poniedziałek, 3 sierpnia 2026
poniedziałek, 27 lipca 2026
piątek, 24 lipca 2026
Mychael Danna And Rob Simonsen – Eve And The Firehorse (2005)
![]() |
| Gerhard Richter – Laret (1992) |
1. EFH 1 1:44
2. EFH 2 2:18
3. EFH 3 1:17
4. EFH 4 0:30
5. EFH 5 0:33
6. EFH 6 1:20
7. EFH 7 0:44
8. EFH 8 0:52
9. EFH 9 1:23
10. EFH 10 1:00
11. EFH 11 0:46
12. EFH 12 0:59
13. EFH 13 0:33
14. EFH 14 0:43
15. EFH 15 1:05
16. EFH 16 0:56
17. EFH 17 0:20
18. EFH 18 0:25
19. EFH 19 0:36
20. EFH 20 0:54
21. EFH 21 0:49
22. EFH 22 1:47
sobota, 11 lipca 2026
sobota, 4 lipca 2026
wtorek, 30 czerwca 2026
piątek, 19 czerwca 2026
Office Dog – Prime Corner (2026)
na szczęście nie taka smutna i wzruszająca, jak poprzednie, to dobrze
https://officedog.bandcamp.com/album/prime-corner
a że jeszcze gra w School Fair!? jeju
https://roundheadstudios.com/team
sobota, 13 czerwca 2026
piątek, 12 czerwca 2026
New York Knicks – San Antonio Spurs 107–106 (3–1)
niemniej
to miał być ważny mecz, z grożącym przełamaniem, a ja w rozsypce przecież
nawet kilka razy w nocy sprawdzałem wynik i gdybym nie musiał spać, to bym płakał, bo chyba tylko cud
no i zdarzył się
więc tak, od rana zrobił się dzień, acz leje
zatem już tylko o krok
podsumowując, to pierwsze takie emocje z NYK od czasu wielkiego rajdu w 1999
piątek, 5 czerwca 2026
wtorek, 2 czerwca 2026
Mychael Danna – Adoration (2009)
wię wię, to trudniejsze, ale co za wejście w soundtrack! wymyśliłem nawet ławkę, na której bym tego słuchał, końcówka miażdży:
https://youtu.be/A-Kr-x-KDc0?list=OLAK5uy_kCfS2p7svW8U-SNNV_DlkN6KKuVBlo-v8
poprawka, cały OST jest przemocny (ławka pozostaje)
https://www.youtube.com/playlist?list=OLAK5uy_kCfS2p7svW8U-SNNV_DlkN6KKuVBlo-v8
środa, 13 maja 2026
Moochin' About / Dave Brubeck Quartet / Benjamin Herman
znakomita jest ta porcja, mogłoby się wydawać, że wcale nie na środowy, hehe, poranek, ale przecież z chillem od rana byliśmy za pan brat
poniedziałek, 11 maja 2026
piątek, 8 maja 2026
Pancho – PANCHO EP (2026)
owszem, to wszystko już było (stare, ale nowe), ale jest zrobione tak profesjonalnie (złe słowo hehehe), że się nie dziwię, że Big Scary to wzięło, no i nagranie, nagranie
https://nowthatswhaticallpancho.bandcamp.com/album/pancho-ep
czwartek, 7 maja 2026
Potop Redivivus (2014)
ależ KINO!
to bym mógł co święta, ale jeszcze nikogo nie namówiłem; co prawda wolałbym w żarówiastym technikolorze, ale nie ma co narzekać, skrót jest zacny, zobaczyłbym w kinie
https://artsandculture.google.com/story/9AWBxnvmMAEA8A?hl=pl
https://ninateka.pl/movies,1/potop-redivivus--jerzy-hoffman,663
środa, 6 maja 2026
Dr Jekyll & Mr Hyde (2026)
hej! komiks nie będzie czarno-żółty! (nostalgia!)
to i się nawet powtórka mojemu starszemu spodoba
https://blogokomiksach.pl/zapowiedzi-kurc-na-maj-2026/
poniedziałek, 4 maja 2026
Los Angeles Lakers – Houston Rockets 98–78
no, Ojciec dowiózł, chociaż tutaj sukces miał wielu, hm... synów
teraz będzie gładkie wpierdol od elektryczno-bąbelkowych nudziarzy, ale co tam, ta pierwsza runda była długa, ciekawa i zaskakująca
(2) Boston Celtics vs. (7) Philadelphia 76ers 3–4
(3) New York Knicks vs. (6) Atlanta Hawks 4–2
(4) Cleveland Cavaliers vs. (5) Toronto Raptors 4–3
(1) Oklahoma City Thunder vs. (8) Phoenix Suns 4–0
(2) San Antonio Spurs vs. (7) Portland Trail Blazers 4–1
(3) Denver Nuggets vs. (6) Minnesota Timberwolves 2–4
(4) Los Angeles Lakers vs. (5) Houston Rockets 4–2
Scott McCloud – Make It To Forever (2026)
zazwyczaj pisanie, że muzyka jest zrobiona inteligentnie jest maskowaniem i złym prognostykiem, a i jeszcze: profesjonalna
a tymczasem jest bardzo dobrze, znakomicie świadomie (to też +/-), są mroczne balladowe fragmenty niemal pod Today is the Day
czwartek, 30 kwietnia 2026
środa, 29 kwietnia 2026
Papilio (Michel Pierret / Świat Młodych)
przyjechał! jest!
ŚM – w kioskach trzy razy w tygodniu – we wtorki, czwartki i soboty, no ba
z tej najliczniejszej grupy wiekowej naszego społeczeństwa jako jedna z 200 osób zainwestowałem w nostalgię i jakże mi się to podoba
oczywiście jest to pokłosie fanpage'u komiksów prl'u (jak i prl'u), bogatego źródło kopalni odkrywkowej
jak onczas pojawiła się ta zajawka, to nagle uderzyło mnie (z komentarzy wynika, że nie tylko mnie) taką prostą szpilą w zaległą część głowy: "kurde, przecież ja to znam!" (potem znalazłem na Stogach fragment tego komisku, sklejony w mini książeczkę)



.webp)
















_-_Uffizi.jpg)














