poniedziałek, 18 marca 2019

2019.03.16 - różowy album



...od dzisiaj od 5:23 (czyli jednak było wstać 2 godziny wcześniej, a nie udawać przed sobą, że jednak się zaśnie) będę słuchał tylko nowszej wersji, która z dwiema gitarami brzmi niemal jak studio
ogólnie jestem zachwycony nagraniem perki, więc jak się doda odgłos z sali oraz ustawi bas na środku i poziomy, to właściwie wszystko jest niemal zrobione


owszem, mam tam swoje występy i nieznośne kruczki (to się da zamydlić) i jednak tego fuzza trzeba będzie ściszyć, to mam podstawy do długotrwałej podjarki i indie-zachwytów (żałujcie, że nie wzięliście na na występ, ty "nie moja bajka")
mógłby jeszcze relacjonować z dokładnością do zakupów 3 x śledzik na raz, ale te złote głoski skreślę, jak już kierownik klepnie (jestem w tej wygodnej pozycji, że nic nie muszę, mogę tylko nosem kręcić i wybierać wersje gitar drugich), zaakcentować natomiast chciałem swój własnoręczny monitor (podobno gdzieś na foto jest)
podziękowania dla Endriu (dance, dance) i szacunek dla chłopaków







Brak komentarzy: