wtorek, 29 maja 2018

Brevi amori a Palma di Majorca (1959)



niejako "statek miłości" tylko na wakacjach na wyspie, Alberto ponownie grał irytującą postać, na szczęście tym razem nieszkodliwego przygłupa (acz w scenach w grze w pokera tę optykę można nieco zmienić), reszta intryg miłosnych jak z "włoskiej komedii" = chwilami zabawne, muzyka Piero Piccioni, full kolor
trafnie ujęte: https://www.imdb.com/title/tt0054433/reviews?ref_=tt_urv



Brak komentarzy: