wtorek, 6 marca 2012

luźności


okładka której nie będzie. bo będzie lepsiejsza.
mimo niezaprzeczalności istnienia moich ewidentnych braków (tak, miewam takie), wg najnowszych doniesień (naukowych) kwestia o zdrowiu nabiera niebywałej aktualności; i tego będę się trzymał.
testamenty wciąż pozostają w modzie, więc wystarczy się zwrócić.
w tym roku na zwiedzanie wybierają się również kasety, walkman i wiekopomne słuchawki.
pół kroku do przodu, ale co tam: jutrzejszy odcinek jest fajny, już mi się morda śmieje.

==============================================


==============================================

żadne tam minory i anhedonie. widzimy się 24–25.03 na występach.
z tym barem piwnym nie żartowałem — życie wygląda teraz inaczej. poskręcane. bosssko.
no ej, i słońce właśnie wyszło


==============================================

nr którego nie będzie. więc dla tej gitary fragment. ale ogólnie w całości żywy dowód, że plan to plan. sie poczeka, sie zrobi, i będzie.

Brak komentarzy: