piątek, 26 czerwca 2015

Odcinek z zakończeniem wtorku



16 czerwca, wtorek

My drogi i Miłościwie Nam Panująca drugi spacer chłodem.

wróciłem, wypiłem, przespacerowałem
Operation Crossbow (1965) cz. 1, wchodzi Zośka
zmogło mnie, zjadłem, wypiłem, obejrzałem game 1 i spać po 22


17 czerwca, środa

Odcinek z "problemami"

My drogi i Miłościwie Nam Panująca wsunęliśmy wiele pizz.

no to koniec nba, jednak GSW, trudno, nie będę zarywał nocy na mecz nr 7
***
wciąż zimno, dzisiaj idę po kawę
wykonałem mega czynność z rana, na głodzie, skończyła się jedna karuzela, rozpoczęła druga,  jasne (konserwy, nie na export)
***
byłem w sklepie, kupowałem dla małego, na tzw. półroczę
siedziałem w parku, nie spieszyłem się
za 10 zeta miałem kg truskawek i pół kg czereśni (bo chciałaś)
***
auto nieważne, rajd po mleko do wymieszywania (jak to w styczniu, hej)
***
wyprawiłaś dziecku wieczór, szybko do snu
telepizza tym razem lepiej, choć tamta lepsza
idę podlewać w zimnie, po umytym z gówna kółku
wróciłem wprost do snu


18 czerwca, czwartek

Odcinek z samymi ważnymi sprawami

My drogi i Miłościwie Nam Panująca gdzieś tam na końcu się zmieściłem.

chłodniej
nie ma już NIC (tylko 1 mecz Copa America)
***
i od razu z rana rewolucje, eh eh
***
zjadłem pizzę, ciut mi się polepszyło
***
skomplikowany przejazd przez wro, ale w domu z młodym bez zarzutu
i się przygotowaliśmy do jedzenia i wieczoru
próba generalna ze wszystkimi komplikacjami: 34 minuty rozstawiania, 26 grania
jakoś będzie, z dojazdem też
***
ponieważ ja mam weekend w czwartek wieczorem, a Insound ma 35% zniżki, więc siedziałem sobie bardzo przyjemnie do 1
ale z tych wielu rzeczy (23 wyróżniłem) żadna nie była jakaś och, ponadto WSZYSCY się rzucili, więc pomogli mi w niekupowaniu
(lista będzie w listach)


19 czerwca, piątek

Odcinek z ale koniecznie załatw kwiaciarkę

My drogi i Miłościwie Nam Panująca załatwiamy kwiaciarkę.

a wstałem, bo co
znowu czerwcowe chłodno, 12
dokańczam wczorajsze "zbiory"
***
wracałem później, bo wino chilijskie
a potem coś, znaczy się nic
a, w sklepie byłem, po WSZYSTKO
dostałem wolną noc do wyspania się, więc się wysypiałem bez szaleństw


20 czerwca, sobota

Odcinek z na siano

My drogi i Miłościwie Nam Panująca mignęliśmy z dniem całym.

występ był żenujący, byłem strasznie rozczarowany, ale już tak mam, zawsze można na kogoś zwalić
podebrałem malucha po 8 i udanie spędziliśmy poranek
miały być 2 i 3 krople, ale było się nie bać
mini omlecię 1
zapakowani, kabanoski na drogę i na Kaszuby
w tej części było miło, nawet lenichowałem
ba, jak na jarmarku: The Best Of Matt Monro za 10 zeta
echo sound oczywiście nie zagrał (przejściówki)
wróciłem z Michem, Kaszuby ślicznie wyglądały
miałem jeszcze te 40 min dla siebie
potem wieczorne i dyżur



21 czerwca, niedziela

Odcinek z ulewami

My drogi i Miłościwie Nam Panująca cały dzień na dworze/wyjeździe.

mini omlecię 2
i jedziemy z kawą
dziadkowie bawili się dobrze, myśmy zmoknęli na przygodowej ulewie
trasa nam się nie zmienia, jeno Siwiałka przestała mieć znaczenie, zajmować się dzieckiem to ja mogę u siebie na trawie
były ryby, nawet zostałem zluzowany na jedzenie
pokój u góry i wideo, wracamy znowu w deszczu, pomyliłem zjazdy (na Borkowo)
nowy bujak
wracamy akurat na wieczorne
słucham meczu
słuchamy Snoop Dogga


22 czerwca, poniedziałek

Odcinek z wycieczką

My drogi i Miłościwie Nam Panująca jeździmy przez dzień cały.

rano DRAMAT — siadły akumulatorki
moja lista watch z dusty liczyła 214, pora część usunąć NA ZAWSZE
ironia i dystans zostały pochłonięte zleceniami w bazie
***
wsiadka, korki, za wcześnie
trochę chłodnawo, trochę wychodziłem ramię z dzieckiem
układ stołów zrobił się jak trza, pasuje! a tańce będą po naszemu
wrócili styrani, dziecko szalało podczas wieczornych, ale w koncu się udało


23 czerwca, wtorek

Odcinek z babką

My drogi i Miłościwie Nam Panująca śmy się obżarli na kolację.

NIEMAL zaspałem! (kontrolowane wejście w marzenia senne)
dziękuję za
***
ach te poranki w tyrce, wkurw na cały dzień i dymanie z wywieszonym jęzorem
wracam przez sklepy (zamknęli czerwoną torebkę!)
więc lidl, a potem truskawki/czereśnie/szczypiorek
***
dzień psa
***
goście, więc posiedziałem w kuchni
zużyłem pięknie ziemniaki
***
wieczorne, następnie z zadowoleniem dokończyłem
OSS 117: Rio ne répond plus
wspaniale się bawiłem drugą częścią, kretyńskie jak trza
ułożyłaś stoły w lesie
śpię





Brak komentarzy: