właśnie dymałem po schodach dzierżąc poręcz w dłoni i przypomniałem sobie, jak dzieckiem będąc biegałem z wiaderkami węgla, najpierw po pół, potem po 3/4, następnie po całym; nasze schody były drewniane, zawsze mówilismy, że mieszkamy na 3 pietrze, w rzeczywistości było to trzecie piętro, w końcu na parterze piekarnia, na I Węsierscy oraz "Jasiu" z konkubiną, na II Omernikowie I Danilewiczowie, na III my, obok strychu, właściwie na poddaszu, ale samo mieszkanie było stosunkowo wysokie, taki model z podwyższeniem "wieżyczek" na obu końcach domu, strych i piwnica przechodnie, można było się bująć z klatki A do klatki B; z III do II i z II do I pietra było 21 schodów, z I na parter 22 — ki diabeł?poniedziałek, 9 marca 2009
dzień pierwiastka kwadratowego
właśnie dymałem po schodach dzierżąc poręcz w dłoni i przypomniałem sobie, jak dzieckiem będąc biegałem z wiaderkami węgla, najpierw po pół, potem po 3/4, następnie po całym; nasze schody były drewniane, zawsze mówilismy, że mieszkamy na 3 pietrze, w rzeczywistości było to trzecie piętro, w końcu na parterze piekarnia, na I Węsierscy oraz "Jasiu" z konkubiną, na II Omernikowie I Danilewiczowie, na III my, obok strychu, właściwie na poddaszu, ale samo mieszkanie było stosunkowo wysokie, taki model z podwyższeniem "wieżyczek" na obu końcach domu, strych i piwnica przechodnie, można było się bująć z klatki A do klatki B; z III do II i z II do I pietra było 21 schodów, z I na parter 22 — ki diabeł?czwartek, 5 marca 2009
odsłuchane przedostatnio
A Camp — Colonia (2009)
A Camp — Stronger Than Jesus (Single) 2009
Akimbo — Jersey Shores (2008)
Animal Collective — Merriweather Post Pavilion (2009)
Antibalas Afrobeat Orchestra — Liberation Afrobeat Vol. 1 (2000)
Apples in Stereo — Fun Trick Noisemaker (1995)
Apples in Stereo — New Magnetic Wonder (2007)
Apples in Stereo — Velocity of Sound (2002)
Asobi Seksu — Hush (2009)
Atlas Sound — let_the_blind_lead_those_who_can_see_but_cannot_feel
Baroness — Red Album (2007)
Beastie Boys — The In Sound From Way Out (1996)
Benoit Pioulard — Temper (2008)
Billy Cobham — Crosswinds (1974)
Blood on the Wall — Liferz (2008)
Bon Iver — Blood Bank (2008)
Bon Iver — For Emma, Forever Ago
Bragg, Billy — Mr Love and Justice (2008)
Bullit (1968)
Calexico — Carried To Dust (2008)
Califone — Roots And Crowns (2006)
Captain Beefheart — Safe As Milk (1st Album US 1967)
Carla Bruni — Comme Si De Rien Netait (2008)
Chad Vangaalen — Soft airplane (2008)
Coconut Records — Davy (2009)
Cyndi Lauper — Bring Ya to the Brink (2008)
David Shire — The Taking of Pelham, One, Two, Three
Death in June — The Rule of Thirds (2008)
Deerhunter — Microcastle (2008)
Deerhunter — Weird Era Cont (2008)
Deutsch Nepal — Dystopian Partycollection (2008)
Dick4Dick — Grey Album (2008)
Dungen — 4 (2008)
Dungen — Tio Bitar (2007)
Eagles Of Death Metal — Heart On (2008)
Ebony Rhythm Band — Soul Heart Transplant (1969)
Eddie Harris — Bossa Nova (1963)
Ellen_Allien — Sool (2008)
esquivel_cabaret manana
Estrada Nagrania — Fonoteka 1 [2007]
Exorcist
Fleet Foxes — Album Club Exclusive (2008)
Fleet Foxes — Fleet Foxes (2008)
Fleet Foxes — Sun Giant EP (2008)
Franz Ferdinand — Tonight Franz Ferdinand (2009)
Frightened Rabbit — The Midnight Organ Fight (2008)
Funky_Brazil
Gang Gang Dance — Saint Dymphna (2008)
Guns N' Roses — Chinese Democracy (2008)
Juno Reactor — Gods And Monsters (2008)
Kaiser Chiefs — Off With Their Heads (Limited Deluxe Edition) [2008]
Kate Nash — B-Sides
Keane — Perfect Symmetry (2008)
King Khan & BBQ show (2007)
King Khan and BBQ Show — What's for Dinner (2006)
Komeda — Astigmatic (1965)
Komeda — Muzyka Krzysztofa Komedy 2 (1974)
Komeda — Rosemary's Baby (1968)
Komeda — The fearless vampire killers (1967)
Krzysztof Komeda — Cul-De-Sac (1966)
Lafayette Afro Rock Band — AFON (1971-74)
Lalo Schifrin — Boulevard Nights
Lalo Schifrin — Brubaker (1980)
Lalo Schifrin — CHE!
Lalo Schifrin — Enter the Dragon (1973)
Lalo Schifrin — Fire and Ice
Lalo Schifrin – Fox
Lalo Schifrin — Ins and Outs
Lalo Schifrin — Lalos Competition
Lalo Schifrin — Latin in the Horn
Lalo Schifrin — Medical Center and Other Themes
Lalo Schifrin — No One Home (1979)
Lalo Schifrin — Once a Thief (1965)
Lalo Schifrin — Piano Strings and Bossa Nova (1961)
Lalo Schifrin — Rollercoaster (1972)
Lalo Schifrin — Samba para Dos (1963)
Lalo Schifrin — Sol Madrid (1968)
Lalo Schifrin — Spectrum (1957)
Lalo Schifrin — The Amityville Horror (1979)
Lalo Schifrin — The Cannonball Adderley Quintet And Orchestra (1970)
Lalo Schifrin — The Dead Pool
Lalo Schifrin — The fourth protocol
Lalo Schifrin — The Sting II
Lalo Schifrin (producer) — Night_Flight (1979)
Lalo Schifrin piano — Pat Thomas Desafinado
Lalo Schifrin, Dizzy Gillespie — The New Continent
Larry Graham & Graham Central Station — My Radio Sure Sounds Good To Me (1978)
Lars Horntveth — Kaleidoscopic (2008)
Low — Santa's Coming Over 7'' [Sub Pop, 2008]
Matmos — Supreme balloon (2008)
Max Tundra — Parallax Error Beheads You (2008)
Mayuzumi Toshiro – Reflections in a Golden Eye
Mireille Mathieu
Mireille Mathieu 2
Mission Impossible...And More! — The Best of Lalo Schifrin (1962-1972)
Múm — Yesterday Was Dramatic — Today Is OK.
O'Death — Broken Hymns, Limbs And Skin (2008)
Pavement — Slanted & Enchanted (1992)
Pete and the Pirates — Little Death (2008)
Polish JAZZ — part1 (1950-1960)
Polish JAZZ — part2 (1960-1970)
Polish JAZZ — part3 (1970-1980)
Pop Levi — Never Never Love (2008)
Prayve's Blaxploitation Bombs
Prayve's Euro Pop Funk!
Prayve's Freakbeat Jerk Grooves
Prayve's Jazz Funk Fusion
Prayve's Jazz Funk_Delight
Psychocukier — Malpy Morskie (2007)
Psychocukier — No More Work (2008)
Quantum Of Solace (2008)
Quincy Jones — Bossa Nova (1962)
Quincy Jones — Dollar$OST (1971)
Quincy Jones — Man And Boy (Soundtrack)
Quincy Jones — Sounds...And Stuff Like That (1978)
Quincy Jones and Harry Arnold Big Band — Jazz (1953)
QuincyJones — I Heard That! (1969)
QuincyJones – Ndeda
QuincyJones — You've Got It Bad, Girl (1973)
Robert Forster — The Evangelist (2008)
Roy Budd — Catlow and Other Themes
Russian Circles — Station (2008)
Silver Rocket — Tesla (2008)
Simpsons Super Spectacular 01 (2005) (Oroboros-DCP)
SJ Esau — Small Vessel (2008)
Snow Patrol — a hundred million suns (2008)
Sopor Aeternus — Sanatorium Altrosa (2008)
Spiritualized — Songs In A&E (2008)
Stanko, Urbaniak, Dudziak, Dylag — Well remember Komeda (1972)
Stark Reality — Now (1970)
Steve Von Till — As The Crow Flies (2000)
Sun Ra — Some blues but not the kind thats blue (2008)
T Bone Burnett — Tooth Of Crime (2008)
The Coral Sea — Firelight (2008)
The Foreign Exchange — Leave It All Behind (2008)
The Good, the Bad & the Queen (2007)
The Killers — Day & Age (2008)
The Matthew Herbert Big Band — There's Me And There's You (2008)
The Plastic Constellations — We Appreciate You (2008)
The Secret Machines — Secret Machines (2008)
The Twilight Sad — Fourteen Autumns And Fifteen Winters (2007)
The Twilight Sad — Killed My Parents And Hit The Road (2008)
The walkmen — You and me (2008)
Today Is The Day — Kiss The Pig (2004)
Today Is The Day — Temple Of The Morning Star (1997)
Today is The Day — Will Power (1994)
Vampire Weekend — The Kids Don't Stand a Chance (EP 2008)
You Only Live Twice (1967)
Youthmovies — Good Nature (2008)
środa, 4 marca 2009
the monks
okazało się, że pliki do płyty zajmują ponad 11 giga, pozostałe ważą 18 giga, co jest wyraziste, uwzględniając, że są tam płyty "vis-a-vis", "odessie", "robert poulsen", w pracy "columbus" oraz "chaos hydra", co wypada 3,6 giga na płytę; zatem "Wojt the la Volt" jest najobszerniejszą naszą płytą ever
miałem sentymentalny nastrój i słuchałem Appleseed Cast "Two Conversations" — zupełnie inna emocjonalnie od ostatniej
zadzwonił Piotr z Poznania i opowiadał o przygodach z migreną, w wyniku których wykryto o niego astygmatyzm, nadciśnienie, hipertriglicerydemię i przerośniętą wątrobę — pogratulować!
no, ale Piotr pracuje w browarze Lecha, więc jest mistrzem (jak dla mnie)
zrobiłem schabowe, a w niedzielę zrobiliśmy prawdziwą pomidorową
Skarbie udało się na zasłużony odpoczynek, ja zaś oddawałem się jednemu z niewielu dobrych meczy Iversona w barwach Detroit (Shaq rzucił 45 pkt, ten mecz obejrzałem w poniedziałek wieczorem w ramach odreagowywania ciężkiego dnia pracy) (poprzedni tydzień już był ciężki w wyniku prowadzenia wielu publikacji jednocześnie)
niedzielę spędziliśmy leniwie (zupa!), heroes, lidl (wykupili rum!), spotkalismy pierwszego (albo drugiego) Brata w sklepie; obejrzeliśmy "Klątwę skorpiona" Allena oraz "Gran Torino" Eastwooda
pierwszy bez rewelacji (choć miło), ponieważ jużeśmy widzieli — akurat z tego samego okresu pamiętam komedię romantyczną z Helen Hunt i Melem Gibsonem — jakoś mi się tak łącznie kojarzy
drugi całkiem może być, jak na jeden raz — postacie wprawdzie przerysowane, a historyjka do cna amerykańska, ale nie od dziś wiadomo, że w usa właśnie tak trzeba pokazywać poważne kwestie, żeby do kogokolwiek dotarły; wprawdzie nie podzielam aż takiego wielkiego zachwytu dla tytułowego wozu, by dla mnie stał się on motorem działań czy zawiści, ale ogólnie obraz Eastwooda (a szczególnie jego rolę) oceniam pozytywnie; zasłużone brawa należą się scenie u fryzjera
