środa, 25 stycznia 2017

Najgorsze Filmy Świata 2017



wróciły po 3 latach!

The Deadly Mantis (1957)
modliszka w sumie ok, zima w dekoracjach ze steropianem, szybki romans w eleganckich kostiumach, standardowe kino, ten "seksizm" to taki delikatny, muzyka fatalna (lata 50.), końcowe sceny zabawne i imponujące (wiele fajnych foto w necie)


The Beach Girls and the Monster (1965)
szalona jazda kryminalno-obyczajowa, bandy surferów i LAMBADZIAR tańczących do szpulowca na plaży, młodzieńcze dramaty, zła macocha, za to muzyka (nie Frank Sinatra Jr.) znakomita w treści i klimacie, fatalnie złe i piękne sceny jazdy autem z projekcją tylną

The Tingler (1959)
nie oglądałem ponownie


World Without End (1956)
pierwsza znana postać, Rod Taylor, więc znowu posądzenia o seksizm nie do końca zasadne, bo to postać komediowa przecież, właściwie film przygodowy, western!, element SF, to kiepskie dekoracje i lot kosmiczny, akurat w stylu "Time Tunnel", rozgrywka stricte amerykańska ("walczymy o pokój"), racja — pająki były wspaniałe, był technicolor i panoramiczny obraz


The Three Fantastic Supermen / I Fantastici tre supermen (1967)
i tutaj już był szał, przecież to Kommissar X przebrany w rajtuzy i pelerynki! zagrali dokładnie te same role, dodawszy przygłupa w stylu Jima Carreya; <>; włoska muzyka, wspaniałem włoskie wnętrza i architektura, cała reszta do wyrzucenia = oglądania, z przytupem; dla mnie niewiele nowego; są 3 części


Satan's Cheerleaders (1977)
to dla mnie hit przeglądu, ze względu na dialogi, bezpośredniość (niemal wulgarność) tej młodzieży, a także irracjonalne elementy zachowania postaci
<<"grindhouse i golizna"; początek parodiuje "high school comedies">>
najśmieszniejszy i najbardziej zły film


At The Earth's Core (1976)
brytyjska kostiumówka (co słychać i widać), wzmianka o Peterze Cushingu, ja zaś wiedziałem, że Caroline Munro; lalkowo-gumowe potwory przywołują etap muppetów w filmach dla dorosłych, czyli "The Dark Crystal" (1982); miła przygodówka z treścią z powieści XIX-wiecznych fantastycznych


Cellat (1975)
w tym przypadku nie miałem zastrzeżeń do tureckiego kina, pewnie lepiej niż takie w polskim wykonaniu, o ile "kino zemsty" nudzi mnie ze względu na schematyzm (tutaj też podobnie), to uroda aktora oraz jego nienaganny i elegancki ubiór robiły na mnie dobre wrażenie (gorzej z grą aktorską i przedstawieniem złych/opryszków/złoczyńsków), owszem prostota wynikania akcji porażająca, ale już się na to uodporniłem, do tego znakomita muzyka wraz z tematem przewodnim


Night of the Lepus (1972)
bardziej kino katastroficzne niż horror, tyle że główny bohater wybrany niefortunnie (rój czy szarańcza są bardziej wiarygodne), widać ten wysoki budżet, klasę aktorów, a nawet dobrze napisany scenariusz, jedynie banda królików siedzących w sklepie, przeczekujących dzień w oczekiwaniu na noc była poza zrozumieniem

Night of the Lepus (1972) in The Matrix (1999)



wtorek, 24 stycznia 2017

The Nude Bomb (1980)



to była bardzo inteligentna komedia/parodia szpiegowska, w której przerysowano i wyszydzono wszystkie schematy, może ludność już miała tego dość, albo ogólnie kryzys lat 80. w 007, w każdym razie wszystkie te cechy przejęła i wykuła potem w sukces "Naga broń"
może ten aktor też taki niewyjściowy (+ McGyver)
cała reszta, fabuła, scenografia (brawo!), sceny akcji oraz szalone kuriozalne zakończenie (czy to nie było awangardowe wobec "Matrixa"?) jest godne uwagi, sporo śmiechu, sporo świetnych scen dialogowych

 



Big Short (2016)



sylwester to nie była najlepsza pora na ogladanie tego "trudnego" filmu
niemniej, był bardzo dobry, przede wszystkim bardzo dobrze zrobiony
zastosowano w nim wiele sztuczek, które płynnie pozwalały interesować się tą historią, no i ów cyniczny żart na końcu

 



środa, 18 stycznia 2017

Fuller Report / Rapporto Fuller, base Stoccolma (1968)



Kolejny z Dickiem Worthem (wciąż nie najlepiej wyglądający Ken Clark). Były twisty. I aktorka chwilami podobna do Danieli Bianchi.
"killer score by Armando Trovajoli. It's practically non-stop jazzy spy pop"
zasadniczo film mnie nawet przekonywał, to była niezła rozrywka

http://www.pulpinternational.com/pulp/entry/1970-Japanese-poster-for-The-Fuller-Report.html
http://www.italianfilmreview.com/2013/08/fuller-report-rapporto-fuller-base.html



wtorek, 17 stycznia 2017

La sfida (1958)



genialny czarno-biały, oczywiście przeczytałem potem wiedzę, aktorzy się kłaniają (José Suárez, Rosanna Schiaffino) (jest zabawne, że na filmwebie nie występują w kolejności ważności roli), podobnie jak w "Mafioso" niezapomniane obrazy włoskich społeczności ściśniętych na małych przestrzeniach
wspaniały! i oczywiście się przejąłem.




piątek, 13 stycznia 2017

Pasqualino Settebellezze (1976)



poczytałem we włoskiej KSIĄŻCE o Linie Wertmüller i już wiem
ach, i to był Giancarlo Giannini!
samym filmem może nie byłem zachwycony, ale pomysłowością i wulgarnością (którą kojarzę z włoszczyzną) imponował, tragikomedia pełną gębą
był również Fernando Rey


http://internationalcinemareview.blogspot.com/2012/11/lina-wertmuller-pasqualino.html



Mafioso (1962)



ależ pięknie jest to zrobione = świetnie poprowadzony film
piękny czarno-biały obraz i znakomite role aktorskie, Alberto Sordi mistrz, byłem nieustająco pod wrażeniem i cały wciągnięty
KINO

http://criterionreflections.blogspot.com/2012/12/mafioso-1962-424.html