienie w stylu średniego Black Keys, zatem jeszcze folk, american rock, Cold War Kids
Sleep Party People - Floating (2014) dream-pop i trochę rocka, chyba nawet nie mój, ale warto mi się słucha (http://www.uwolnijmuzyke.pl/sleep-party-people-floating)
Thou & The Body - You, Whom I Have Always Hated (2015) napisali w "kawalerii szatana #10": Pozytywne zaskoczenie. Oddzielnie Thou i The Body szczególnie nie zachwycają. Razem natomiast zdołali wykoncypować sludge'owe monstrum. Nie ma co owijać w bawełnę - w studiu wykonano wyśmienitą pracę. Stawiam dolary przeciwko orzechom, że podczas nagrywania „You, Whom I Have Always Hated" palono siarkę. Kompozycyjnie sprawa ciut kuleje, tyle że nie o piosenki tutaj chodzi. Wysokie ciśnienie, ból głowy, niewyraźna perspektywa. Udało się.
Retox - Beneath California (2015) napisali w "kawalerii szatana #10": Justin Pearson na mikrofonie i wszystko jasne. Dawny wokalista The Locust nieustannie kręci się wokół noisecore'u. „Beneath California" ma jednak aksamitne brzmienie. Retox bowiem nie potrafią usiedzieć w miejscu, wciąż angażując się w multum rożnych spraw. Poczynając od mathcore'u, kończąc na przebojowym noise rocku. Pomysłów co niemiara, a i wykonanie więcej niż poprawne. Zdecydowanie warto się zainteresować — są jakby Today is the Day podobni
The Hal Al Shedad - Textures Of Tomorrow (1998) http://beyondfailure.blogspot.com/2010/02/hal-al-shedad-textures-of-tomorrow.html — czyli stary noise-post-rock
Travis — Where You Stand (2013) lubię takie mimozy, więc lubię ich słuchać, jakkolwiek zabawne są takie opinie: http://www.porcys.com/review/travis-12-memories/
Black Moon Circle — Andromeda (2014) stonerek, ładny krążek, bardzo czytelnie nagrane
Viet Cong - S/T (Jagjaguwar, 2015) myślałem, że to indie-rock, a to Residents/Laibach wokalnie, tyle że coś tam w końcu grają: rock+elektro — ale za bardzo jazgot, hałas i speryment (http://www.porcys.com/review/viet-cong-viet-cong/)
Seasurfer — Dive In (2014) nowoczesny shoe-rock, wokal ciut Placebowy, fajny rock, fajnie nagrany
Orange Yellow Red — A Rose Made Of Galaxies (2013) nowoczesny rock-shoe, wokal ciut Cranberries
Carta - The Faults Follow (2013) (http://psychedelicbaby.blogspot.com/2013/08/carta-faults-follow-2013-review.html)
The History Of Colour TV — Emerald Cures Chic Ills (2013) mocno lecą z MBV, bardzo brytolskie
Keith Canisius — Beautiful Sharks (2012) http://drownedinsound.com/releases/17338/reviews/4145743
Youth Pictures of Florence Henderson - Unnoticable In a Tiny Town, Invisible In the City (2013) smętny post-rock, ale ciekawsze granie, teraz będę mógł spokojnie szukać encyklopedycznie na discogs
[DARYL] - The Technology (2001) dziwacznie dosyć, bo to niby pop, niby rock, mają zaśpiewy emo-pop, są dziwacznie nagrani, są elementy Police — "Dreamy kind of singable pop songs from Dallas, Texas. I put this album on every few months (or years) when I flip to it in my cd binder- every song is fun. Motion in Progress is the most memorable song on the album-- think indie rock goes to Epcot"
Shoes - Un Dans Versailles (1975) taki Bee Gees, tylko w wersji lo-fi rockowej z dawnych czasów (wokalnie)
Dystopia - Human = Garbage (1994) experimental sludge metal and crust punk — wokal zbyt skrzeczy, ale muzycznie (choć dużo sopranów), to jest dość pokomplikowanie ciekawe, zabawna jest liczba zespołów wymieniana przy okazji członków: Final lineup: Todd Keisling – bass (Confrontation, Mange, Agrimony, Kontraklasse, Phobia, Screaming Fetus) / Matt Parrillo – guitar, vocals (Cantankerous, Mindrot, Medication Time, Nigel Pepper Cock, Drain the Sky, John the Baker and the Malnourished, Kicker) / Anthony "Dino" Sommese – drums, vocals (Ghoul, Asunder, Lachrymose, Phobia, Carcinogen, Insidious, Noothgrush) / Previous members: Dan Kaufman – vocals (Mindrot, Eyes of Fire) / Phil Martinez – drums (Phobia, Apocalypse)
Bongripper - Hippie Killer (2007) bardziej zmetalizowany doom — miewa momenty — "I took the "Hippie Killer" on my mp3-player, went to a river nearby my home, heard Black Sabbath's Paranoid for a 1000000th time, and the next band in the alphabetical order was Bongripper. (...) To finally summarize, what I found here is a fuckin' great piece of art. As long as you love sludge and you are an open-minded person, you will love this record. It contains deep, brutal, and pissed sludge, atmospheric post-metal/atmospheric sludge, and even some drone/doom. Even if one doesn't like it, everyone has to admit it's a really interesting record that's worth checking out". (http://www.metal-archives.com/reviews/Bongripper/Hippie_Killer/144025)
Three Shades of Dirty - Paper Roses demo klasyka gitarowego grania w latach 90 = wszyscy
Viet Cong - S/T (Jagjaguwar, 2015) 2007 full length from New England angsty singer / songwriter. Emo" wouldn't be a terrible way to describe this album. "Fucking fantastic" works just as well" — no wcale nie, nudne smęty do wtóru dr electro, Cat Power, której i tak nie lubię, nigdy nie podskoczy — potem jeszcze dosłuchałem, nie odrzucam
Toe - The Book About My Idle Plot on a Vague Anxiety (2005) klasyczny pajączkowy post-rock, "full length from Japanese spacey — instrumentalists with the sickest of drummers", niezła okładka :)
The Jazz June — They Love Those Who Make The Music (1997) An American emo band from Kutztown, Pennsylvania. Takie stare, sięgające SDRE w wersji pop-punk. Z sentymentu łagodnie się tego słucha. Tyle, że to nic oryginalnego.
The Dismemberment Plan - Is Terrified (1997) ok.
The Dismemberment Plan - Uncanney Valley (2013) prawie ok — dla mojego prostego ucha za bardzo kombinują, ale mają pomysły, power, brzmienie i charyzmatycznego wokalistę, imponujace foto z występów z ludźmi na scenie, może/mogło się podobać, pewnie jakaś hymniczność jest/była w tym dla młodych Amerykanów (dużo tekstu), niby post-coś tam, a tak na prawdę dobra gitarowa alternatywa, u nas próbowało to robić The Car Is on Fire, ale nie ten poziom kompozytorsko-realizacyjny, i znowu niby wiele tego jest w stanach (nie wiem, czym wyróżnił się Dismemberment Plan), a do nas nie dociera, skoro ów Dismemberment Plan jest niszowy (http://www.porcys.com/review/dismemberment-plan-emergency-i/ / http://screenagers.pl/index.php?service=albums&action=show&id=2519)
Eric Burdon Declares War (1970) to było nierażące przypomnienie, aczkolwiek oni w zanadrzu mieli jeszcze bardziej rozwojowe rzeczy (więcej dęciaków?), jeden przebój jest tutaj, blues wynudzony
Mount Eerie - Sauna (2015) powiedzmy, że jest ciekawe, ale dzisiaj nie mam głowy do takich delikatnych eksperymentów post-rockowych, nie razi na uszy, tutaj o tym (za)dużo: http://www.porcys.com/review/mount-eerie-sauna/
Blitzen Trapper - Live In Portland (2014) taki trochę Dżem, buchachacha, był set akustyczny w środku, bardzo poprawnie grają, nawet jest nieco impro, zanurzenie w tradycji, nieinwazyjne, miło się słucha, przypomina mi Wilco tylko w wersji country-blues, ciekawe jaki jest ich status w USA
Dirty Dancing: Original Soundtrack From The Vestron Motion Picture (1987) ja to nawet rozumiem, że to może być najważniejszy film życia, co prawda chyba tylko siłą woli obejrzałem na dwa razy, ale śmieję się z tego coraz mniej; a i, niestety, piosenki znam bardzo dobrze, docierały zewsząd, no i ten zapach lat 80. jest mi teraz coraz bliższy
Wooden Shjips przyjrzeć się kiedyś temu zespołowi

6
Eric’s Trip – Love Tara // ‘Loser Edition’ Vinyl (1993) — ależ oldschool! stary Sub Pop Records, klasyczny indie-rock, i nie jest takie złe! a nawet jest żywiołowo ekstra
The Radio Dept — Clinging to a Scheme (2010) nioo, jaki ładny alter-pop (ale nie na winyl)
FIDLAR – Too // Limited Multi-Colored Splatter Vinyl + 7” (2013) — "Their self-titled 2013 full-length sent them on a smashing, romping, coke and whiskey-fueled tour with The Hives, and they’ve slapped dicks with The Black Lips and partied/blacked out with Wavves. L-I-V-I-N, boys." no właśnie, nie takie złe, fajoskie, wisz
Cotillon – Call Me Up // Clear Square Lathe Cut Vinyl 8” / Cotillon — Cotillon (2015, Burger Records) — indie, dreamy, r'n'roll, wszystko w okolicach Deerhunter, hehe, kasetę wydał
Future Museums — Tapestry of Time and Terrain / Pleasure Cruise (2015, Fire Talk) Woodspodobne, ładne, przestrzenne dreamy
Aki Onda with Loren Connors & Alan Licht – Lost City // Black Vinyl (2007) — szumy, ambient, blur, rozmycie są tacy, co tego słuchają
Duck Duck Grey Duck / Magic & Naked Split Single // Green & Blue Vinyl 7”s (2015) — to brzmienie jeszcze nie do końce wyświechtane, hendrixowska nieco gitara, tego lepszego Black Keys, brzmienie basu, przy okazji, że wszystko już było: jest sens grania amerykańskiej muzyki w Szwajcarii, w Polsce? posłuchać uważniej, więcej
Air – The Virgin Suicides // Deluxe Vinyl Boxset (2000) — dobrze się słucha "po latach"
Alex G – DSU // Blood Red Vinyl Tour-Edition (2014) — lo-fi indie-pop-alternative, słodziutkie, i bardzo miło się słucha
Monster Rally – Crystal Ball // Transparent Sapphire Vinyl (2013) — mieszane sample z lounge/chill 50s-60s, ładniunie
Virginia Wing – Measures of Joy // split Orange and Blue Vinyl (2014) — indie-rock, trochę dreamy, trochę elektro, trochę shoe, w sumie klimatycznie i niezłe "Close comparisons would be the sounds of Broadcast and Stereolab"
Institute – Catharsis // Wax-Sealed Vinyl (2015) — no u nas nie gra się takiego Sex Pistols, a szkoda
Contortions – BUY // Lounge Smoke Colored Vinyl (1979) — bardziej eksperymentalne Talking Heads + The Jam, nie żeby tego słuchać, ale ciekawe, skalę tego obrazuje cover "Jailhouse Rock" (Live)
The Sandwitches – Our Toast // Oxblood Vinyl LP (2015) — folk, trochę udziwniony, bardziej w stylu wystąpień Białostokowych
Richard J. Birkin – Songs For Spoken Words // Cream Vinyl (2015) — sufjanoza (+ Andrew Bird), ale bez wokalu
Ancient Ocean – Blood Moon // ‘Blood Red’ Vinyl (2015) — ambient! — drugi raz na liście
ANAMAI – Sallows // Black Vinyl (2015) — atmosferyczne indie-elektro-folk, w sam raz na imprezę w Białymstoku = podoba mi się
The Karovas Milkshake - In the Shade of the Purple Sun // Black Vinyl (2015) — 60s psych-pop, takie Rolling Stones i Zombie, a nawet Kikns, bardzo oki, sprawne
Hop Along - Get Disowned (Reissue) // Opaque Blue Vinyl (2012) — "artystyczny" folk, akustyk, wokal, elektryczna, a nie, zespół też jest, niemniej Julien Baker uderza mnie bardziej po głowie
Balthazar - Thin Walls (2015) za to ci się w ogóle nie zepsuli, mam zapisany ten pierwszy album (Paris Paris!) w setce, i ten mnie nie zawodzi, jeszcze czekam "przeboju"
Sufjan Stevens - Carrie and Lowell (2015) to ja straciłem do niego sentyment, bardziej uderzyła mnie ta recenzja: http://www.porcys.com/review/sufjan-stevens-carrie-lowell/
Weed — Running Back (2015) wiadomo, że nie pierwiosnki, ale z chęcią, jest bardzie shoe niż alter, lepiej zrealizowane, lecz zbyt kryształowo
Murder In The Red Barn - Unreleased math-rock piszą, ale dla mnie to taki noise, ale bez sfuzzowanych gitar
Hanni El Khatib — Will the Guns Come Out (2011) heh kurde, JSBE wciąż żywy, wciąż garażowy, wspaniale — ale dzisiaj już bez takiego zachwytu, za bardzo jedzie Jackiem W
Purity Ring - Another Eternity (2015) elektro-pop, sztuczne wokale, ale coś w tym jest (http://www.sonicrecords.pl/catalogs/view/another-eternity-1) (http://www.porcys.com/review/purity-ring-another-eternity/)
World Is A Beautiful Place And I Am No Longer Afraid To Die - Harmlessness (2015) 2 LP klasyczne, acz nowocześnie nagrane emo, nie razi w uszy
Benoit Pioulard - Sonnet (2015) ambient ze sperymentem, jakby nie było, a proszę, kiedyś grał folk i nawet porcys pisał
Sway - The Millia Pink And Green (2007) delikatny shoegaze
Elika - Always The Light (2012) Elika to produce "electrogaze". This is a genre we should all be familiar with, especially after the rise of M83. Therefore, if you throw Anthony Gonzalez (M83), Ladytron, Keep Shelly in Athens, and School of Seven Bells into a blender, the stimulating outcome makes Elika —i w sumie ok, ale ona ma wokal barwą podobny do Madonny, i nawet te melodie!
Secondsmile - Walk Into The Light And Reach For The Sky (2007) tymczasem to bardzo porządniackie, czasem post, emo
The Jazz June - The Scars To Prove It (2007) indie-rockowe granie, bliskie mi, bliskie Sebadoh, ciut Pavement, nieźle
The Jazz June - They Love Those Who Make the Music (2000) indie-rockowe granie, bliskie mi, bliskie Sebadoh, ciut Pavement, nieźle
The Jazz June - After the Earthquake (2014) indie-rockowe granie, bliskie mi, bliskie Sebadoh, ciut Pavement, nieźle
Faraquet - The View From This Tower (2000) post-hardcore, math rock z Dischordu — skomplikowane i ciekawe granie, ja bym to wrzucił do swojej szuflady z post-rockiem
Masoch Club Entertainment – 18 Groovy Gems Of Italian Easy Listening (2015) wspaniała okładka, ale muza bez szałowych nagrań, ot, italiano – w właśnie, ostatnimi dniami nie mam ochoty szukanie OST oraz jazzy swingujących wokalistów, tak wyszło
Jerry Goldsmith - Seconds (1966) film pamiętam aż za dobrze, wciąż mnie straszy, muzyka jest dopasowana do jego wyrazu = Jerry zrobił dobrą robotę
Bells on Trike - ST chwilami delikatniusie emo/demo, ale potrafią przyłożyć, skomplikowańsze, tylko jakość domowa — "twinkly, old, sweet, emo. really pretty melodies", "Very good melodic emo band from Richmond, Virginia alive from 95-99"
Zounds — The Curse of Zounds (1981) zabawne, starawe, CRASSopodobne, czasem słychać The Clash, ale w jaki sympatyczny sposób, angielski angielski, patrz: stary zielony winyl, taki punk-ROCK to ja rozumiem
The North Atlantic - Wires In The Walls (2006) {A dissonant meeting point for ATDI & Modest Mouse. The song "Scientist Girl" sucks. Broke up and formed the dissapointing "Big Science"} — a pewnie, może MM tutaj nie słyszę, ale bardzo sprawne energiczne granie, mają też kilka romantycznych rzeczy, więc podoba mi się coraz bardziej
Pond — Man, It Feels Like Space Again (23 January 2015) Psychedelic rock, neo-psychedelia, psychedelic pop, glam rock, funk, garage rock, space rock — w wersji disco, przyzwoicie, ciekawie, oni ostatnio dużo takich retro rzeczy produkują, patrz: King Gizzard & The Lizard Wizard, ze względu na "nowoczesność" brzmień perkusyjnych bardziej zbliżone do Tame Impala
The Danger Os - Massively Intimidating Episodes power pop trio with nods to The Pixies & The Police — zaskakująco pozytywnie
Sometree - Clever Clever Where Is Your Heart (1998) a zawsze myślełem, że to Niemcy, a nie Duńczycy, nie wiem czy kiedyś to wyraziłem, ale chyba zespół najbliższy SDRE, szczególnie przez wokal, w czasach, kiedy człowiek wciąż się jara, a już się osłuchał, ale singiel lepszy, wiadomo
Rotary — Retronova "w przypadku takiej muzyki ryzykownie jest pisać: inteligentna, w końcu co jakiś czas pojawia się u nas na rynku taki brytyjski zaciąg a la Makowiecki
w opozycji Rotary-Myslovitz (kiedyś dziewczyny w liceum o to się kłóciły na śmierć), ten pierwszy jest lepszym zespołem = lepiej pojął ideę pop-rocka, to jest niesamowicie gładkie i zrobione; oczywiście tekściarsko jest boleśnie słabe, acz bywają przebłyski, ale muzyka jest na pewnym ponadczasowym poziomie, tam są melodie i produkcja, dobrze mi się tego słucha, kojarzy mi się z brytolami z tamtego okresu; ""Drugi longplay dowodzonego przez Grzegorza Porowskiego zespołu Rotary. Materiał nagrywano w trójmiejskim studiu Łukaszewskiego. Za produkcję dzieła odpowiadał Tomek Bonarowski. Płyta powstała po przetasowaniach personalnych. Nowymi członkami grupy zostali Tomek Kasiukiewicz i Maciek Moralewicz, szeregi opuścił natomiast gitarzysta Bartek Dziedzic.Podobnie jak na poprzedniej, imiennej płycie, tak i na krążku ""Retronova"" gościnnie pojawił się Smolik. Wydawnictwo nie zawierało przeboju na miarę ""Na jednej z dzikich plaż"", tym samym nie powtórzyło sukcesu debiutu. Po latach trudno znaleźć choćby najmniejszą wzmiankę o wydawnictwie.
Longplay okazał się też ostatnim przed rozpadem zespołu"" (http://www.polskatimes.pl/artykul/138126,rotary-czyli-starynowy-britpop,id,t.html?cookie=1)"
Swervedriver — I Wasn't Born to Lose You (2015) rock alternatywny, bardzo ok, SEBADOHopodobne!
Joseph Bauer — Deadgirl (Original Motion Picture Soundtrack) (2012) całkiem klimatyczne

7
The Poets Of Rhythm — The Anthology 1992-2003 (2013, Daptone Records) a to jest świetne, klasyczny nowy funky/soul, Sharon Jones & the Dap-Kings, tylko z męskim wokalem, strasznie ożywcze, jak już się nią obsłuchałem
Evan Caminiti – Meridian // Opaque Gold Vinyl (2015) — przestrzenie, jeno krążek ładnie wygląda
Octavius – Laws // Limited to 500 Black Vinyl (2015) — tak jakby klasyczne Joy Division zabrało się za komputery, niezłe, + hip-hop i Residents
Elvis Depressedly – New Alhambra // Dark Red w/ Orange and Yellow Starburst (SOLD OUT), Black w/ Purple Starburst, Translucent Blue/Green Vinyl (2015) — chyba miłe, delikatniusie folk-indie, szumy, noise, pop-melodie i lo-fi
Sóley – Ask the Deep // Clear Vinyl (2015) — którą widzieliśmy w Białymstoku, której lepiej słuchać niż oglądać, jak zwykle porusza kanaliki łzowe
Demons – Great Dismal E.P. // Clear w/ Black Silkscreen Vinyl (2015) — dość czerstwy, ale zaskakująco ciekawie i odmiennie nagrany od wszystkiego, co ostatnio, Lou Barlow mógłby być w tym, a racja, emo w tym miewam
Klaus Johann Grobe – S/T // Black Vinyl 12” EP (2013) — rockowy Kraftwerk, ci Niemcy, nie dość, że dobre, to jeszcze ta okładka
Dead Heavens – History In My Hands // Black Vinyl 7” (2015) — nie słucham singli, ale ten zupełnie bardzo fajny indie-rock w stylu r'n'blues
We Need Secrets — Melancholy And The Archive (2014) oooo, ci to zrzynają gitary z MBV
Zebras & Bulls Fight Tonight! - Gorilla's Chest cassette $5.00 Weird emo from South Jersey. Reminds me of Joan of Arc. Horns and shit. So good. - Derrick of The World Is A Beautiful Place & I Am No Longer Afraid To Die. Originally recorded in 2004, this reclusive collective is shrouded in mystery and lethargic tendencies. Now, finally available for the first time on tape. Artwork by Derrick Shanholtzer-Dvorak. RIFYL: Joan Of Arc, Cat Power, Captain Beefheart — to była akurat ciekawa płyta, ostatni 20-minutowy fragment to ładny ambiencik — http://quonecitypress.bigcartel.com/
Sea Exchange - Schemes (EP) (2010) po dwóch (scr)emo/post/rock (Rockets Red Glare, 2002; Secondsmile - I Am Not Romeo, You Are Not Juliet, 2008) przyszło w końcu coś ludzkiego i adekwatnego, dream-rock, czy coś tam z elektro szumami i wokalami w pogłosach
Helms Alee — Helms Alee zespół miażdży, w bardzo miły sposób, grunge'owo-tarowo-hammerheadowy, świetna mieszanka, PONTIAK też tutaj, Melvins jak najbardziej — na zdjęciach też miażdży
Helms Alee 2007, "Lionize"/"Truely" 2008, Night Terror 2008 taki komplecik, no i warto uderzać: http://hellomerch.com/collections/helms-alee
Anathallo - Floating World (2006) słodkie Sufjanopodobne granie, urozmaicone, delikatne, śpiewne, bardziej zróżnicowane niż oryginał
The Clippers - An Evening With The Clippers extra — post=emo/pop/punk, tylko epka, ale bardzo energetyczne, niegłupie, wali fajnie do przodu, zajmujące, nowoczesne, pozytywyne
Wilco - What's Your 20 Essential Tracks 1994-2014 CD1 (2014) super — bardzo miło było sobie przywołać z zaświatów tego folk-rocka podrasowanego lekką alternatywną gitarą, miłe numery, miły wokal, bardzo miło, przyjemnie (http://www.porcys.com/review/wilco-more-like-the-moon-ep/ / http://www.screenagers.pl/index.php?service=albums&action=show&id=202)
David Bello and His God Given Right - EP (2008) bardzo przyzwoite i miłe do słuchania indie (z bloga: http://dadzroom.blogspot.com)
Pogodno Gra Fochmann'a — Hajle Silesia (2002) Płyta wobec której odczuwam autentyczną zazdrość, to ja chciałem taką nagrać! brzmienie perkusji (szalona potega garażowa, werbel), przejrzystość instrumentów, humor muzyczny i językowy, prostota i przekaz (tak, pewnie byli wkurwieni), owszem prostota szkiców jest wyraźna, bez rozbudowy piosenkowej, ale po co to komu tutaj, muzycznie i grupowo to taki kolektyw w stylu hippie z wczesnych lat 70., głównie rock w tym stylu, ciut folku, prócz oczywistości lokalnych w stylu "orkiestry", co też jednak wpisuje się w beatlesowski mariaż gatunków, a ja do nich zły list napisałem, Johny ostrzegał, żeby nie wysyłać (co z tego, że Szymkiewicz pewnie jest trudny we współpracy na dłuższą metę), fajnie, że wzięli Fochmanna, inny wokal, właśnie: wokal. Wszystkie dziewczyny słuchając Pogodno mówiły, on to fajnie śpiewa, nie mógłbyś też tak? (i to zamglone oko przy każdej kolejnej mojej kompozycji), taki los, cycki można sobie przynajmniej zrobić.
Sandro Brugnolini — Gli Arcangeli (1963) Nowy bohater filmowego jazzu, na półce obok Piero

8
John Beltran – Espais // Ochre Vinyl (2015) — miły ambiencik, który nawet jest dobrze słuchalny, intryguje mnie ten kolor
Maria False – When // Black Vinyl (2015) — French shoegazers, brzmią garażowo, fajnie, bardzo ok, niedrogo
Les Mouches – You’re Worth More To Me Than 1000 Christians // Gold and Pink Vinyl (2015) — o, przekombinowane (perkusja!), nagrane "akustycznie", delikatniusi wokal, przeurocze, bystre
The Routes – Meant To Be // Coke Bottle Clear Vinyl 7” EPs — aż sam nie wiem, co o tym myśleć — brzmienie genialne, The Screems nigdy nie było tak dobre
Lalo Schifrin - Starsky & Hutch TV Series [Bootleg] (1975) zaznaczyć, że mało znane, ale świetne, i buja, i jest w stylu lat i w stylu serialu, mniam
The Common Cold - Bleep Bleep Bloop (2003) EXTRA post-rock, w starym stylu, bez wokalu, pokomplikowane, sentymentalne czasem, gitarowe pajączki i inteligencja, mówią na to math-rock
Perfume Genius — Too Bright (2014) http://www.porcys.com/review/perfume-genius-too-bright/ — przeczytałem jak zwykle ze złośliwym uśmiechem (człowiek to brutalne, acz wykształcone zwierze), ale prócz tego, to przyjemnie mi się słucha

9
Thee Oh Sees – Mutilator Defeated At Last // Cough Syrup in Yogurt Vinyl (2015) — oldschollowy garaż z pogłosem na wokalu, nie moje trochę, ale numer super zrobiony, ładnie bujający :D
Sebadoh — Bakesale (1994) Bakesale is the fifth album by American indie rock band Sebadoh. It was released by Sub Pop in 1994, ja zaś zdecydowałem się na LP reissue, bo było, bo okazało się, że to jedna z ulubionych (nie tylko moich). I jak rzekłem, że nie warto wracać do starych miłości, w ty przypadku warto. Jest indie, jest lo-fi, chociaż już studio. Wspaniale to słychać. Zaskoczeniem dla mnie była rozpiska, jak wiele jest zmian kompozytorskich i wokalnych, a jak spójna jest ta płyta. W sumie okazała się ponadczasowa, odbiór jest bardzo OK. — http://pitchfork.com/reviews/albums/15522-bakesale-deluxe-edition/ — i ja też tak mam, się przypomniały lata 90. i próby, ech
The Jon Spencer Blues Explosion - Freedom Tower No Wave Dance Party (2015) — no się nie spodziewałem, Meat + Bone było słabe, tym razem miast garażowego rocka uderzyli znowu w groove, co może nie poraża jakością (stare brzmienia), ale przynajmniej buja, bo dziesiątkach mrocznego emo w poświąteczny wtorek jest dla niezwykłym orzeźwieniem, to ostatni wykonawca, którego powinienem zobaczyć przed śmiercią — gdyby nie kaseta, brałbym winyl
Spotlight Kid – Ten Thousand Hours — BARDZO
The Man I Fell In Love With — Dis Yourself EP (1998) — shoegazemo perfected. folk from party of helicopters / harriet the spy, totally woozy and beautiful. classic. "The Man I Fell in Love With is an almost shoegaze type indie band. Criminally underrated and incredibly enjoyable". — Nooooo, PROSZĘ PAŃSTWA. Bass, Keyboards, Vocals – Jon Finley / Drums, Performer [So Forth] – Joel McAdams / Guitar, Keyboards, Vocals – Joe Dennis

10
Venera 4 – Eidôlon // Limited to 500 Bride White Vinyl (2015) — Paris shoegaze, super, "fans of Jesus and Mary Chain, Slowdive and My Bloody Valentine should give Eidôlon a listen", wszystko prawda, a krążek ekstra

?
Stefano Torossi, Giovanni Tommaso, Sandro Brugnolini — Vintage Jazz, Pop & Rock (2013)

puste = nie słyszałem
La Luz – Weirdo Shrine (2015) posłuchać
Someone Still Loves You Boris Yeltsin – The High Country // Red Vinyl (2015) — posłuchać!
Alex Calder – Mold Boy // RSD Vinyl (2015) — nooo, mój ulubieniec trzepnął nową płytę! — nie ma gdzie posłuchać
Secret Stuff - This is Fine // 'Etched White with Blue Circles' Vinyl Eps (2015) — łagodne amerykańskie emo




piątek, 8 stycznia 2016

co zostało na pulpicie


bardziej okładka czy tytuł?
no sam nie wiem czemu
Arles
Chris Schlarb — Twilight and Ghost Stories
ciężko o gorszy koszmarek
intrygujące przecież
wspomnienie z młodości i natychmiastowa satysfakcja od niemieckiego dostawcy
Martin Landau
Middle East in 1862
Blofeld, ale właściwie obie te foty do porządku noworocznego: Matchless (1967)
Nicoletta Machiavelli
różne sceny i miejsca akcji, tylko ta scenografia —Operazione poker (1965)
Palavas-les-flots
Plakat TRANSATLANTY
Rossana Podestà — Seven Golden Man (1965)
Siena
Slaves
Star Wars 2015
The Venetian Affair (1966)
James Coburn — premiera The World is Not Enough
Thee Oh Sees



wtorek, 5 stycznia 2016

winyle kolor (sly 03)



178 pozycji

brać VINYL
nie ma (albo jest napisane gdzie indziej lub oznaczone na żółto)

jest
VINYL !
Aymeric de Tapol
Les Horizons // Black Vinyl (2015) — elektronika eksperymentalna nieco, GIT, $12.79 + wysyłka = total 51.11 PLN bo NIBY wysyłka free!

1
of Montreal
Hissing Fauna, Are You The Destroyer? // Picture Disc Vinyl 2 x LP (2007) — zestarzało się, ta celowana naiwność jest nieznośna
Jlin
Free Fall // Black Vinyl 12″ (2015) — koszmarnie połamana elektronika
son.sine
seconds:minutes:hours // Clear Baby Blue Vinyl 12″ (2015) — techniawka; ładny kolor pidżamowy
Sven Weisemann
Fall of Icarus EP // Clear Orange Vinyl 12″ (2015) — techniawka

2
Spike and the Sweet Spots
Strange Breed // White & Black Vinyl (2015) — okropny, starawy Dylanowski garaż/folk/rock
Idea Fire Company
Lost at Sea // Black Vinyl (2015) — sperymenty: piano, trąbka i szum
The Last Internationale z polecenia Johnego, no nie, kolejny post white-stripesowy band, i jeszcze wokal jak z Pretenders! heavy-metalowe gitary na solo, fuj
Stephen O’Malley
Eternelle Idole // White Vinyl LP, Clear Vinyl LP & Blue Vinyl LP (2015) — eksperyment przypominający włoskie OST, dużo klawiszy w przestrzeni + melochóralnerecytacje = niestrawne
CKY
Volume 1 // Blue & Yellow Vinyl Reissue / Bonus Material (2008) — heavy-rock, nędzna ciężkawość, jak współczesne duety
Johnny Marr
Adrenalin Baby // Pink Vinyl 2 x LP (2015) — czerstwy new wave-rock, w dodatku live
Jon Mueller & Duane Pitre
Inverted Torch // Gold Vinyl LP & Black Vinyl (2014) — NEW AGE klima na gongi i ciszę, błee, a i ten gold nie taki ekstra ;)
Suplington
Tokyo Reflections EP // Dark Green & Black 140G Vinyl 12″ EP (2014) — techniawka
Exos
My Home Is Sonic // Icelandic Colored Vinyl 2 x LP (2015) — techniawka, winyl ok.
Lucky Scars
Rock and Roll Party Foul EP // Vinyl 7″s (3 Variants) (2015) — punk'n'rock
Gunnar Haslam
Athabaskan Languages // Colored Vinyl 12" (2016) — techniawka

3
Jesus Sons – Bring It On Home //Orange/Blue Vinyl LPs and 25 Test Pressings (2015) — nudny r'n'r = Rolling Stones z wokalem Cpt. Beefhearta
Red Mass – Supersonic EP // Randomly Colored and Black Vinyl 7″s (2015) — garaż/elektro, mizerniutkie
George Clanton – 100% Electronica // Black Vinyl LP + Test Pressings (2015) — a to już słaba elektronika, 80s
Nocow – Ravine // White Vinyl — eee, techniawka
Les Bicylettes Blanches – Einfügen // White Vinyl (2015) — słabo nagrany niemiecki punk-rock, niby garaż
Fine China – The Jaws Of Life // Black Vinyl 12″ / 10th Anniversary Reissue (2005) — pop-rock
VIDEO – The Entertainers // ‘Bootleg’ Hand-Painted Vinyl (2015) — Third Man Records (Jack White), rock, niby alternatywny, słabe, po prostu punk
Neil On Impression – L’oceano Delle Onde Che Restano Onde Per Sempre // Repress on 180g Clear 2 x LP (2009) — "post-rockowa" nędza bez wokalu, nawet nie ma klimatu
Sudakistan – Caballo Negro // Transparent w/ Black Splatter Vinyl (2015) — trochę psych-garaż, bardzo słabo nagrana gorsza wersja Thee Oh Sees
Makthaverskan – Makthaverskan // Black Vinyl (2015) — Swedish post punk z babką na wokalu, zimne
Atlantic Thrills – Vices // Red Vinyl (2015) — surf'n'garaż
Heathered Pearls – Body Complex // Clear Vinyl (2015) — techniawka i trochę chill
The Polish Ambassador – Diplomatic Immunity // Black Vinyl 2 x LP / Autographed (2006) — techno-disco
Murals
Violet City Lantern // Purple Vinyl (2015) — FireTalk, jeden nr nie przekonywa, pop-rock-psych w stylu 60s
BNJMN
Amygdala // Transparent Red Vinyl 12" (2015) — Dubstep / Techno / Electronic, raczej monotonne i techniczne

4
Various Artists – The Sopranos Soundtrack // Translucent Red Vinyl LP & Red w/ Black Smoke Vinyl (1999) — składak z (nie)ciekawymi standardami, no ok., Sinatra, Cream, Them jest ok., ale już wyświechtane
Princess Century – Lossy // Ivory Vinyl 12″ (2015) — elektronika
Francisco López – La Selva // Signed & Numbered Black Vinyl (2014) — tylko nieciekawy szum
Erasers – Stem Together // Black Vinyl (2015) — Fire Talk, elektronika, zupełnie bez rewelacji
ESPRIT 空想 – Summer Night // Black Vinyl 7″ (2013) — elektronika taneczna wolna
Caspian – Dust & Disquiet // Clear & White Splashed Vinyl 2xLP (2015) — nic nowego, ładny winyl
The Nimbus – Fever // ‘Blue/White Splatter’ and ‘Blue/White Marble’ Vinyl 7″s (2015) — pop-elektro z wokalem trochę Patton
The Bambinos – The Bambinos // 250 Black Vinyl 12″ Eps (2015) — takie niedawne "indie"-pop-rock granie, tyle że niby piosenek, nie ma tu przebojów
decker. ‎– Patsy // Numbered Black Vinyl (2015) — gospel/folk
The Staches – Staches E.P. III // Black Vinyl (2015) — lekko garażowy r'n'r/rock żeński
Arms and Sleepers – Force Majeure // Colored Vinyl 12″ (2015) — łagodna chill elektronika, ale bez wyrazu
Social Studies – Developer // Black Vinyl & Tour Poster (2012) — no rzeczywiście indie-rock, ale kobieta i wychodzi Pretenders, i nuda
Alvvays – Alvvays // Clear Vinyl (2015) — ładny ten clear, a granie indie, żeńskie, bez rewelacji, brzmienie dość lo-fi, ale nuda
Radkey — Love Spills (2015) singiel, nie winyl, z polecenia Johnego, podobnie mocny rock, Motorheadowy, nuda, przymulone brzmienie
Slaves — Are You Satisfied? (2015) z sentymentu przesłuchałem, mam foto, ale płyta jest rozczarowująca, miks The Hives oraz Sex Pistols nie robi teraz wrażenia
Danny Elfman — Goosebumps (2015) // Splatter Vinyl 2 x LP — dramatyczna (horror) kreskówka dla dzieci, nic atrakcyjnego
Barren Womb – Nique Everything // Log Vinyl Picture Discs (2015) — współczesny amerykański punk'n'roll z darciem japy
Sonic Jesus – Neither Virtue Nor Anger // Deluxe Edition White w/ Black Splatter incl 7″ / Transparent Red Vinyl 2xLP (2015) — dark new wave, elektro dr, mroczne wokale, nie mój styl (New Model Army), jest też trochę psych-folku, ale dzisiaj do mnie nie trafia, za dużo tego DARK
Gabriel Saloman – Movement Building Vol. 2 // Black Vinyl (2015) — ambient i walą w kotły, eksperymenty
W-X – S/T // White Vinyl 2 x LP (2015) — eksperymenty electro, bity hip-hop, lo-fi garaż, maksymalnie pojechane
Rachel Haden – Devil’s In Me // Red Vinyl 7″s (2015) — Devil’s In Me throws in a bit of her 90s emo pop structure — słabe, lajt, no i tylko singiel, a żeński wokal, bardziej pop Cranberries
Beacon – Escapements // Metallic Silver Vinyl (2015) — winyl EXTRA, ale pop-elektronika słabo
The Sonic Dawn – Perception // Yellow Vinyl (2015) — Copenhagen psych rock band — strasznie starawo grają, blues-rock, Hendrix
Alex Ketzer – Falling Off Remixes // Blue Marbled Vinyl 12″ (2015) — GERMAŃSKA chil techniawka, choć winyl śliczny (that’s 42.71 PLN, plus 25.62 shipping)
Född Död – Studie I Närhet, Längtan Och Besvikelse // Limited White Vinyl (2015) — electronic ambient experimental nordic techno wave Stockholm
Tariverdiev – Film Music // Vinyl Box Sets (2015) — fortepian, wokaliza okazyjna oraz muza filmowa, spory rozrzut, FRANCUSKA muzyka :) a to rusek! Max Otto von Stirlitz! Ale klimat sentymentalny (mówiłem: francuzi) jest dobrze oddany
Synkro – Changes // White Vinyl LPs with Foil-Printed Covers (2015) — bardziej elektro niż ambient (that’s 107.88 PLN, plus 32.96 shipping for Poland)
Panabrite – Pavilion // Clear Vinyl (2014) — elektronika ambientowo-klawiszowa, trochę new age :D
Vladislav Delay – Visa // Transparent Yellow Vinyl 2 x LP (2014) — żółty ok., ale klawiszowo i jednonutowo, trochę copy/paste
The Haxan Cloak – The Haxan Cloak // 400 Blue Marbled Vinyl 2 x LP (2011) — są smyki, jest klimat, jakby rockowy, ale winyl kolorem dupy nie urywa (96,90 zł TSCHAK) i ogólnie drogo
Sylvain Chauveau – Nocturne Impalpable // Transparent Vinyl (2001) — smyki, pianinko, smutki, nic alternatywnego
Cormega – Mega Philosophy Instrumentals // Red / White / Black Splatter Vinyl (2014) — to jest hip-hop! Wersje instrumentalne, żaden ambient
Noveller – Fantastic Planet // Aqua Blue Vinyl (2015) — winyl ekstra, ale muzyka zupełnie new age, plumkająca gitarka
ASC - Beneath The Surface // Black Vinyl 12" (2015) — jest ambient, ale bardziej techno-elektronika, zbyt techniczne
White Hills - White Hills // Black Vinyl (2010) — słabiej nagrana niż ta powyższa
Heron Oblivion - S/T // 'Clear with White Swirl' (2015) — SubPop, bardziej psych-folk-rock, Jefferson Airplane
Buke and Gase - Function Falls EP // Black Vinyl 12" EP / Hand-Printed & Stamped — artystyczny grunge, specyficzne, wysoka nota na pitchforku, drugi nr bardziej elektro

