piątek, 11 kwietnia 2025

Charles Mingus Sextet (1964)



to kolorowanie czasem może nie wychodzi najlepiej, ale wciąż robi wrażenie, przyjemnie się patrzy, może również przez te zęby i oczy

zabawa z nóżką kontrabasową też robi swoje

https://youtu.be/BR1WtrZEGM8

fajne stereo, kupowałbym:

https://youtu.be/AZF7OggdS1w

 


czwartek, 10 kwietnia 2025

Pile – Magic Isn't Real (2010)

 


Może to już czas na listę najlepszych piosenek wszechczasów? Na przykład taki freestyle rock piosenkarski mnie robi (chyba nie od dziś).

Pets

https://youtu.be/M9M9f5eMc-Y

https://pile.bandcamp.com/album/magic-isnt-real



poniedziałek, 7 kwietnia 2025

alphabets – empty heart / busy mind (2025)

 


zanim jeszcze życie zabrało mnie na opiekę dziecięcą, to były egzemplarze do kupienia
całość może nie aż tego warta, za dużo popierdółkowych sperymentów,
ale za brzmienie werbla w "what we pretend to be" dałbym się zabić (szkoda, że cała płyta nie taka)




sobota, 5 kwietnia 2025

King Brothers – Wasteland (2018)

 


pokłosie naszych niepopularnych wyborów muzycznych
zrobiłem to dla śmiertelnego JSBE
oczywiście Japończycy są tylko kopistami, ale za to jakimi!
płyta jest mocarnie nagrana, pełen szacunek i zazdrość
i mimo wieku i stażu wciąż aktywni



piątek, 4 kwietnia 2025

Holiday Fun Club – Holiday Fun Club (2008)

 


kariera to im może nie wyszła, nie są źli ci Niemcy

jest chwilowo za dużo (zbyt szybkiej) mechaniki i pokrzykiwania (Polska "śpiewa"), ale ten new-wcale-nie-new-wave jest bardzo fajny w tym temacie + brytyjskie zespoły gitarowe tego okresu

wziąłem to z Juno, bo niedrogo i kilka numerów idealnie wpasowuje się w debiut New Order (im dłużej słucham, tym bardziej przyzwyczajam się do innych), plus okładka i wkładka mają LOVEWORMS'owe czaszki = na czasie

zresztą, choćby dla tego numeru warto było:

https://youtu.be/GMWJeF-6Pao




środa, 2 kwietnia 2025

kurcze, byli starzy nawet kiedy byli młodzi – The Promise Ring

 


niemniej, hymniczne

https://youtu.be/JUSbxhil1nA

https://youtu.be/-v0eMkb3ASY



Val Edward Kilmer (1959 - 1 kwietnia 2025)

 


zawsze mogło być gorzej
podobno naprawdę śpiewał w filmie "The Doors"
Top Secret! zapewne najlepsze
a niby jeszcze 4 mam zapisane do obejrzenia, np. z agentem Andrew Pryzwarrą
podobnie jak w przypadku ostatniej projekcji "Szklanej pułapki" początek "Heat" był co najmniej zaskakujący pod względem scenariusza i sztampy kina policyjnego 90s - chyba wymaga zrewidowania to kino magicznego nierealizmu