widziałem też program o amerykańskiej grupie The Monks — zdaje się kompletnie nieznaną — w 66 roku grała w Niemczech garażowego r'n'rolla w stylu Velvet Underground; historia w sumie smutna (podobnie, jak jubileuszowy koncert w 2000 roku, na którym zjawił się m.in. Jon Spencer — mówił do kamery); filmy z koncertów przedstawiają ich w lepszym świetle niż studyjna płyta; mieli niezły design — wygolone czubki głów — i imponującą energię w graniu — muzycznie byli surowi i konsekwentniwtorek, 3 marca 2009
poniedziałek, 2 marca 2009
nauka ścisła
czwartek — "Mad Money" (2008) — przyjemna komedia "krymianalna", kino właściwie familijne, ale bez nadęcia, sympatyczna rozrywka, Diane Keaton naprawdę dobrze wygląda w tym wieku, o Queen Latifah można nie bez kozery powiedzieć "fest babeczka"
piątek, 27 lutego 2009
zaliczyliśmy fantastyczną wyprawę do parku (zima, jak za czasów dzieciństwa) i kilka dupozjazdów — dopóki worki nie popękały
w niedzielę szalała zadymka, ja walczyłem z przeziębieniem, napocząłem druk płyt Wojt (a propos, właśnie urodziła mu się córka); pociągnąłem dalej historię Wrocławiawieczorem obejrzeliśmy połowę filmu o Peru, potem zaś przyszłego zdobywcę oskarów — "Slumdog"
w poniedziałek rano odwilż — i to było niejakim powodem do żalu nad śniegiem, który się roztapia — szkoda — taki nastrój dziecięcy
***
właściwie wiem dlaczego nie lubię chodzić do pracy w poniedziałek — po weekendzie pełnym własnych osiągnięć i spowolnionego trybu życia, kiedy człowiek może sobie marnotrawić czas dowolnie - jestem jakiś "rozbity psychicznie" i nie mogę się pozbierać, żeby wrócić na "właściwy" tor, a w pracy zajęć mnóstwo i nie wiadomo, za który ogonek chwycić — nadmiar zadań szkodzi, wywołuje pewne uczucie napięcia i niejakie poczucie winy (bezsensowne!), że czegoś jeszcze się nie zrobiło
***
wieczorem projekt plakatu na występ w gazeta-rock-cafe, a później druga część filmu o Peru oraz fragment wykładu Richarda Dawkinsa; do snu nawet "Zabójczy widok" wydawał mi się mniej kiczowaty niż ostatnio — może dlatego, że nie dociągnąłem do końcówki z fotomontażem na Golden Gate

wtorek (24.02) próba, pod koniec zawsze chce mi się spać, mamy 20 numerów — za dużo na występ z supportem
teoretycznie "śledzik", ale jak zauważył jurek, wobec postępującej sekularyzacji społeczeństwa nie ma to większego znaczenia — karnawał trwa obecnie cały rok — on wyraził z tego powodu żal
***
Tea Leoni — "Koniec Hollywood" Allena
środa, 25 lutego 2009
tłusty czwartek 2009
odwaliliśmy hiszpaniozę i doobejrzałem ten mecz McGrady'ego (62 rzucił) — zachowam sobie na pamiątkę — w końcu to jeden z graczy, który mocno roztrwonił swój talentw czwarteczek (tłusty — 5 pączków) pojechałem do Brętowitz, spotkaliśmy się wyjątkowo wcześnie, zagraliśmy przy trzaskającym mrozie co potrzeba, w sumie jesteśmy nieźle przygotowani do występu; dokonaliśmy zmiany w wykonywaniu "super soul" ja siedzę na stołku i udzielam się w refrenie, Wojt gra na elektrycznej
zaczęliśmy sobie później jamować, całkiem ok, w konsekwencji Wojt stwierdził, że chciałoby się już nowe numery robić; ja na to, że spoko, wydajemy i startujemy z nagrywaniem nowych rzeczy, a Wojt, że już nie takie smęty, tylko bardziej w stronę bluesa — co mi odpowiada — więc może teraz płyta bluesowa?