5
Media Jeweler – $99 R/T Hawaii // Fluorescent Pink Vinyl LP & 300 Black Vinyl (2015) — Fire Talk, post-rock, bez błysku
Meishi Smile – …Belong // Black Vinyl (2015) — disco-pop, kołysze spoko, nie razi,
Grey Lands – Right Arm // Clear w/ Blue Splatter Vinyl (2015) — indie-rock, nawet nie razi muzycznie, fajny wokal, fuzzy, rzeczywiście indie
Shy, Low – Hiraeth // 100 ‘Hallie Rose’, 100 ‘Snowdon Lily’, 150 ‘Foxglove’ & 150 ‘Bell Heather’ Vinyl (2015) — winyle ładne, ale "post-rock" czerstwy, dobrze jednak, że nieco brudno nagrany
HeCTA (Lambchop) – The Diet // Red Vinyl (2015) — dziwaczna ta taneczna elektronika, słucha się dobrze, ale nie wymaga uwagi, jest wokal z Lambchop
Bob Moses – Days Gone By // Silver Vinyl 2xLP (2015) — ładnie tam sobie gra w tle, electro-popik, ale melodie/piosenki nieciekawe = nuda
Darcy Clay – Jesus I Was Evil // ‘Red, Blue & Yellow’ 4-Track Vinyl Eps (1998) — ciekawa historyjka (http://slyvinyl.com/punk/darcy-clay-jesus-i-was-evil-limited-red-blue-yellow-4-track-eps?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+slyvinyl+%28Sly+Vinyl+|+Your+Record+Informant%29)
Mega Ran – RNDM // Grey & White Vinyl 2xLPs (2015) — artystyczny hip-pop-hop z pianinkiem czasem
Giles Corey – S/T // 200 ‘Mint Green Haze on Milky Clear’ Vinyl (2015) — jakaś folkowa alternatywa, typ z Have a Nice Life = smętki, ciężkie
Aerosol – Leave // White Vinyl (2015) — ambiencik na syntezatorach
Lars Leonhard / Shebuzzz – DIMBIV006 // Yellow Vinyl 12″ — niby ambient, ale bardziej techniawka, winyl ok, niemniej rozczarowała mnie muzyka (cena wysyłki też), DUBTRONICA
L’Impératrice ♕ – Odyssée EP // Black Vinyl (2015) — disco takie
Birthmark – How You Look When You’re Falling Down // White with Sunglow + Seasplatter Vinyl LP (2015) — world music/pop, to przez te dęciaki z Antibalas, piosenki i wokal spoko
Local Natives – Hummingbird // Marbled Gold Vinyl (2013) — nic mi się nie zmieniło w odbiorze pana z wąsem, koncert lepszy
J Dilla – Dillatronic Vol. 1-3 // Vinyl 3xLP / Glow-In-The-Dark & Embossed Jackets (2015) — nowoczesny hio-hop, bardziej eksperyment koncepcyjny, wykonawczy, kolorowe winyle, bujające miksy/loopy bez wokalu, mega drogie, mega długie
Moriaty — The Devil's Child (2014) nie winyl, z polecenia Johnego, blues-rock, RoyalBloodowe, mocne brzmienie, nudna muzyka
Tijuana Bibles — Wild River EP (2013) nie winyl, z polecenia Johnego, Glasgow blues-rock, współczesne, wokal słaby (niby Nick Cave), ale nienajgorsze, choć popłuczyny po wszystkim co ostatnio (Jack White)
I/O – Saudade // Transparent Vinyl 12″ (2015) — klasyczny czerstwy post-rock, ale słuchalny, ładny transparent winyl
Palm Desert – Adayoff + 4 Songs // Red-in-Clear Vinyl LP / SlyVinyl Exclusive Test Press Giveaway! (2015) — hard'n'stoner, dość słabo nagrane, KYUSS-podobne, wokal jakby Monster Magnet
DAAP Girls – Look Inside Your Love // Tangerine Vinyl (2015) — EXTRA kolor — ale muzyka The Hoves z dęciakami
Wrekmeister Harmonies – Night of Your Ascension // White Vinyl (2015) — chóralny eksperyment, ambienty, jest na ANOST, ale bez promo
Lonna Kelley – Take Me Home Spiderman // Black Vinyl / Second Pressing! (2015) — alternatywna pieśniarka, w ogóle mnie nie urzekła
DEAFCULT – S/T // Black Vinyl (2015) — shoegaze, jest spoko, mam mp3
Evan Caminiti – Meridian // Opaque Gold Vinyl (2015) — ambient i sperymenty, nie do końca przyjazne, zbyt dronowato, ale jest ciekawe
Deptford Goth – Songs // White Vinyl (2014) — dream pop w męskim wokalem, zbyt senne, Perfume Genius lepsze
Jon Porras – Light Divide // White Vinyl (2014) — jest ambient, choć nieco ztechnicyzowany
Cloudkicker – Let Yourself Be Huge // Blue & Purple Splatter on Solid Pink Vinyl 10″ (2011) — właściwie post-rock
Ian William Craig – A Turn Of Breath // Ocean Blue & Black Vinyl (2014) —TRUE ambient z miksowaniem muzy klasycznej, zbyt chóralne
Hurricane Heart Attacks – Incredible Machine // Red & Black Splatter Vinyl (2015) — psychodelia między Jefferson Airplane a Spiritualized
Dzang – Lotion // Black Vinyl LP / Hand-Stamped Labels (2015) — bardziej sperymenty niż ambienty, gitara gra
White Hills - Heads on Fire // Black Vinyl (2007) — true niezal psych-rock na ciężko, nie zebym miał tego słuchać, jakby stare Monster Magnet + nieco Hawkwind
The Acorn - Vieux Loup // White w/ Black Splatter Vinyl (2015) — indie folk-rock, delikatne wokale, trochę basowej elektroniki,
Post War Glamour Girls - Feeling Strange (Parts 1 and 2) // 200 Red & Blue Splatter (2015) — brit "indie"-rock, Maximo Park + Interpol

6
Wild Ones – Heatwave // Black, White & Trans Green Vinyl (2015) — NIE WYRÓŻNIAJący się elektro-pop
Blue Cranes – Swim // Translucent Blue Vinyl LP w/ Signed, Screen Printed Insert (2013) — jazz-rock, ładny winyl
Richard Houghten – Sonata De Grillo // 100 Numbered Copies on Clear with Blue/Yellow Splatter Vinyl (2014) — new age, yyy
The Yolks – Don’t Cry Anymore // ‘Hand-Drawn Label’ Black Vinyl 7″s (2015) — a sam band milusi, Rolling Stones, VU, wokal ciut w stylu Strokes = pasuje
Minus the Bear – Menos El Oso // Clear w/ Green High Melt, 1000 Yellow Marble & 1000 Clear Vinyl (2005) — taki tam "post"-rock
Max Richter – From Sleep // 180g Transparent Vinyl 2 x LP (2015) — to jest przygnębiające, ciche, spokojne, ale nie wyjątkowe
Botany – Dimming Awe, The Light is Raw // Black Vinyl (2015) — niby hip-hop/rap, ale zbytnio nowoczesne, ponad moje przyzwyczajenia, dość oryginalne, skomplikowane rytmicznie podkłady, sporo klawiszy
Pipe-eye – Cosmic Blip // ‘Ultra Clear with Heavy Space Gunk’ Vinyl 10″s (2015) — spoko indie-psychodela, nawiązania do 60s, ale winyl nie
L A N D – Anoxia // Clear Vinyl (2015) — ładny ten clear, ale psycho-akusto-elektro nie przekonuje mnie BARDZO, ot ciekawe
Capra Informis – Womb of the Wild // Black Vinyl 12″ EP (2015) — 4 numery, więc nie posłuchałem za wiele :D
Mute Forest – Deforestation // Black Vinyl (2015) — Highly recommended record for fans of Lowercase Noises or Notwist, ale lepsze niż Notwist
Lakker – Tundra // White w/ Black Splatter Vinyl (2015) — dla nie brzmi ciekawie, elektro + eksperyment w wersji light
Brown Acid – The First Trip //Clear & Red Vinyl (2015) — całkiem udana składanka zupełnie mi nieznanych zespołów hard-psych-rockowych z lat 60/70 — świetnie nagrane perkusje, dużo fuzza, niewiele odkrywczego, ale słucha się całkiem nieźle
Giraffes? Giraffes! – More Skin With Milk​-​Mouth // Translucent Blue Vinyl (2015) — ciekawy eksperymetalny rock, nie do kupowania :)
De La Romance – S/T // 200 Black Vinyl (2015) — pop, elektro, miłe, bez szału kupowania
Gold Celeste – The Glow // Blue Vinyl (2015) — psych pop-rock, jak lekkie Tame Impala
Courtney Barnett – Sometimes I Sit and Think, and Sometimes I Just Sit // Special Edition Yellow Vinyl 2xLP (2015) — lekki indie-rock, do słuchania, nie kuopwania, żeński wokal, ale tym razem nie razi, są w tym lata 90., bardziej garażowa Elastica
Ancient Ocean – Blood Moon // ‘Blood Red’ Vinyl (2015) — space ambient, ma momenty
Explosions In The Sky & David Wingo – Prince Avalanche OST z DDRu, też ładne, ale już zbyt wydelikacone, 23,95 €
Daturah – S/T // Clear Vinyl 2 x LP (2005) — pisze, że post-rock, bardziej Explosions in the Sky itp. 3 numery! Jest ok. ambient, ale germańskie szwargotanie mi przeszkadza, fajnie że sporo ambientu, przez chwilę tylko słyszałem perkusję, bywa ApC-like, niemniej 22 E, i śmierdzi postem :D = NIE
LSD and the Search For God – Heaven Is a Place // Blue / Black Vinyl 12″ EP (2015) — shoegaze, dość głośne i niewyraźne, Blue (sold out) — skusiłbym się
King Gizzard & The Lizard Wizard – Quarters! // Sherbet Splatter Vinyl (2015) — miłe, ale drugi raz się nie nabiorę, teraz bardziej bitlesowski rock, poszło w stare Tame Impala
Splendidid – Easy Trip // Black Vinyl (2015) — dream-pop elektro, dużo przestrzeni, szwedzko - choć z Australii
The Album Leaf – In a Safe Place // White Vinyl / Alternate Album Art (2004) — już było, tylko teraz WHITE, miły elektro-post-rock
Bing & Ruth – Tomorrow Was the Golden Age // 100 Blue/Purple Vinyl 2 x LP (2014) — pianinowo, jest trochę przyjemnego tła,
Beliefs – Leaper // Translucent Green Vinyl (2015) —self professed Shoegaze/Dream Pop duo; takie w stylu MBV, przyjazne (that’s 57.05 PLN, plus 57.05 shipping for Poland)
Colleen - Everyone Alive Wants Answers // Cassettes (ThrillJockey, 2003) — sperymentalny, akustyczny psych-ambient, no ale kaseta

7
Rocket 455 – Go to Hell // Radioactive Green Vinyl (2001) — true garaż, fajne brzmienie i wokal Stoogesowy, bardzo fajne
Johnny Kafta Anti — Vegetarian Orchestra // Black Vinyl (2015) — 4 numery!, eksperymenciki, krautrock, free jazz and improvisation oraz kilmaciki wschodnie (Liban)
Ben Frost – Steel Wound // Black Vinyl (2004) — ambient, mroczne, dobre na jesień
Ian William Craig – Cradle for the Wanting // Black Vinyl (2015) — ambient, eksperyment, tape recordings i wokale, na jesień
88 Ultra – Sirens // Electric Blue w/ Pink Splatter 180-200g Vinyl 2xLP (2015) — ekstra winyl, dreamy elektro chill
Explosions In The Sky & David Wingo – Manglehorn OST // Clear w/ Blue Streaks Vinyl (2015) — ładny winyl, ambiencik i delikatne smyki
Rival Consoles – Howl // Red Vinyl 2xLP (2015) — ambientowa techniawka, udane elektro eksperymenty, może to kupić w DDRze?
The Dead Pirates — Over the Hills (2014) z polecenia Johnego, choć brzmi "garażowo", niskobudżetowo, to jest całkiem fajny psych-stoner, jest winyl! 12"
Mass Gothic – S/T // Banana Yellow ‘Loser Edition’ Vinyl (2015) — experimental synth pop outfit, dość romantyczne i nowoczesne — skusiłbym się
Lotus – Basin to Benin / Tarot // Black Vinyl 7″ (2015) — nowoczesne funky, dobrze buja
Wired Mind – Mindstate:Dreamscape // Yellow Vinyl LP / SlyVinyl Exclusive Test Press Giveaway! (2015) — pocudować nad Yellow, acz sama muzyka bardzo obiecująca, miękki stoner
I.D.A.L.G. – Post Dynastie // Black LPs (2015) — Similar to early 2000s Norwegian rocksters The Cato Salsa Experience! (that’s 59.63 PLN, plus 29.81 shipping for Poland)
Chris Tenz – Nails Through Bird Feet // Transparent Yellow Vinyl LPs + 7″ & Cassette (2015) — akustyki + ambient, za dużo smyków i wokali Arcade Fire/Madredeus
Anduin – Last Days of Montrose House // Silver Vinyl 10″ (2015) — TRUE ambient, widziałem ładny brązowy winyl

8
Small Black – Best Blues // Limited Edition Clear Vinyl (2015) — Jagjaguwar! fajny shoe-pop, elektro-disco rytmy, dobrze się słucha, ładny przezroczysty winyl (obrazek skopiowałem wcześniej) (http://www.porcys.com/draft/small-black-small-black-ep/)
Sunbeam Sound Machine – Wonderer // Sunburst, Yellow w/ Neon Blue Splatter & Neon Green Vinyl (2014) — zajebiste kolorystycznie winyle, muza współczesny psych inspirowany 70s, bardziej dreamy
Alana Yorke – Dream Magic // Blue Vinyl (2015) — pieśniarze, takie 4AD, ale ładnie gra, gorzej z wokalami (Enya), ale jest bardzo dobre, świetne na jesień
Moljebka Pvlse – In Love and Death You Are Alone // TRANSPARENT Vinyl 10″ (2015) — AMBIENT — polska 45 zeta + wysyłka
Mr. Tube and the Flying Objects – No Wrong, No Rights // Black Vinyl (2015) — zaskakujące połączenie funky, indie-rocka, świeżo, nowocześnie, niewydumanie
Bully - Feels Like // Blue w/ Red Splatter Vinyl (2015) — garażowe indie, z czego indie jest wyraźne, Breedersowate, prostota tegoż również, ALE trzeba przyznać, że przebojowe, trochę brzmienie wokalu Nosowskiej, a czasem bardziej Courtney Love, ZNAKOMITE!

9/3
Substantial – Follow The Master b​/​w Cool Mornings // Signed Black Vinyl 7″ (2015) — a to jest świetny numer, ale TYLKO jeden, płyta słaba = hip-hop


9
Julien Baker – Sprained Ankle // Clear Vinyl (2015) — gitara, wokal, żeński, rzewność (EMILIANOWOŚĆ), clear winyl — wszystko co trzeba — 15$ — BRAĆ — KONIECZNIE
John Beltran – Espais // Ochre Vinyl (2015) — AMBIENT + pianino = € 20.00 ale jest super
Earn – Hell On Earth // White Vinyl (2015) — true AMBIENT, ładny biały ( 60.47 PLN, plus 68.53 shipping)
Hakobune – Seamless and Here // Color Vinyl LP, 5 Colorways, 100 Per Colorway — true AMBIENT, 23 dolce! (bundle: http://www.patient-sounds.com)
Throw Down Bones – S/T // Deluxe Edition White & Black 180g Vinyl (2015) — electro-rock, "Kraut-rock with psychedelic trips" — drogie w chuj, ale muzyka naprawdę dobra

puste = nie słyszałem
Princess Century – Progress
Martin Courtney – Many Moons
Maserati – Rehumanizer
SIANspheric – I Draw the Line
Ringo Deathstarr – Pure Mood
Bantam Rooster – Tarantula
Lovebyrd – S/T
Beach House – Thank Your Lucky Stars
The Backhomes – Only Friend
JEFF The Brotherhood – Global Chakra Rhythms
Eluvium – Life Through Bombardment Vol. 2
Young Galaxy – Falsework
Social Studies – Wake
S. M. Wolf – Neon Debris
Brothers in Law – Raise
Wild Nothing – Life of Pause
SPR – EP1
Julia Brown – An Abundance of Strawberries
Porches – Pool
Tortoise – The Catastrophist
Pinkshinyultrablast – Grandfeathered
La Sera – Music For Listening To Music To




winylom NIE 04



283 pozycje

od 0,49$
do 59.99$ — Damned — Damned Damned Damned (1977)
                   Hellacopters — High Visibility (2000)
44,99E — Dump — Superpowerless/ I Can Hear Music Vinyl Box with Poster (1993/2013)

1 x hhv
2 x importCDs
3 x turntable
17 x alchembria.pl
76 x Anost
same dusty

treści (w większości) takie jak:
klubowe dicho

JEST!
nie ma

12 TAK
Ultraista — Ultraista
Ying Yang Twins — United States Of Atlanta (2005) 2LP
Spoon — Transference (2010)
Outkast — Aquemini (Censored) (1998) 3 LP
Ghostface Killah — Fishscale – Radio Advance (2006) 2 LP
 Oneida — The Wedding (Jagjaguwar, 2005)
Chief — Modern Rituals (2010)
Messiaen — Turangalila Symphony – Michel Beroff/Jeanne Loriod/Andre Previn/London Symphony Orchestra (1978)
 Maximilian Hecker — Infinite Love Songs (Kitty Yo, 2001) 2 LP
Hot Hot Heat — Future Breeds (2010) 2 LP
Shaky Hands — Lunglight (Kill Rock Stars, 2008)
Ghostface Killah — Fishscale – Radio Advance (2006)

85 może
ale nie będę realizował
acha, chyba że podejdę po ambienty

8 PUSTE
nie zdążyłem przesłuchać

1
Human Eye — Human Eye (2005)
Shrubbn!! — Molly Rhubarb (2007) EP
Mario Masullo & Xm — Gimme Some Truth (2007) EP
Various Artists — Musick 10 (2006) EP
Jerry Abstract — Musick 14 - Luvbytes (2007) EP
Jerry Abstract — Musick 08 - Mudtsmut (2006) EP
Quasimodo Jones — Love Commando - Remixes (2006) EP
Daniel Meteo — The Beat Of The Heart (2006) EP
Pascal Schäfer — Day Return (2006)
Felix — Bad Ideas (2006)
Wuzi Khan — Ssick Oh Ni (2005)
Holz — Musick 06 (2005) EP
Various Artists — Musick 05 (2005) EP
Fumble — Melo (2001) EP
Various Artists — Musick 01 (2004) EP
Cooly G — Armzhouse (2015) EP
Prins Póló — Sorrí (2014)

7 dwójek
wiele 3
mnóstwo 4
bardzo dużo 5
dużo 6

7
LL Cool J — 10 (2002) 2LP
Ultraista — Ultraista
Crass —  Stations Of The Crass (1979)
Crass — Yes Sir, I Will (1983)
Guided By Voices — Half Smiles Of The Decomposed (Matador, 2004)
Guided By Voices — Under The Bushes Under The Stars (Matador, 1996)
Jon Spencer Blues Explosion — Plastic Fang (Matador, 2002)
Riz Ortolani — Madron (1970)
Ying Yang Twins — United States Of Atlanta (2005) 2LP
Troggs — Wild Thing (Fontana) (Late 60s)
Ghostface Killah — Fishscale – Radio Advance (2006) 2 LP
Oneida — The Wedding (Jagjaguwar, 2005)
Chief — Modern Rituals (2010)
Messiaen — Turangalila Symphony – Michel Beroff/Jeanne Loriod/Andre Previn/London Symphony Orchestra (1978)
Maximilian Hecker — Infinite Love Songs (Kitty Yo, 2001) 2 LP
Hot Hot Heat — Future Breeds (2010) 2 LP
Tivol — Early Teeth (2005)
The Go Find — Everybody Knows It's Gonna Happen Only Not Tonight (2010)
Marilyn Moore — Moody Marilyn Moore (1957)
Band Of Horses — Everything All The Time (Sub Pop, 2006)
Steve Allen — Man Called Dagger – Original Soundtrack
Long Lost — Save Yourself, Start Again (2013)
Johnny Keating/Carmen McRae — Hotel
Ken Thorne — Inspector Clouseau (1968)
Michel Legrand — Thomas Crown Affair (1968)
LL Cool J — 10 (2002)
Quincy Jones — Quincy Plays For Pussycats (60s)
Lalo Schifrin — New Fantasy (1964)

8
Yo La Tengo — I Can Hear The Heart Beating As One (Matador, 1997) 2LP
Black Keys —  Rubber Factory (2004)
Dead Weather — Sea Of Cowards (2010)
The Jon Spencer Blues Explosion — Extra Width (1993)
Spoon — Ga Ga Ga Ga Ga (2007)
Antonio Carlos Jobim — Love, Strings & Jobim (1966)
We Vs. Death — A Black House, A Coloured Home (2009)
Panther — The Birds (EP)
Pluramon — The Monstrous Surplus (2007)
Limp — Orion (2002) EP
Shaky Hands — Lunglight (Kill Rock Stars, 2008)
Ghostface Killah — Fishscale – Radio Advance (2006)
Toy Bizarre  — kdi dctb 180 (2015) 10"

9
Spoon — Kill The Moonlight (2002)
Jerry Goldsmith — Our Man Flint/In Like Flint (Silva Screen, 1989)
Hanno Leichtmann — Nuit du Plomb (2009)
Taiga Remains — Works For Cassette (2014)

3/9
Sheena Easton — You Could Have Been With Me (1981)

10
Damned — Damned Damned Damned (1977)
Breeders — Last Splash (1993)
Spoon — Transference (2010)

?
Don Caballero — What Burns Never Returns (Touch & Go, 1998) 2 LP
Fugazi — Fugazi (Dischord, 1988)
Patrick John Scott — Long Duel (1967)
Don Randi — Bloody Mama (1970)
Nino Rota — Agatha Christie's Death On The Nile (1978)
Stanley Myers — Deer Hunter (1979)
Andre Previn — 4 Horsemen Of The Apocalypse (60s)

xls mi tego nie chce policzyć hurtem, więc nie mam sumy, ale zaoszczędziłem tyle, że hoho